REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Finanse

Finanse

W przedsionku do euro można by taniej bronić kursu złotego

Elżbieta Glapiak 21-11-2011, ostatnia aktualizacja 21-11-2011 01:59
Premier Donald Tusk w swoim exposé pominął kwestię wprowadzenia w Polsce wspólnej waluty
autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa
Premier Donald Tusk w swoim exposé pominął kwestię wprowadzenia w Polsce wspólnej waluty

Wbrew oczekiwaniom premier Donald Tusk nie wspomniał w exposé o ewentualnym wejściu Polski do strefy euro

– Najważniejsze, że zapowiedział pełną kontrolę nad wydatkami i cięcie deficytu finansów publicznych oraz zadłużenia kraju – uważa Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA. – Deklaracje związane z wchodzeniem do strefy euro nie wydają mi się najszczęśliwszym pomysłem – wyjaśnia ekonomista. – Sama strefa przeżywa poważne turbulencje i będzie musiała przejść poważną korektę zasad działania – gołym okiem widać, że dotychczasowe się nie sprawdziły – dodaje

Zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Kredyt Banku, premier uznał sprawę wejścia Polski do strefy euro za mało istotny temat. – Gdy strefie euro grozi rozpad, wchodzenie do tego klubu byłoby samobójstwem – uważa ekonomista.

Tymczasem Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, twierdzi, że byłoby to pomocne przy obronie kursu złotego. Utrzymywanie relacji naszej waluty poniżej krytycznego poziomu wymiany na euro – około 4,7 zł – uchroniłoby nas przed przekroczeniem progu 55 proc. długu w relacji do PKB. – Mogę sobie wyobrazić, że rząd decyduje się wejść do mechanizmu ERM2, przygotowującego kraj do przyjęcia euro, właśnie w tym celu – mówi ekonomista. – Wówczas w zmniejszeniu wahań kursu złotego będzie nam pomagał Europejski Bank Centralny. Pobyt w ERM2 oznacza bowiem, że Polska musiałaby bronić określonego kursu złotego, decydując się tak często, jak to jest konieczne, na interwencje walutowe na rynku.

Mirosław Gronicki, doradca prezesa NBP, zaznacza jednak, że dopóki nic złego z naszą walutą się nie dzieje, nie ma to sensu. – Mamy obecnie kurs w granicach 4,3 – 4,4 zł za euro, to nie jest najgorszy kurs – zaznacza ekonomista.

W ocenie Piotra Kalisza z CitiHandlowy decyzja o wejściu do mechanizmu ERM2 byłaby korzystna ze względu na niebezpieczeństwo przekroczenia progu 55 proc., jednak z drugiej strony słaby złoty dotąd wspierał wzrost gospodarczy.

Ekonomiści przypominają, że zanim rząd zdecyduje się na jakikolwiek krok w tym kierunku, musi podjąć działania, które w efekcie doprowadzą do spełnienia kryteriów z Maastricht. Czyli przede wszystkim do obniżenia deficytu. Konieczne będą też zmiany w konstytucji, w której musi się znaleźć zapis dopuszczający rezygnację ze złotego jako narodowej waluty.

Przeczytaj więcej o:  ERM2, cięcia, deficyt, dług, expose, pkb, strefa euro, waluta, zamiana

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ministrowi zabraknie w 2012 roku 7 mld zł

Zgodnie z projektem deficyt budżetu państwa w 2012 roku wyniesie 35 mld zł - tyle samo, ile zakładano w maju, gdy prezentowano go pierwszy raz >>