Rodzina na swoim
Czym zastąpić program „Rodzina na swoim”
Żeby ułatwić Polakom zdobycie dachu nad głową, rząd pracuje nad projektem, który przewiduje wynajęcie mieszkania z późniejszym wykupem
Ministerstwo Infrastruktury planuje stworzyć nowy rodzaj budownictwa czynszowego.
– Wiele rodzin w Polsce zarabia za mało, by bank udzielił im kredytu mieszkaniowego – mówi Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury. – Chcemy stworzyć im możliwość uzyskania mieszkania. Ministerstwo przygotowało założenia do projektu ustawy o społecznych grupach mieszkaniowych [pdf, 1 MB].
Co się proponuje
– Inwestorzy będą budować za środki własne (lub pożyczone) mieszkania pod wynajem. Mogą to być: deweloperzy, spółdzielnie mieszkaniowe, towarzystwa budownictwa społecznego itd. Domy mają powstawać na gruntach inwestorów lub dostarczonych nieodpłatnie i dobrowolnie przez gminy – tłumaczy minister Styczeń.
Pieniądze będą mogli budujący pozyskać także od najemców. Ci partycypowaliby w kosztach budowy mieszkania maksymalnie do 50 proc. (wysokość ich udziału ma zależeć od decyzji wynajmującego). Najemcą mógłby zostać każdy, kto wniesie wymagany wkład. Bez znaczenia będzie to, czy ma już tytuł prawny do lokalu oraz czy jest biedny czy bogaty.
Kredyt zaciągnięty na budowę będzie spłacany w czynszu (maksymalny okres to 30 lat). Lokator uzyska w zamian prawo wykupienia zajmowanego mieszkania na własność, ale dopiero po spłaceniu kredytu.
Inwestor będzie budował tylko na gruntach, do których uzyska prawo własności albo których jest użytkownikiem wieczystym. Niezbędne będzie także ważne pozwolenie na budowę. Z każdym przyszłym najemcą najpierw będzie zawierał umowę przedwstępną, a po wybudowaniu lokalu – umowę docelową.
Prawa lokatora ma chronić wpis jego roszczenia do księgi wieczystej nieruchomości, na której będzie realizowana inwestycja. Gdyby w trakcie najmu chciał zrezygnować, otrzyma zwrot zwaloryzowanej partycypacji.
W trakcie trwania najmu lokator będzie płacił czynsz, który ma być ustalany na podstawie ustawy o ochronie praw lokatorów, i niezależnie od tego ratę kredytu. Ustawa ta będzie go także chronić przed eksmisją.
Po spłacie kredytu właściciel przeniesie na niego własność mieszkania nie później niż w ciągu trzech miesięcy od tej daty.
Ministerstwo chce także zabezpieczyć najemcę na wypadek upadłości dewelopera. Gdyby do tego doszło, zainteresowany stanie się współwłaścicielem mieszkania. Najem będzie przechodził na członków rodziny, tzn. będą mogli wstąpić w stosunek najmu w zamian za zmarłego najemcę.
W tej chwili dla osób, których nie stać na kredyt, możliwości kupna mieszkania są znikome. Są wprawdzie towarzystwa budownictwa społecznego, które budują pod wynajem, ale inwestowały one za kredyty dotowane przez państwo, a z tych się ono wycofuje. Tak samo jest z kredytami na mieszkania lokatorskie budowane przez spółdzielnie mieszkaniowe.
Od jakiegoś czasu państwo pompuje pieniądze w kredyty na własne M (program „Rodzina na swoim") dla rodzin i samotnie wychowujących dziecko. Jest to jedyna obecnie pomoc państwa, ale i z tego programu chce się ono wycofać. Wnioski w sprawie jego udzielenia będzie można składać do końca 2012 r. W tej chwili trwają prace w Sejmie nad przepisami, które wygaszają ten program kredytowania (zajmuje się nimi Senat). Nowym sposobem na zdobycie mieszkania mają być właśnie SGM. Podobne rozwiązania funkcjonują w innych państwach.
Plusy i minusy
Polski Związek Firm Deweloperskich na razie jest nastawiony sceptycznie.
– Budownictwo czynszowe króluje w innych krajach unijnych, takich jak Niemcy. W Polsce bez zmiany przepisów nie ma szans na jego rozwój – uważa Zbigniew Malisz, dyrektor ZFD.















