REKLAMA

Opinie

Meldunek – rejestrunek i inne wróżby z minionej rzeczywistości

Aleksander Scheller 06-01-2009, ostatnia aktualizacja 06-01-2009 00:38
Aleksander Scheller, Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Aleksander Scheller, Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości

Jaki był rok 2008 dla rynku nieruchomości? Najkrótsza odpowiedź brzmi: trudny. Ceny jeszcze utrzymywały się na relatywnie wysokim poziomie, ale coraz wyraźniej widać było ich nieuchronne spadki. W pierwszej połowie roku można było jeszcze zauważyć próby medialnego zaklinania cen: że jeśli spadną to na pewno tylko mieszkań z wielkiej płyty, nowe będą drożały, no może nie w dotychczasowym tempie, ale jednak.

Tymczasem na rynku przybywało nowych mieszkań. Co więcej - pojawił się tzw. wtórny rynek nowych mieszkań czyli spora podaż nie tyle mieszkań, ile ofert cesji umów deweloperskich. Sprzedając inwestorom całe pakiety takich umów deweloperzy wyhodowali sobie konkurencję. Podaż tych ofert przyczyniła się w dużej mierze do zbicia cen potwierdzając starą tezę, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka.

To, że na rynek trafią cesje, a nie mieszkania można było przewidzieć, bo to rezultat systemu podatkowego. Odstępne za cesje skutecznie potrafi uciec przed podatkiem, sprzedaż mieszkania – nie. A trzeba przypomnieć, że zaczęły obowiązywać podatki już od dochodu, a nie przychodu i oczywiście ulga meldunkowa zainspirowana pewnie komedią filmową Stanisława Barei pt. "Nie ma róży bez ognia", gdzie po jednym lokalu snuły się tabuny zameldowanych, jako że bez meldunku nie sposób było załatwić ani pracy, ani mieszkania. Wspaniała rola Jerzego Dobrowolskiego w roli meldunkowego załatwiacza musiała mocno zapaść w pamięć autorom ulgi meldunkowej. Ta ulga nie pożyje długo, bo już w 2009 roku meldunki mają być zastąpione rejestracją, która podobnie jak meldunek nie daje prawa do lokalu, lecz do ...przebywania w nim. Na dodatek zarejestrować swoja obecność można w lokalu bez zgody jego właściciela co budzi spory niepokój. Bo czy uda się np. pozbyć zarejestrowanego? W każdym razie pośrednicy będą doradzać, aby przed aktem notarialnym wszyscy się z lokalu wyrejestrowali. Jak za meldunku w kwaterunku!

Tej stronie patronuje

W pierwszej połowie roku zapowiadano cuda – frykasy mieszkaniowe takie jak lofty i apartamenty. Loftów w ofercie prawie nie ma – bo popyt zgasł nim wybuchł, apartamenty zaś sprzedają się nieśpiesznie.

Rok 2008 to również rok drożejących kredytów, bo oprocentowanie rosło i kursy obcych walut, jak frank szwajcarski – też, a kredyty "franciszkowe" były wyjątkowo ulubione przez klientów banków!Ostateczny, silny cios rynkowi nieruchomości zadały w II połowie roku 2008 banki stawiając mocno zwiększone wymagania co do zdolności kredytowej i wkładu własnego. Prasa zaś zaczęła straszyć bezrobociem, bankructwami i innymi klęskami finansowymi. Rynek nieruchomości w końcu roku zamarł, jakby go mróz ścisnął, choć klimat wyraźnie się ocieplił (lekki mrozik sylwestrowy niczego tu nie zmienia).

Widać natomiast wyraźne siłowanie sprzedających z kupującymi. Klienci biorą odwet. Nie kupują i czekają na dalsze spadki cen. Jednak życie rozwija się wzdłuż linii sinusoidy, więc po gwałtownych spadkach cen i zamarzniętym rynku musi przyjść ożywienie popytu wzrost cen i obrotów. Ale kiedy – o to trzeba już pytać wróżki, bo analitykom coraz trudniej wierzyć.

Aleksander Scheller

Przeczytaj więcej o:  2008, Scheller, felieton, nieruchomości, pośrednicy, rynek

ROL
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>