Umowy gospodarcze
Inwestor przekazuje rządy fachowcom, ale sam też odpowiada
Projektantami, kierownikami i inspektorami nadzoru muszą być obowiązkowo osoby z uprawnieniami. By uniknąć kłopotów przy realizacji inwestycji, trzeba dokładnie sprawdzić, kogo zatrudnimy na budowie lub przy większych pracach remontowych
Wiosną startuje wiele inwestycji, rozpoczyna się też intensywny sezon remontowy.
Od tego, jak fachowcy wywiążą się z obowiązków, zależy zarówno bezpieczeństwo podczas realizacji robót budowlanych, jak i przyszłe bezawaryjne użytkowanie obiektów. Należy przy tym pamiętać, że odpowiedzialność za obiekt budowlany trwa znacznie dłużej niż sam proces inwestycyjny.
Zgodnie z prawem budowlanym (tekst jedn. DzU z 2006 r. nr 156, poz. 1118 ze zm.) uczestnikami procesu budowlanego są:
- inwestor,
- inspektor nadzoru inwestorskiego,
- projektant,
- kierownik budowy oraz kierownicy robót.
Obowiązki inwestora różnią się od tego, co jest wymagane od pozostałych uczestników budowy, którzy pełnią samodzielne funkcje techniczne.
Decyduje, wybiera i płaci
Inwestor decyduje, do czego obiekt ma służyć, jaka ma być jego wielkość, w jakiej technologii ma być wykonany, na jaką skalę przeprowadzić trzeba remont czy zmodernizować budynek. On również płaci za wszystkie prace.
Zgodnie z art. 18 prawa budowlanego do obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowlanego. To znaczy, że musi on zapewnić:
- opracowanie projektu budowlanego i, jeśli jest to potrzebne, innych projektów, np. technologicznych, wykonawczych, branżowych (instalacji sanitarnych, elektrycznych, gazowych, drogowych itp.),
- zatrudnienie kierownika budowy, który będzie prowadził prace (z odpowiednimi uprawnieniami do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych właściwymi dla konkretnej inwestycji),
- opracowanie planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia na budowie (zazwyczaj zleca się to kierownikowi budowy),
- wykonanie i odbiór robót budowlanych (w tym odbiory częściowe),
- przy skomplikowanych pracach lub w trudnych warunkach gruntowych również nadzór nad wykonywaniem robót budowlanych.
Inwestor musi się też liczyć z tym, że w decyzji o pozwoleniu na budowę nałożony zostanie na niego obowiązek ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego, a także zapewnienia nadzoru autorskiego. Dzieje się tak w sytuacjach, gdy obiekt lub związane z nim roboty są skomplikowane albo prowadzone prace lub sam obiekt mogą mieć niekorzystny wpływ na środowisko.
Przemyślane decyzje
Zanim inwestor wynajmie specjalistów, musi dokładnie przemyśleć całą inwestycję, żeby później wprowadzać jak najmniej zmian w trakcie budowy.
Każda zmiana wiąże się bowiem ze stratą czasu i dodatkowymi kosztami, a także możliwością popełnienia błędów budowlanych.
Jeśli coś trzeba poprawić, należy to zgłosić projektantowi. Jeśli uzna, że zmiany nie są istotne, wprowadzi je do projektu budowlanego i zgłosi kierownikowi oraz inspektorowi nadzoru inwestorskiego. Wtedy można się od razu zabrać do dalszych prac na placu budowy.
Jeśli jednak zmiany są istotne, niezbędne okaże się uzyskanie nowej decyzji (zazwyczaj pozwolenia na budowę). Wtedy trzeba się liczyć nawet z kilkumiesięczną przerwą w działaniach przy obiekcie (choć zgodnie z przepisami uzyskanie nowego pozwolenia nie powinno przekroczyć dwóch miesięcy, urzędnicy często piętrzą trudności, wymagają dodatkowych ekspertyz i oczekiwanie się przedłuża).
Jeżeli inwestor zdecyduje się na samowolne zmiany w sytuacji, gdy wymagają one decyzji urzędu, narazi się na karę pieniężną za każde istotne odstępstwo.
Uwaga! Warto upewnić się w urzędzie, czy to, co z pozoru wydaje się nieistotnym odstępstwem, nie zostanie uznane za istotne. Niektóre urzędy mają tendencję do nadmiernego rozszerzania katalogu zmian uznawanych za istotne. Warto tego dopilnować zwłaszcza w sytuacji, gdy projektant nie zna miejscowych obyczajów w tym zakresie. Odwoływanie się od decyzji, nawet w słusznej sprawie, to kolejne spowolnienie prac na budowie.















