Forum Ekonomiczne w Krynicy

Władze muszą podejmować odważne i wizjonerskie decyzje

Piotr Mazurkiewicz 21-09-2009, ostatnia aktualizacja 21-09-2009 06:04
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa

Francois Colombie, prezes Francusko-Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej

Rz: Skąd pomysł na zorganizowanie akurat teraz debaty o relacjach między władzami państwowymi a inwestorami w Polsce?

Francois Colombie: Zastanawialiśmy się nad tym od dawna. Dotychczas firmy francuskie, odpowiedzialne za największy napływ inwestycji do Polski, w Krynicy nie były bardzo widoczne. Zauważyliśmy jednak, że coraz więcej firm chce na ten temat dyskutować, bo można dużo zrobić, aby te relacje poprawić.

Co władze mogą zrobić, aby zwiększyć napływ inwestycji do Polski?

Bardzo dużo. W przypadku wielu branż, takich jak energetyka czy infrastruktura, wola państwa i jego decyzje mają strategiczne znaczenie. Bez konsekwentnych, wieloletnich programów nie da się realizować projektów wartych miliardy euro. Dodatkowo dzięki zaangażowaniu w projekt państwa rośnie jego ranga, banki postrzegają go jako bardziej stabilny, wiec są bardziej skłonne go współfinansować. Wiem, że francuskie banki są gotowe wyłożyć środki na inwestycje w Polsce.

Inwestorzy skarżą się Polsko-Francuskiej Izbie na takie problemy?

W biznesie ocena ryzyka jest podstawą przy planowaniu nowych projektów. Każdy element, który spowoduje jego obniżenie, jest bardzo dobrze widziany. Długoterminowym decyzjom bardzo pomogłoby wprowadzenie w Polsce euro – wtedy odpada ryzyko wahań kursowych, co przy konsolidowaniu wyników z kilku państw ma ogromne znaczenie. Złoty znacznie się osłabił, więc nawet jeśli wyniki w tej walucie są doskonałe, to już w centrali wygląda to gorzej. Podobnie jest z szybkością wydawania decyzji, tu nadal jest dużo do zrobienia.

Widzi pan zmiany w podejściu władz do inwestorów?

Na pewno nadal jest dużo do zrobienia, ale firmy francuskie działają w Polsce od kilkunastu lat i przez ten czas bardzo dużo zmieniło się na korzyść. Jednak nie wykorzystujemy w pełni możliwości realizowania inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, choć w wielu krajach system sprawdza się doskonale. Krokiem w dobrym kierunku jest strategia rozwoju Polski w ciągu najbliższych 20 lat, przygotowana przez ministra Boniego, ale za ogólnymi dokumentami muszą pójść konkretne plany działania i znacznie szybsze wydawanie decyzji. Wielkich projektów nie realizuje się w rok ani dwa, potrzeba na to kilka razy więcej czasu. W warunkach, gdy po każdych wyborach wizja przyszłości Polski jest zupełnie zmieniana, trudno sobie wyobrazić budowę elektrowni atomowych czy lotnisk.

Wróćmy do partnerstwa publiczno-prywatnego – dlaczego w Polsce ten system się nie sprawdza?

Największe projekty powinny być realizowane głównie w ten sposób, tymczasem słyszę, że z powodu oszczędności obniżane są środki, które mogłyby stanowić wkład do realizacji inwestycji. To bardzo krótkowzroczne podejście, jeśli się chce, zawsze można znaleźć inny sposób na ich wydanie. Tymczasem z nowoczesnych dróg i kolei będą korzystać wszyscy i także budżet na tym zyska – najwyższa pora na taki sposób myślenia. Na dobrym projekcie zarabiają wszyscy. We Francji nie brakuje takich przykładów. Pora na podobne w Polsce.

We Francji wyglądało to zupełnie inaczej, ten kraj jest znany ze swojego wręcz modelowego wspierania inwestycji.

Tam politycy bardziej popierali wizjonerskie projekty. Dzięki temu, gdy zapadła decyzja o budowie pod Paryżem lotniska Roissy, od razu zarezerwowano na to ogromny teren, dlatego lotnisko może się dalej rozwijać i jest to już jeden z największych portów w Europie. Jednocześnie planuje się szybką kolej, metro i cały projekt rozwija się równomiernie, przyciągając kolejnych inwestorów. Od władz wymagamy podobnego rozmachu; inaczej – gdy decyzje są ciągle zmieniane – stoi się w miejscu.

Nie pomaga też rotacja wśród urzędników – silne, apolityczne i trwałe kadry też na pewno pomagają inwestorom.

Zdecydowanie. Niestety w Polsce, gdy zmienia się prezydent miasta, także zaraz po nim przychodzi nowy architekt miasta i urzędnicy na kolejnych szczeblach. Tymczasem ich siła polega na latach pracy w jednym miejscu, wtedy mogą podejmować rozważne i odpowiedzialne decyzje, nie boją się też, jak zostaną odebrane przez następną ekipę. Ciągłość to podstawa, a z tym w Polsce za dobrze nie jest.

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia