Kolekcje sztuki
Wszyscy szukamy następcy Sasnala
600 – 700 złotych kosztuje na aukcji dobry obraz współczesnego artysty
Krajowi marszandzi stawiają na młodych artystów. Niedawno sukcesem zakończyła się aukcja Sopockiego Domu Aukcyjnego, za kilka dni odbędzie się IV Aukcja Sztuki Młodych zorganizowana przez Polswiss Art. Również Desa w Krakowie (www.desa.art.pl) kojarzona od lat głównie ze sztuką z przełomu XIX i XX wieku oraz międzywojenną zapowiedziała aukcję najmłodszych. Do końca roku trafi pod młotek około tysiąca dzieł niedawnych absolwentów krajowych akademii. Jak kształtują się ceny?
Sopocki Dom Aukcyjny (www.sda.pl) 21 sierpnia pierwszy raz zorganizował aukcję najmłodszych. Wystawiono 101 dzieł 80 artystów, gdzie cena wywoławcza wynosiła 500 zł. Sprzedano całą ofertę. Najwięcej było cen ok. 600 – 700 zł. Niektóre prace osiągnęły ceny powyżej 3 tys. zł. Jacek Kucharski zapowiada, że firma zorganizuje kolejną aukcję w grudniu. Debiutancka aukcja miała szczególny charakter, ponieważ odbyła się w nowej siedzibie legendarnej Państwowej Galerii Sztuki.
13 września (poniedziałek) stołeczny Dom Aukcyjny Polswiss Art (www.polswissart.pl) zaprasza na aukcję. Aukcje młodych organizuje Desa Unicum (www.desa.pl). Pełną krajową ofertę innych firm oraz wyniki najłatwiej poznamy na portalu sztuki (www.artinfo.pl).
Konkurencyjnie niskie ceny
Opłaca się 12 września odwiedzić kolejne targowisko sztuki (www.targowiskosztuki.com) studentów i niedawnych absolwentów warszawskiej ASP, które odbędzie się w Hotelu Harenda. Są tam konkurencyjne ceny i bogaty wybór. Ważną wartością dodaną na targowisku jest osobisty kontakt z autorami dzieł! Kolejna edycja targowiska odbędzie się w Arkadach Kubickiego Zamku Królewskiego w Warszawie. Może tam zainwestujemy w następcę Wilhelma Sasnala, który jest synonimem rynkowego sukcesu. Jego następców szukają marszandzi, mówi o tym nasz ekspert Andrzej Starmach.
Opłaca się też odwiedzać galerie. Ważne jest osobiste poznawanie oferty, związane z tym przeżycia, nie zastąpi ich licytowanie przez Internet lub telefon, które dominuje na aukcjach. W galeriach wypatrzymy dzieła młodych klasyków, których prace nie trafiły jeszcze na aukcyjny rynek. Bogatą ofertę młodych ma np. Galeria Art Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków (www.galeriaart.pl). Niedawno włoscy turyści za 9 tys. zł kupili tam obraz Jacka Łydżby „Kobieta i autobus”.
Pionierem aukcji najmłodszych artystów jest łódzki dom aukcyjny Rynek Sztuki (www.ryneksztuki.lodz.pl). „Moje Pieniądze” zapowiadały te aukcje i na bieżąco komentowały ich wyniki. Wojciech Niewiarowski, prezes Rynku Sztuki: – Moim zdaniem dzieła sztuki nie powinny stanowić dóbr luksusowych. Powinny być dobrami codziennego użytku, bez których nie sposób żyć, jak np. telewizor czy pralka. Powinny być finansowo dostępne, aby jak najwięcej osób mogło je przeżywać na co dzień w domu. Fakt, że coraz większa grupa żyjących artystów funkcjonuje na naszym rynku, dobrze wróży. Średnia cena nie powinna gwałtownie rosnąć, dzięki temu nie będą to zakupy luksusowe – mówi Niewiarowski.
Trzy etapy handlu
Od 2006 roku Rynek Sztuki systematycznie organizuje aukcje najmłodszych absolwentów ASP w Łodzi. Od niedawna łódzka firma znalazła licznych naśladowców, którzy na specjalnych aukcjach oferują sztukę początkujących artystów. Na łódzkich aukcjach promocyjnych średnia wartość sprzedanego obiektu wynosi ok. 600 – 700 zł. Po pięciu latach od ukończenia akademii artysta uzyskuje średnio ok. 1 tys. zł za obraz. Sztuka ta będzie podlegała rynkowej selekcji, dzieła wybranych będą drożały.
Rynek Sztuki stworzył wieloetapowy system handlu. Każdy młody, który przeszedł przez Aukcję Promocyjną, jeśli chce, ma organizowaną wystawę w stałej galerii. W trzecim etapie promocji umieszcza jego prace w Internetowej Galerii Młodych Talentów. W łódzkich aukcjach uczestniczyło ponad stu młodych, natomiast w Internetowej Galerii jest około 20, z którymi udało się nawiązać stałą współpracę, ponieważ świadomie dbają oni o rozwój swojej rynkowej kariery.















