REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl

LTS

Polski rynek TSL w 2010 r.

Halina Brdulak 22-06-2011, ostatnia aktualizacja 22-06-2011 00:17
autor: Andrzej Jacyszyn
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita
źródło: Rzeczpospolita

Polski rynek TSL rósł w 2010 roku w tempie dwucyfrowym i jego wartość jest większa niż w 2008 roku. Prognozy dla polskiej gospodarki są pomyślne, przedsiębiorcy z branży TSL są bardziej optymistyczni niż w 2009 roku, jednak swoją przyszłość oceniają bardzo ostrożnie

Gospodarka światowa wolno podnosi się z kryzysu gospodarczego. Tempo wzrostu zgodnie z najnowszą prognozą Banku Światowego wyniesie w 2011 r. 3,2 proc. (spadek o 0,1 pkt proc. w stosunku do prognozy z początku 2011 r.). W 2010 r. gospodarka światowa rozwijała się w nieco wyższym tempie 3,8 proc. Wyraźniejszą poprawę przewiduje się w latach 2012 – 2013 r. – 3,6 proc.

W krajach europejskich wzrost powinien wynieść ok. 1,7 proc. (w 2012 r. – 1,8 proc.), co związane jest przede wszystkim z problemami zadłużenia kilku krajów oraz z wysokimi cenami ropy naftowej i żywności. Jednocześnie w USA oczekiwane jest tempo wzrostu na poziomie 2,6 proc. (2012 r. – 2,9 proc.). Nadal szybko, choć niżej niż w latach poprzednich, będą rosły kraje rozwijające się. W Chinach przewiduje się 9,3-proc. wzrost PKB (8,7 proc. w 2012 r.). Najdotkliwiej perturbacje gospodarcze odczuły kraje słabiej rozwinięte, gdzie tempo wzrostu PKB w 2011 r. ma się obniżyć do 2,2 proc. z 2,7 proc. w 2010 r.

W 2010 r. polska gospodarka odnotowała dobre wyniki gospodarcze, chociaż nadal poziom zaufania do stabilności gospodarczej nie jest zbyt wysoki. Świadczy o tym m.in. stopa inwestycji, która wynosi obecnie niespełna 3 proc. w przypadku inwestycji prywatnych, przy ponad 10-proc. przyroście inwestycji ogółem. Głównym motorem wzrostu są inwestycje publiczne, napędzane przede wszystkim funduszami unijnymi oraz przygotowaniem do Euro 2012. Kolejnym czynnikiem wzrostu jest eksport. Jego wartość przekroczyła poziom z 2008 r. – najwyższy od momentu przystąpienia Polski do UE – i wyniosła 122,4 mld euro (w 2009 r. 101,8 mld euro, w 2008 r. – 120,9 mld euro).

Mimo spadku bezpośrednich inwestycji zagranicznych (7,3 mld euro w 2010 r. w stosunku do niespełna 10 mld euro w 2009 r.) tempo wzrostu gospodarczego wyniosło 3,8 proc. (w 2009 r. 1,7 proc.). Do Polski trafiły też fundusze z UE, których wartość (po odliczeniu składek) wyniosła 7,74 mld euro, a w przypadku funduszy strukturalnych – 5,38 mld euro, najwięcej od momentu wejścia Polski do UE. Warto dodać, że od 2004 r. napłynęło do Polski z UE ponad 50 mld euro, przy składkach około 20,5 mld euro. Wartość netto wyniosła zatem prawie 30 mld euro w ciągu siedmiu lat. Kolejnym czynnikiem decydującym o potencjale gospodarczym, a także łatwości elastycznego dopasowania się do zmieniających się potrzeb popytowych jest dostępność osób o określonych kwalifikacjach na rynku pracy. Z tej perspektywy warto przyjrzeć się stopie bezrobocia i liczbie osób, które wyemigrowały z Polski. Stopa bezrobocia nadal utrzymuje się na wysokim poziomie – w 2010 r. wyniosła 12,3 proc. (wobec 12,1 proc. w 2009 r.). Liczba polskich emigrantów zmalała na koniec 2009 r. do 1,87 mln (z 2,21 mln w 2008 r.). Jednak obecnie po otwarciu kolejnych rynków pracy od 1 maja 2011 r. należy się spodziewać jej wzrostu. Wzrosła również inflacja. W 2011 r. wynosi już 4,3 proc., znacznie powyżej celu bazowego NBP (2,5 proc.). Wprawdzie źródła inflacji leżą przede wszystkim poza polską gospodarką – rosnące ceny paliw i żywności mają charakter globalny. Oznacza to, że inflacja bazowa – po wyłączeniu powyższych dwóch składników – wynosi 2 proc. Stabilność inflacyjną osiąga się, jeśli ceny dóbr po wyłączeniu żywności i energii rosną ok. 1 – 1,2 proc. rocznie, bez uwzględnienia zmian jakościowych produktów i efektów substytucyjnych. Jeśli oba te czynniki zostaną uwzględnione, wówczas dopuszczalny, stabilny wzrost cen może sięgać właśnie ok. 2 proc. W Polsce istnieje jednak niebezpieczeństwo, że te wysokie ceny żywności i energii będą się utrwalać poprzez wyższy, niż wynikałoby to z wydajności, wzrost płac.

Istnieją trzy możliwości ograniczenia inflacji. Pierwsza związana jest z podniesieniem stóp procentowych, które jednak może wpływać na osłabienie koniunktury. Jednak w Polsce ten wpływ jest stosunkowo słaby, ponieważ polskie przedsiębiorstwa w niewielkim stopniu są uzależnione od kredytów. Poziom kredytu dla przedsiębiorstw wynosi zaledwie 16 proc. PKB (według innych źródeł ponad 20 proc.). Polskie firmy są w stanie przy relatywnie wysokiej rentowności finansować się zatem z własnych zysków, co stanowi również źródło odporności gospodarki na kryzys. Również zadłużenie polskich gospodarstw domowych jest niskie. W efekcie oddziaływanie na inflację poprzez stopy procentowe jest dość słabe. Druga możliwość to kurs walutowy. Wprawdzie oddziaływanie jest szybsze, ale jeszcze mniej precyzyjne. Problem polega na tym, że choć złoty ma potencjał aprecjacyjny (wzrostowy), polska gospodarka rozwija się szybciej niż większość gospodarek unijnych, szybciej rośnie również wydajność pracy, a koszty pracy dotychczas spadały – to złoty stał się również walutą spekulacyjną, o wysokim stopniu płynności (łatwiej wycofać szybko aktywa z Polski niż z Brazylii), co powoduje, że podlega znacznie większym wahaniom niż np. forint. Trzeci kanał ograniczania inflacji związany jest z oczekiwaniami inflacyjnymi i jest najmniej rozpoznany.

Poprzednia
1 2 3 4 5 6

Przeczytaj więcej o:  Polska, Raport "Rz", TSL, ceny, gospodarka, kryzys, logistyka, prognozy, spedycja, transport

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

W Polsce bezrobocie nie rośnie

Stopa bezrobocia w strefie euro w styczniu 2012 r. wyniosła 10,7 proc., wobec 10,6 proc. w grudniu. W Polsce utrzymuje się na poziomie 10,1 proc. >>