Kredyty
Kredyt, który pokrywa inne
Masz kilka kredytów i trudno ci je wszystkie regulować? Możesz spróbować wydłużyć okres spłaty, poprosić o wakacje w płatnościach albo spróbować spłacić najdroższy
Jeżeli posiadasz kredyt mieszkaniowy, możesz zabiegać o obniżenie marży będącej częścią składową oprocentowania kredytu, argumentując to dobrą współpracą z bankiem lub warunkami, na jakich obecnie banki konkurencyjne gotowe byłyby przejąć twój kredyt.
Możesz też zamienić dotychczasowe zadłużenie na pożyczkę bądź kredyt konsolidacyjny, o ile nie masz opóźnień w poprzednich płatnościach. Choć czas spłaty może się wtedy wydłużyć, to masz szansę zyskać jedną niższą ratę.
Zadłużamy się na potęgę. Pożyczamy na samochody, mieszkania, nowe meble, wakacje czy sprzęt RTV i AGD. Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że klienci indywidualni są już winni bankom prawie 400 mld zł. Według stanu na koniec października ubiegłego roku zadłużenie Polaków na cele konsumpcyjne wynosiło prawie 140 mld zł, a z kolei zadłużenie z tytułu kredytów hipotecznych sięgało niemal 250 mld zł. To nie wszystko. Nasze zadłużenie wciąż rośnie. W 2009 r. wynosiło 352,9 mld zł, a rok wcześniej 314 mld zł.
Rośnie nie tylko zadłużenie, ale też kredyty, które banki oceniają jako zagrożone, a więc takie, które nie są spłacane terminowo. Jak wynika z ostatniego raportu InfoDługu, liczba klientów, którzy zalegają z płatnościami swoich zobowiązań, sięga już niemal dwóch milionów. W ciągu roku zanotowano tutaj aż 22-proc. wzrost.
Rozmawiaj o problemach
Co zrobić, kiedy lekką ręką braliśmy kredyty, a teraz ich raty zaczynają nadmiernie obciążać domowy budżet i istnieje groźba, że możemy przestać je spłacać? Jak dopasować wysokie zadłużenie do aktualnej sytuacji i jak się zachować, gdy obsługa zaciągniętych kredytów kosztuje nas zbyt dużo? Nie chowajmy głowy w piasek, ale pójdźmy do banku porozmawiać o tym.
Jak radzi Halina Kochalska, analityk Open Finance, najlepiej zacząć działać, gdy jeszcze grunt nie usunął się spod nóg, ale czujemy, że kłopoty już nadchodzą. – Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić, jest czekanie, że problemy same się rozwiążą. Niestety tak się nie stanie, a opóźnienia w spłacie kredytów pokażą bankom, że sobie nie radzimy – tłumaczy Kochalska. Dodaje, że jeśli widzimy, iż kłopoty nadciągają, należy spróbować temu zaradzić. Można np. zadłużenie na karcie rozłożyć na raty, ewentualny kredyt gotówkowy czy ratalny wydłużyć w czasie, tak aby wysokość rat spadła na tyle, by można je było regulować.
Co jeszcze możemy zrobić? Kupiony za kredyt samochód postarajmy się sprzedać. Poza tym jeśli jest taka możliwość, możemy spłacić najdroższe zadłużenie np. dużo niżej oprocentowanym. – Warto tu zwrócić uwagę na debet w koncie, który w niektórych bankach jest stosunkowo atrakcyjny. Pod żadnym pozorem nie zaciągać kolejnych droższych kredytów na spłatę poprzednich – przestrzegają specjaliści. Zwracają też uwagę, aby jednak unikać zaciągania kolejnych kredytów, używania kart kredytowych i ograniczyć kredytowe zaufanie do siebie. Z dużym dystansem należy podejść do skorzystania z pomocy instytucji parabankowych, bo ich pożyczki mogą okazać się dużo droższe niż bankowe, przede wszystkim nie powinno się podpisywać umowy pożyczki z instytucjami niewiadomego pochodzenia, zastawiając mieszkanie.
Halina Kochalska podkreśla, że ważne jest, aby reagować jak najwcześniej i nie dopuścić do sytuacji, by w Biurze Informacji Kredytowej pojawiły się adnotacje o niespłacaniu rat. – Wtedy nie będziemy mieć dobrej pozycji do renegocjowania warunków spłaty starych zobowiązań czy starania się o nowy kredyt bądź pożyczkę – tłumaczy analityk z Open Finance.
Jak zauważa Magdalena Paciorek z Banku Gospodarki Żywnościowej, część klientów, których sytuacja ekonomiczno-finansowa uległa zmianie, samodzielnie informuje o tym bank i prosi o zmianę warunków płatności, tj. dostosowanie ich do aktualnych możliwości finansowych dłużnika. – Każda tego typu prośba jest indywidualnie rozpatrywana. Zawsze klient jednak proszony jest o udokumentowanie zmiany swojej sytuacji majątkowej – mówi Magdalena Paciorek.
Wartość nieruchomości
Podczas rozmów w banku możemy dostać propozycję otrzymania pożyczki bądź kredytu konsolidacyjnego, który pozwoli nam zamienić dotychczasowe zobowiązania na jedno. Pamiętajmy, że zaciągnięcie nowego kredytu czy pożyczki zawsze wiąże się z dodatkowymi kosztami, jak np. prowizja za udzielenie kredytu, a w przypadku kredytu konsolidacyjnego hipotecznego dochodzą też opłaty, m.in. sporządzenia operatu szacunkowego nieruchomości, ustanowienia hipotek czy ubezpieczenia na życie, co w rezultacie daje od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Więc żeby zmniejszyć raty kredytem konsolidacyjnym, najpierw niestety trzeba ponieść koszty.















