REKLAMA

Opinie

Rodzina wybiera swoje na wtórnym

Aleksander Scheller 03-08-2009, ostatnia aktualizacja 03-08-2009 02:07
Aleksander Scheller, Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Aleksander Scheller, Prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości

Program „Rodzina na swoim” wprowadził lekkie ożywienie sprzedaży na rynku, co odnotowali bardziej pośrednicy niż deweloperzy, bowiem zainteresowanie zakupami mieszkań przeniosło się na rynek wtórny. Dlaczego?

Po pierwsze na rynku wtórnym jest większy wybór i to pod każdym względem. Można na nim dziś kupić nawet zupełnie nowe mieszkanie, można wybierać spośród ofert w kamienicach, apartamentach, ale też popularnych lokalach z lat 60. i 70.

Po drugie sprzedający na rynku wtórnym są bardziej skłonni do negocjacji ceny. Większość nabywców nowych mieszkań musi pozbyć się starych. Trafiają one na wtórny rynek, gdy sprzedający już zakontraktował nowy lokal u dewelopera i zależy mu na pilnej sprzedaży starego mieszkania, nawet kosztem obniżenia ceny ofertowej.

I po trzecie: w programie „Rodzina na swoim” mieszkań na rynku pierwotnym w atrakcyjnych lokalizacjach prawie nie ma. Zwykle są to oferty w mniejszych miejscowościach lub z odległych dzielnic w dużych miastach. Poza tym do sprzedaży trafiają dziś nowe lokale projektowane i budowane w okresie dużego popytu, a więc z mniejszą troską o klienta.

Tej stronie patronuje

Potencjalni nabywcy mieszkań z programu „Rodzina na swoim” poszukują mieszkań o powierzchni w granicach 50 mkw, bo kredyt do takiej powierzchni jest w pełni dofinansowany przez państwo. W Warszawie oferta takich mieszkań u deweloperów to najczęściej dwa pokoje z aneksem kuchennym. Dwa okna, dwa pokoje obok siebie i kuchnia w kącie jednego z nich. Dzielnica odległa, cena 350 – 400 tys. zł plus wykończenie, na które trzeba przeznaczyć od 500 do 1000 zł na mkw. Razem co najmniej 400 tys. zł. Za taką cenę można na rynku wtórnym znaleźć mieszkanie 3-pokojowe o powierzchni 55-65 mkw w dobrej lokalizacji, 2-3 przystanki od metra. Fakt, będzie to wielka płyta czy rama H, nie będzie garażu w podziemiach, budynek nie będzie nowy, ale te wady rekompensują dobra lokalizacja i komunikacja, szkoła i przedszkole w pobliżu oraz to, że w sześćdziesięciu metrach kwadratowych mieszkanie może mieć 3 pokoje z widną kuchnią, która służy za jadalnię. Rodzina z jednym czy dwojgiem dzieci w takich warunkach rozlokuje się znacznie wygodniej niż w kiszkowatych dwóch pokojach z kuchnią w kącie. Przy tym mieszkania z rynku wtórnego są gotowe do zamieszkania od zaraz. Klucze odbiera się razem z aktem notarialnym. Lokal wymaga na ogół odświeżenia, ale jeśli kogoś nie stać od razu na gruntowny remont, może się wprowadzić i remontować sukcesywnie.

Deweloperzy zauważyli, że prawie trzy czwarte zakupów w programie „Rodzina na swoim” to zakupy na rynku wtórnym i domagają się, aby program ten wspierał wyłącznie zakupy nowych lokali. Przypuśćmy, że wywalczą wygodne dla siebie rozwiązanie. Niestety, byłby to strzał we własną deweloperską stopę. Ograniczenie programu „Rodzina na swoim” wyłącznie do nowych mieszkań nie spowoduje, że młoda rodzina wybierze pokój z kuchnią zadłużając się na 30 lat. Nie stanieją też drastycznie mieszkania na wtórnym rynku. Gdyby jednak tak się stało, to odpadnie część potencjalnych nabywców na nowe lokale, także spośród tych, którzy sprzedają stare.

Warto sobie uświadomić, że większy niż na rynku wtórnym zastój w sprzedaży nowych mieszkań jest spowodowany dwoma czynnikami: nadmiernie wysokimi cenami oraz niedostosowaniem oferty do potrzeb klientów. Przez ostatnie lata projektowano nowe lokale tak, by było jak najtaniej. Oszczędności robiono redukując ściany, okna i przestrzeń między domami. Zachodziło to, co fachowcy określają wyciskaniem metrów mieszkalnych z gruntu. Niestety, te wyciskane metry trudno się dziś sprzedają.

Aleksander Scheller

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>