Ubezpieczenia na życie
Pytania, które warto zadać przed wykupieniem polisy
Sięgając po produkt łączący ochronę z inwestowaniem, zawieramy z towarzystwem umowę nawet na kilkadziesiąt lat. Dlatego wybór powinien być poprzedzony solidną analizą szczegółowych zapisów
Każdy zainteresowany podpisaniem wieloletniej umowy z ubezpieczycielem powinien się zastanowić, czy interesuje go wyłącznie ochrona życia czy również inwestowanie. Jeśli wybór padnie na produkt łączony, należy jeszcze zdecydować o rozłożeniu akcentów. Dla jednej osoby ważniejsza może być gwarancja wypłaty określonej z góry kwoty (zapewnia to ubezpieczenie na życie i dożycie), dla innej – możliwość osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków (wtedy właściwym wyborem jest polisa z funduszem).
O tym, jak dopasować rodzaj produktu ubezpieczeniowo-inwestycyjnego do swoich potrzeb, pisaliśmy w „Moich Pieniądzach” przed tygodniem. Jednak to dopiero pierwszy krok prowadzący do wyboru najlepszego ubezpieczenia. Produkty należące do tej samej kategorii różnią się, i to niekiedy bardzo istotnymi parametrami. Wiele zależy tu od indywidualnych potrzeb i preferencji klienta.
Nie sposób też wskazać polisę najatrakcyjniejszą cenowo. Koszty ochrony zależą bowiem od wieku i stanu zdrowia osoby ubezpieczającej się, a każde towarzystwo może nieco inaczej szacować ryzyko związane z poszczególnymi grupami klientów. Można jedynie podać cechy produktu, na które należy zwrócić uwagę przed dokonaniem wyboru.
Jak ubezpieczyciel ocenia ryzyko
Kwota, jaką trzeba przeznaczyć na ochronę, zależy od konstrukcji produktu, ale też od tego, kim jest nabywca. Tam, gdzie część ochronna nie jest symboliczna, towarzystwo szacuje ryzyko śmierci ubezpieczonego na podstawie stanu jego zdrowia (mogą być wymagane dokumenty medyczne), a także wieku. Im osoba podpisująca umowę jest młodsza, tym ryzyko ponoszone przez towarzystwo jest niższe. W efekcie ochronę życia można uzyskać taniej.
Szacując ryzyko, ubezpieczyciel bierze pod uwagę nie tylko najbliższy rok, ale cały okres, w jakim będzie związany umową z klientem. Oznacza to, że jeśli np. 30-latek ubezpieczy się na pięć lat, roczna składka będzie stosunkowo niska. Gdyby ubezpieczył się od razu na dziesięć lat, płaciłby więcej. Jeśli jednak podpisze pierwszą umowę na pięć lat, a po tym czasie zechce zawrzeć kolejną, znów na pięć lat, będzie płacił za ochronę wyraźnie więcej, niż wyniosłaby średnia za każdy rok umowy dziesięcioletniej.
Co ważne, towarzystwa określają też maksymalny i minimalny wiek klienta, który może podpisać z nimi umowę, a także wiek, kiedy ubezpieczenie przestaje obowiązywać. Ubezpieczyć się może więc np. osoba, która nie ukończyła 60. roku życia, ale ochrona przestanie obowiązywać np. po ukończeniu przez nią 75 lat; górna granica dotyczy wszystkich klientów, niezależnie od tego, w jakim okresie życia wykupują polisę.
Ile będziesz mógł wypłacić
Jeśli kilka firm proponuje tę samą sumę ubezpieczenia na życie, naturalnym wyborem jest polisa, która zapewni ochronę najtaniej (jeśli oczywiście zakres ochrony jest taki sam). Ta prosta zasada przestaje jednak obowiązywać przy produktach łączących ochronę z inwestowaniem. Tam, gdzie celem jest pomnażanie pieniędzy, nie warto oszczędzać na składce, bo większa kwota inwestycji powinna zaowocować wyższym kapitałem, jaki towarzystwo wypłaci w przyszłości.
Właśnie podział składki na część ochronną i inwestycyjną nierzadko wzbudza najwięcej emocji. Warto o to dokładnie wypytać doradcę czy przedstawiciela towarzystwa.
Typowo w pierwszym roku niemal całość wpłaconej kwoty jest przeznaczana na ochronę życia i na pokrycie kosztów ubezpieczyciela. Im dłużej trwa oszczędzanie, tym większa część wpłacanych składek jest inwestowana.
Z podziałem (alokacją) składki ściśle związana jest wartość wykupu polisy; jest to kwota, jaką ubezpieczony może otrzymać, jeśli rozwiąże umowę przed terminem. Wtedy można odzyskać tylko tę część wpłaconych składek, które nie były zapłatą za udzieloną ochronę życia.
Wyjątkiem są produkty z symboliczną ochroną, które postać polisy mają wyłącznie do celów podatkowych, a ich podstawowym zadaniem jest pomnażanie kapitału. Wtedy koszt ochrony można pominąć w rozważaniach.















