REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl

Konta osobiste

Może być za darmo, a nawet z zyskiem

Piotr Ceregra 22-12-2011, ostatnia aktualizacja 22-12-2011 01:30

Brak opłat za prowadzenie rachunku to dziś nic niezwykłego. Najlepsze oferty pozwalają zarobić nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie

Tradycyjne, podstawowe konta osobiste wciąż kosztują kilka – kilkanaście złotych miesięcznie. Dodatkowo wiele banków obciąża klientów prowizjami za wykonywane operacje.

Opłat tych można jednak uniknąć. Wystarczy sięgnąć po jeden z rachunków niedawno wprowadzonych do oferty banku, przestawić się na internetowy kanał komunikacji i aktywnie korzystać z konta (najczęściej chodzi o wykonywanie kartą debetową transakcji bezgotówkowych o odpowiedniej wartości). Wtedy instytucja finansowa nie pobierze opłat za obsługę konta.

Ekspansja darmowych rachunków osobistych, jaką obserwujemy w ostatnich latach, nie przeszkadza bankom utrzymywać w ofercie starych, znacznie mniej atrakcyjnych rachunków. Wielu klientów z przyzwyczajenia używa ich, a banki wykorzystują ich niechęć do zmian. Tymczasem zamieniając konto na internetowe, w skrajnym przypadku można zyskać nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

Może być za darmo

Jeżeli klient chce zmienić rodzaj rachunku, ale woli pozostać wierny tej samej instytucji, musi liczyć się z problemami. Nie każdy bank po prostu zastąpi stare konto nowym. W niektórych trzeba będzie za to zapłacić.

Może się zdarzyć i tak, że aby zamienić konto np. standardowe na internetowe, trzeba będzie zamknąć dotychczasowy rachunek i otworzyć kolejny, już z innym numerem. W takiej sytuacji warto przyjrzeć się ofercie konkurencyjnego banku. Być może przeprowadzka okaże się bardziej opłacalna.

Obecnie nietrudno znaleźć konto bez miesięcznej opłaty, do którego za darmo bank wydaje kartę płatniczą. Jeśli natomiast w cenniku uwzględniona została miesięczna opłata za używanie plastiku, najlepiej gdy znajduje się tam również zapis, że klienci wykazujący choćby minimalną aktywność (np. przeprowadzający operacje bezgotówkowe o łącznej wartości min. 200 czy 300 zł miesięcznie) są z tej opłaty zwolnieni.

Dodatkowym kryterium przy wyborze rachunku powinien być dostęp do dużej sieci bezprowizyjnych bankomatów. W przeciwnym razie korzystanie z konta może być tanie, ale niezbyt wygodne.

Zwrot części wydatków

Nieco trudniej jest znaleźć rachunek, którego używanie przyniesie klientowi dochód. Jednak od niedawna i to jest możliwe.

Źródłem zysku coraz częściej staje się usługa moneyback, czyli zwrot określonego odsetka sumy, jaką klient w ciągu miesiąca wydał kartą debetową. Realna wysokość wypłacanego przez bank bonusu zależy od aktywności klienta. Siłą rzeczy osoby niezamożne, wydające mniej, skorzystają na tej premii w mniejszym stopniu. Jednak i tak warto po nią sięgnąć, bo dzięki niej konto bankowe może przynosić dochód.

Zamożniejsi klienci powinni zwrócić uwagę na kwotowe limity premii. W regulaminach banki precyzują, że zwrot nie może wynieść więcej niż np. 50 zł miesięcznie albo 760 zł rocznie (ta druga wartość wynika z przepisów podatkowych).

Dokładne zasady działania usługi moneybank zależą od polityki konkretnego banku. Może on np. zaproponować względnie niewysoką stawkę zwrotu (0,5 – 1 proc.), jednak naliczać bonus od wszystkich transakcji bezgotówkowych. Inna możliwość to wyższy zwrot (3 proc., a niekiedy 5 proc.), jednak zawężony do płatności u wybranych sprzedawców (np. w sklepach określonej branży).

Kredyt kosztuje

Jeżeli klient dobrze wybierze rachunek i wszystkie podstawowe operacje będzie zlecał przez Internet, bankowi ciężko będzie na nim zarobić. Sytuacja zmieni się dopiero wtedy, gdy potrzebny będzie kredyt. Za możliwość zadłużania się w koncie osobistym na ogół trzeba będzie zapłacić. Jednak i od tej, na pierwszy rzut oka oczywistej zasady, można znaleźć wyjątek. W pewnych specyficznych okolicznościach za korzystanie z linii kredytowej w ROR można nie zapłacić ani grosza. Jest to jednak dość trudne.

W przypadku kredytu powiązanego z kontem osobistym banki zazwyczaj pobierają roczną opłatę za przyznanie lub odnowienie limitu. Jest ona wyliczana jako ułamek udostępnianej sumy. Jej wysokość nie zależy od tego, jaką część przyznanego limitu klient będzie faktycznie wykorzystywał. Za samą dostępność środków trzeba zapłacić zwykle 1 – 2 proc. rocznie. Kolejny koszt to odsetki od zadłużenia, jakie realnie pojawi się na koncie. Jednak czasami można uniknąć jednej lub drugiej opłaty.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  koszt kredytu, kredyt w rachunku, moneyback, opłata za prowadzenie konta, zwrot wydatków

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

W Polsce bezrobocie nie rośnie

Stopa bezrobocia w strefie euro w styczniu 2012 r. wyniosła 10,7 proc., wobec 10,6 proc. w grudniu. W Polsce utrzymuje się na poziomie 10,1 proc. >>