REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Gospodarka

Budżet

Radni blokują podwyżki

Tomasz Nieśpiał 11-12-2011, ostatnia aktualizacja 11-12-2011 19:19
W Zakopanem nie udało się podnieść podatku od nieruchomości
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
W Zakopanem nie udało się podnieść podatku od nieruchomości

W wielu gminach nie uda się załatać budżetów z kieszeni mieszkańców. Rady nie zgadzają się na wyższe podatki

Podwyżki podatków i opłat, oprócz cięcia wydatków, są jednymi z powszechniejszych sposobów samorządów na podreperowanie finansów w czasie kryzysu. Nie wszędzie jednak pomysły burmistrzów i wójtów udaje się przeforsować. Radni nie zgadzają się na dodatkowe obciążenia finansowe dla mieszkańców. Włodarze odpowiadają: to oznacza głębsze cięcia wydatków.

Zobacz » Samorząd » Finanse » Budżet

Prezydentowi Kielc Wojciechowi Lubawskiemu w czwartek po raz trzeci w ostatnich miesiącach nie udało się przekonać radnych do podwyżek podatku od nieruchomości. Jego propozycja zakładała 8-procentowy wzrost dla przedsiębiorców i 4-procentowy dla osób fizycznych. Budżet miasta miał zyskać na tym dodatkowe prawie 5 mln zł.

Wystarczy,  że rząd podwyższa

Głosami klubów PO, PSL i PiS kieleccy radni nie zgodzili się na wprowadzenie projektu uchwały do porządku sesji. Prezydent ostentacyjnie opuścił salę posiedzeń i zapowiedział, że więcej na sesji się nie pojawi. – Nie dając szansy na rzeczową dyskusję dotyczącą finansów miasta, radni upokorzyli prezydenta – mówi Andrzej Sygut, zastępca prezydenta Kielc.

Radny PSL Włodzimierz Wielgus nazywa to dziecinadą i tłumaczy, że nawet w czasie recesji nie można po raz kolejny sięgać do kieszeni mieszkańców. Zaznacza, że w tym roku radni zgodzili się już m.in. na podwyżkę ogrzewania, wzrosły też opłaty za parkowanie.

Sygut uważa jednak, że decyzja radnych i tak może uderzyć w podatników. – Będziemy musieli ciąć wydatki bieżące w tych obszarach, gdzie jest najwięcej pieniędzy, czyli w edukacji i pomocy społecznej – ostrzega.

10-procentowej podwyżki podatku od nieruchomości nie udało się wprowadzić też dwa tygodnie temu w Zakopanem. Radni uznali, że mieszkańcy i tak są obciążani nieustannymi podwyżkami rządowymi. – I nie przemawiało do nich nawet to, że podatki lokalne zostają w samorządzie – mówi Helena Mamcarz, skarbnik Zakopanego. Miasto miało zyskać 1,6 mln zł (w 96-milionowym budżecie). – Ten budżet i tak ciężko mi się planowało, a teraz jeszcze trzeba będzie ciąć wydatki bieżące na brakujące 1,6 mln zł. Rzecz nie do wyobrażenia – ubolewa Mamcarz.

Podkreśla, że podwyżka miała być pierwszą od 2008 r. i nie pokryłaby nawet inflacji z tego okresu.

W Garwolinie (woj. mazowieckie) stawki podatku nie zmieniają się od siedmiu lat. Dlatego tamtejsze władze próbowały przekonać radę do konieczności pozyskania z tego tytułu dodatkowych 300 tys. zł, na które składać się miała 8-procentowa podwyżka dla przedsiębiorców i 5-procentowa dla osób fizycznych. Bez skutku.

Fiaskiem zakończyła się też podobna inicjatywa m.in. prezydentów Pabianic i Radomska (woj. łódzkie).

A w Lublinie wewnątrzpartyjną awanturą zakończyła się niedawna próba podniesienia cen biletów komunikacji miejskiej z 2,4 zł do 2,8 zł. Propozycję prezydenta Krzysztofa Żuka (PO) zbojkotowali jego partyjni koledzy w radzie miasta. Projekt przepadł.

Ludzie i polityka

– Dla samorządów kryzys oznacza mniejsze wpływy do kasy, które trzeba załatać, więc tego typu decyzje są racjonalne. Ale nie można zapominać o tym, że podwyżki to system naczyń połączonych – mówi prof. Stanisław Michałowski, politolog z UMCS w Lublinie. – Jeśli zestawimy z pozoru niewielki wzrost podatku od nieruchomości z podniesieniem np. opłat targowych, podatków od posiadania psa, a przede wszystkim szalejącą ceną benzyny, to zobaczymy, że nawet drobne podwyżki nie pozostają bez wpływu na domowe budżety podatników, a zarazem wyborców. Potrzebny jest umiar. Granice wytrzymałości społecznej muszą być zachowane.

Rozmówcy "Rz" przyznają, że nie bez znaczenia jest polityka.

– Naszym zadaniem jest kontrola prezydenta i z tego rozliczają nas wyborcy. Nie będziemy głosować nad wszystkim, co się nam pod nos podsunie – mówi kielecki radny Włodzimierz Wielgus.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Kielce, budżet, kryzys, podatek, podwyżki, radni, samorząd, władze, zakopane

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

W Polsce bezrobocie nie rośnie

Stopa bezrobocia w strefie euro w styczniu 2012 r. wyniosła 10,7 proc., wobec 10,6 proc. w grudniu. W Polsce utrzymuje się na poziomie 10,1 proc. >>