Własna firma
Zwrot inwestycji już po roku
Apart, W. Kruk i Yes-Biżuteria to największe firmy jubilerskie na rynku. Ta pierwsza rozwija wyłącznie sklepy własne, podobnie jak W. Kruk, który dodatkowo zarabia na sprzedaży swoich akcji. Yes zaś buduje sieć sklepów franczyzowych
Franczyza jest receptą na efektywny biznes. Miarą sukcesu naszej marki i sklepów franczyzowych jest fakt, że dzisiaj to my wybieramy partnerów, z którymi będziemy współpracować – mówi Grzegorz Sobierajski, rzecznik prasowy firmy Sklepy Jubilerskie Yes. Rozwój sieci sprzedaży w oparciu o franczyzę firma Yes rozpoczęła w 1999 roku. Obecnie na rynku jest blisko 90 salonów firmowych. W ubiegłym roku do sieci dołączyło 16 franczyzobiorców.
– Planujemy, że na koniec 2012 roku sieć Yes będzie liczyć 110 sklepów – mówi Sobierajski. Założycielami firmy są Magda i Michał Kwiatkiewicz oraz Krzysztof Madelski. Pierwszy sklep jubilerski powstał w 1993 roku. – Biżuteria od zawsze była produktem wyjątkowym. Obdarowuje się nią ukochane osoby z okazji zaręczyn, rocznic, urodzin itd. Jednocześnie popyt generuje trend związany z kreowaniem własnej osobowości poprzez dobór właściwej biżuterii, z modą, a także, poprzez biżuterię artystyczną, ze sztuką.
Jubilerstwo to branża dla osób ceniących rzeczy piękne, które w biżuterii tę wyjątkowość i magię dostrzegają i potrafią do niej przekonać innych – mówi Sobierajski. Propozycję współpracy franczyzowej firma kieruje zarówno do jubilerów prowadzących własne sklepy, jak i osób, które nie mają doświadczenia w tej branży. Idealny kandydat powinien mieć silną motywację do prowadzenia własnej firmy, być gotowy do uczestniczenia w szkoleniach i przestrzegać zasad pracy ustalonych przez właścicieli sieci. – Zainteresowane osoby nie muszą same szukać lokalu, my wskazujemy im atrakcyjne miejsca, głównie w centrach handlowych – dodaje. Żeby działać pod marką Yes, trzeba mieć około 365 tys. zł.
Tyle kosztuje dostosowanie lokalu do standardu zgodnego z wymogami firmy, w tę kwotę wliczona jest już jednorazowa opłata licencyjna. Zainwestowane pieniądze zwracają się w ciągu kilku lat. Zależy to od terminu, w którym sklep rozpoczyna działalność, od wielkości miasta, pozycji centrum handlowego i lokalnej koniunktury. Wiele też zależy od przedsiębiorcy, jego aktywności i zaangażowania. Branża biżuteryjna to według właścicieli tego typu firm opłacalny interes. – Wydatki statystycznego Polaka na biżuterię są wciąż jeszcze dużo mniejsze niż w innych krajach Unii Europejskiej. Ale wciąż rośnie poziom zamożności naszego społeczeństwa i zyski firm jubilerskich regularnie rosną zwłaszcza w okresie przedświątecznym, kiedy sprzedaż wzrasta dwu-, a nawet trzykrotnie – dodaje.
Pełne zaangażowanie w działalność firmy
Mniejsze firmy jubilerskie także rozwijają się dzięki franczyzie. – Rozwój sieci franczyzowej pomaga w dotarciu do klientów w całym kraju, stwarza lepszą pozycję negocjacyjną w kontaktach z wytwórcami – mówi Hanna Rochacka z Zielonego Kota. Zielony Kot istnieje na rynku od 27 lat, sprzedaje biżuterię srebrną i sztuczną. W zeszłym roku uruchomiono drugi sklep tej firmy działający na zasadzie franczyzy (oprócz tego jeden jest własny). Nowo otwarty sklep z logo firmy mieści się w centrum handlowym Sfera w Bielsku-Białej.
Drugi franczyzowy znajduje się w Żywcu, przy ul. Zielonej 3. Na przełomie maja i czerwca planowane są kolejne otwarcia, tym razem biżuterię firmy będzie można kupić przy krakowskim Rynku. To nie koniec ekspansji marki na nowe rynki, bo rozmowy są prowadzone z potencjalnymi franczyzobiorcami z Rybnika i Częstochowy. Przystąpienie do sieci Zielony Kot to inwestycja wielkości około 200 tys. zł (w tym zakup towaru to około 120 tys. zł). W ramach opłaty firma pomaga w aranżacji lokalu, przywozi pierwszy towar, udostępnia know-how z zakresu wiedzy o produkcie, zasad obsługi, zasad ekspozycji, zasad prowadzenia firmy oraz korzystne, wynegocjowane z dostawcami, terminy płatności i upusty cenowe. – Obroty firmy zależą od położenia lokalu i sytuacji rynkowej. Szacunkowy okres zwrotu inwestycji uzależniony jest od położenia lokalu, wysokości czynszu i niezbędnego wadium.
Przy dobrej lokalizacji to około 10 – 15 miesięcy. Zielony Kot jest marką rozpoznawalną i każdy nowy sklep dobrze prosperuje – mówi Rochacka. Firma poszukuje inwestorów w miejscowościach powyżej 100 tys. mieszkańców. Preferowane lokalizacje to Trójmiasto, Poznań, Wrocław i Warszawa. Franczyzobiorca powinien posiadać lokal mieszczący się w centrum miasta lub centrum handlowym, o powierzchni min. 30 mkw. z co najmniej pięcioletnim prawem do użytkowania. Oprócz tego liczy się pełne zaangażowanie franczyzobiorcy w funkcjonowanie firmy oraz identyfikacja z założeniami ideowymi firmy Zielony Kot.






