REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Samorząd » Finanse » Obligacje komunalne

Budżet

Gminy ruszyły po kredyty

Anna Cieślak-Wróblewska 21-04-2011, ostatnia aktualizacja 21-04-2011 02:59
Gmina Tarłów (województwo świętokrzyskie)
autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa
Gmina Tarłów (województwo świętokrzyskie)
W latach 2005 – 2010 samorządy zainwestowaŁy w sumie ok. 190 mld zŁ
źródło: Fotorzepa
W latach 2005 – 2010 samorządy zainwestowaŁy w sumie ok. 190 mld zŁ

Zadłużenie gmin w 2010 r. wzrosło do 22 mld zł. To aż 50-proc. skok w porównaniu z końcem 2009 r. Tak mocno zadłużenie nie rosło w żadnych innych samorządach. Ale gminy najwięcej też inwestują – w ubiegłym roku 20 mld zł. Burmistrzowie protestują przeciwko ograniczeniom deficytu proponowanym przez resort finansów

Zadłużenie niewielkiej gminy Wiskitki (woj. mazowieckie) zwiększyło się w ciągu ostatniego roku 21-krotnie. Z 110 tys. zł  do ok. 2,4 mln zł.

Tak wysokiego wzrostu trudno oczekiwać gdzie indziej. Ale w sumie to gminy przyczyniły się w największym stopniu do tego, że dług całego sektora samorządowego wzrósł o 38 proc.

Pojedyncze gminy pożyczają znacznie mniej niż np. miasta powiatowe, ale w swojej masie stają się coraz istotniejszym elementem systemu finansów publicznych. W 2010 r. zaciągnęły kredyty lub wyemitowały obligacje na co najmniej 7,3 mld zł, w 2009 r. – tylko 3,8 mld zł. Miasta powiatowe pożyczyły zaś odpowiednio 4,7 mld zł i 6 mld zł.

Burmistrzowie i wójtowie tłumaczą, że właśnie na ubiegły rok przypadł szczyt podpisywania umów i realizacji inwestycji współfinansowanych z UE. – Otrzymaliśmy sporo środków z unijnych funduszy, konieczne było zabezpieczenie wkładu własnego. Stąd np. emisja obligacji na 20 mln zł – mówi Katarzyna Konieczny, skarbnik Olkusza. Zadłużenie miasta wzrosło o 120 proc., do 30 mln zł. Skarbnik podkreśla, że całość  została przeznaczona na wydatki majątkowe. Choćby na rewitalizację starego miasta czy termomodernizację wszystkich szkół.

55,1 mld zł wyniosło zadłużenie wszystkich samorządów na koniec 2010 roku

Podobne argumenty przytacza burmistrz Przasnysza Waldemar Trochimiuk, gdzie zadłużenie wzrosło o 51 proc., do 15,1 mln zł. – Inwestycje w mieście są na rekordowym poziomie. W tym roku wydamy na nie ok. 27 mln zł. To prawie tyle, ile wynosił cały budżet miasta w 2006 r. – przekonuje burmistrz. Z kolei Wiskitki zaczęły w 2010 r. kluczową dla gminy inwestycję – budowę oczyszczalni, która w sumie ma kosztować 47 mln zł.

– W 2010 r. ruszyły dwa istotne projekty. Pierwszy to rewitalizacja miasta, która musi być zakończona do 2011 r. – mówi Krzysztof Maj, rzecznik Lubina. Drugie zadanie to początek budowy obwodnicy południowej miasta. – Ta inwestycja była planowana od 1970 r. Od sześciu lat trwały prace projektowe, wykupy gruntów itp. – dodaje Maj. W efekcie zadłużenie Lubina wzrosło w ciągu ostatniego roku o 62 proc. – do 93,7 mln zł.

Nasi rozmówcy podkreślają, że ich dług wciąż jest na bezpiecznym poziomie, nie przekracza  ustawowych limitów (60 proc. dochodów). Łączne zadłużenie gmin wyniosło na koniec 2010 r. ok. 30 proc., miast powiatowych zaś – 43 proc.

