Energia odnawialna

Dobry zysk z wiatru

Magdalena Kozmana 09-11-2011, ostatnia aktualizacja 09-11-2011 14:36
źródło: Bloomberg
Wiatrowi giganci stawiają coraz większe farmy wiatrowe. Największa uruchomiona farma ma 120 MW, ale w planach są na 300 - 500 MW
źródło: ekonomia24
Wiatrowi giganci stawiają coraz większe farmy wiatrowe. Największa uruchomiona farma ma 120 MW, ale w planach są na 300 - 500 MW

Produkcja energii z wiatru to jeden z najlepszych biznesów w Polsce – ocenia Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych

Doroczny raport przygotowany przez PAIIZ na temat energetyki wiatrowej potwierdził, że jest to jedna z najszybciej rozwijających się branż w gospodarce. Na koniec września moc elektrowni wiatrowych w kraju wyniosła 1480 MW – o ponad 370 MW więcej niż w 2010 r. W ubiegłym roku dynamika wzrostu wynosiła 52,3 proc.

- Produkcja energii z wiatru to bezwzględnie dobry biznes – ocenił Wojciech Sztuba z firmy doradczej TPA Horwath, która przygotowywała raport dla PAIIZ.

Przypomina, że Polska jest położona w pasie dobrej i bardzo dobrej wietrzności, najlepsze warunki pod tym względem ma Pomorze oraz Suwalszczyzna. Wybudowanie 1 MW mocy w farmach wiatrowych kosztuje średnio 7 mln zł, zwrot inwestycji następuje po ok. 9 latach.

– Jedną trzecią przychodów producent energii z wiatru czerpie za sprzedaż energii elektrycznej, a dwie trzecie to przychody z zielonych certyfikatów. Otrzymuje 110 euro za MW – o 20 euro więcej niż w Niemczech – dodał Sztuba.

Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka, która uczestniczyła w przygotowaniu raportu, zwraca uwagę na dynamiczny rozwój branży, mimo trudnych uwarunkowań prawnych. Inwestorzy nie są bowiem pewni, jak długo takie wysokie wsparcie zostanie utrzymane. Rząd pracuje nad nową ustawą o odnawialnych źródłach energii, która może zmniejszyć wsparcie  dla energetyki wiatrowej na lądzie. – Następuje konsolidacja rynku, przewodzą jej duże państwowe spółki energetyczne – ocenia Bartosz Marcinkowski, partner kancelarii DZP.

Z zestawień przedstawionych na stornie Polishwindenergy.com wynika jednak, że prym w farmach wiatrowych nadal wiodą inwestorzy zagraniczni. Listę otwiera portugalska EdP, która ma dwie farmy: w Margoninie (120 MW) i Korszach (48 MW), na drugim miejscu znalazła się hiszpańska Iberdrola z łączną mocą ponad 160 MW, na trzecim - duński Dong (111,5 MW). Aktywne są też niemieckie firmy RWE i E.On.

– Duzi inwestorzy wyraźnie poszukują projektów gotowych do zbudowania. Najchętniej są rozwijane duże inwestycje o mocy ponad 60 MW. Zgłoszono nam projekt nawet na 300 MW – dodaje Bartosz Marcinkowski.

Jego zdaniem farmy wiatrowe na morzu, tzw. off-shore nie powstaną w Polsce w perspektywie najbliższych 5-6 lat. Ich budowa wymaga znacznie dłuższych przygotowań, m.in. zbadania dna morskiego.

Przeczytaj więcej o:  Domański Zakrzewski Palinka, TPA Horwath, energetyka wiatrowa, farmy wiatrowe, inwestycje, oze, paiiz, raport

energianews.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:


  • reportaże
  • książki