Co ciekawe, nie wszędzie rośnie zadłużenie. Przykładowo w Chrzanowie spadło o 13,6 mln zł (do 71,4 mln zł), w Piasecznie – o 10 mln zł (do 123 mln zł). Są też samorządy, choć zapewne nieliczne, które w ogóle nie mają długów. Budżet gminy Bucek (woj. łódzkie) zamknął się 4 mln nadwyżki (przy ok. 19 mln dochodów). – Dobre wyniki osiągamy dzięki oszczędnościom. A wszystkie nadwyżki inwestujemy. W ciągu ośmiu lat na terenie gminy powstało 80 km dróg asfaltowych bez ani jednej złotówki kredytu – chwali się wójt Bronisław Węglewski.

W tym roku zadłużenie gmin zapewne znowu wzrośnie, choć  w mniejszym stopniu. Ale burmistrzowie i wójtowie najbardziej obawiają się 2012 r. Wtedy mają zacząć obowiązywać kolejne ograniczenia ich finansów. Propozycja resortu finansów to redukcja deficytu samorządów do 4 proc. ich dochodów w 2012 r. i 1 proc. w 2015 r.

– Rumia będzie mogła mieć deficyt wysokości 400 tys. zł. To uniemożliwia inwestycje – mówi Celina Pałasz, skarbnik miasta. – Te ograniczenia negatywnie wpłyną na rozwój gmin – denerwuje się Jan Rychlik, burmistrz Alwernii. – Siłą rozwojową gmin, a w efekcie całego państwa, są ich inwestycje – przede wszystkim w infrastrukturę drogową, komunalną, oświatową.   Propozycje resortu finansów to niemożność realizacji naszej misji – dodaje.

Samorządy powinny się odchudzić – stwierdził minister Rostowski

Samorządowcy od kilku tygodni apelują do ministra finansów, by zrezygnował z zamiaru ograniczania ich deficytów (docelowo do 1 proc. dochodów w 2012 r.). Argumentują, że samorządom grozi zapaść inwestycyjna, straszą też niewykorzystaniem pieniędzy z UE. Minister finansów Jacek Rostowski wydaje się jednak nieugięty. We wczorajszym wywiadzie dla „Obserwatora Finansowego" stwierdził, że podtrzymuje swoje plany. Jego zdaniem samorządy wcale nie muszą ograniczać inwestycji, wystarczy, by poszukały oszczędności w innych miejscach – np. w wydatkach na płace. „Mówiąc obrazowo: nie można ciągle mówić, że nie chce się zrzucić wagi, bo istnieje zagrożenie, że spadnie masa mięśniowa. Zima się skończyła – czas się odchudzić, żeby się pozbyć tłuszczyku i wzmocnić mięśnie – powiedział minister. Z danych resortu wynika, że samorządy rzeczywiście szybko się zadłużają. W 2010 roku ich dług wzrósł o ok. 38 proc. Największe długi mają wielkie miasta, Warszawa – 5,3 mld zł, Wrocław – 1,17 mld zł (wzrost o 50,3 proc.). Deficyt samorządów w 2010 r. wyniósł zaś 15 mld zł i był wyższy o ok. 3 mld niż w 2009 r.

Opinia: Rudolf  Borusiewicz, sekretarz generalny Związku Powiatów Polskich

Zadłużenie samorządów wynika z racjonalnej gospodarki inwestycyjnej. A presję na inwestycje zwiększa dostępność pomocy z UE. Każda racjonalna osoba postara się zebrać złotówkę, by dostać dwie – trzy dodatkowe złotówki. Samorządy zadłużają się więc, by inwestować i później czerpać z tego zwiększone dochody. Odwrotnie jest w sektorze rządowym – prawie wszystko, co pożycza, jest przejadane, nie generuje nowej wartości. Ale to właśnie nas, samorządy, resort finansów chce ukarać za złą sytuację finansów państwa, nagle redukując wysokość deficytu.

Przeczytaj więcej o:  22 mld zł, gminy, inwestycje, samorząd, wzrost, zadłużenie, środki UE

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dlaczego nie można było wyemitować obligacji

Naczelny Sąd Administracyjny ustalił podstawę prawną udzielania przez samorząd gwarancji zobowiązań związanych z emisją obligacji >>