REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Rynki i Firmy » Banki

Banki

Cesarz Josef odchodzi

Piotr Jendroszczyk, Danuta Walewska 16-11-2011, ostatnia aktualizacja 16-11-2011 08:48
Josef Ackermann (fot. rumpenhorst)
źródło: AFP
Josef Ackermann (fot. rumpenhorst)

Szef Deutsche Banku Josef Ackermann zrezygnował z planów przewodniczenia radzie nadzorczej

Wiadomo już, że w maju 2012 roku obecny prezes Deutsche Banku odejdzie z tej instytucji na dobre. Na stanowisku zastąpi go dwóch bankierów: Anshu Jain i Juergen Fitschen, którzy wspólnie będą kierować spółką. Obydwaj są wychowankami Ackermanna. Odchodzący szef pozostawia bank w doskonałej kondycji, jakby nie było kryzysu w europejskiej bankowości, a zaangażowanie w greckie i włoskie obligacje nie powodowało strat.

Ackermann rezygnuje przy tym z ubiegania się o stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej – oświadczenie tej treści największego niemieckiego banku ukazało się w ostatni poniedziałek. Z decyzji tej wyraził publicznie zadowolenie minister finansów Wolfgang Schäuble, podkreślając, że zawsze był zdania, iż niewłaściwe jest bezpośrednie przejście z funkcji szefa zarządu na przewodniczącego rady nadzorczej.

A taki właśnie zamiar miał Josef Ackermann, który był w świecie bankowości postacią dość kontrowersyjną. Z jednej strony od lat szefuje prestiżowemu Institute of International Finance zrzeszającemu międzynarodowe instytucje finansowe, a z jego opiniami liczą się najważniejsi ekonomiści i politycy. Z drugiej strony nieraz spotykał się z krytyką części niemieckiego społeczeństwa, co nie przeszkadzało kanclerz Angeli Merkel korzystać z rad Ackermanna, częstego gościa w urzędzie kanclerskim. Deutsche Bank jest obecnie w świetnej kondycji ze 180 mld euro rezerw finansowych i 5,7 mld zysku przed opodatkowaniem, osiągniętego w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku. W tym samym okresie ubiegłego roku zysk wynosił tylko 3,3 mld euro.

Mimo takich sukcesów Ackermann nie zasiądzie w fotelu szefa rady nadzorczej. Oficjalnie dlatego, że skomplikowana sytuacja na światowych rynkach finansowych wymaga obecnie jego pełnego zaangażowania na stanowisku prezesa, w związku z czym nie ma czasu na prowadzenie rozmów i negocjacji z akcjonariuszami banku, od których zależy jego wybór na szefa rady nadzorczej. – Nie udało mu się przekonać do swych planów szefów wielkich funduszy inwestycyjnych – pisze jednak „Handelsblatt". To dlatego przewodniczącym rady zostanie Paul Achleitner.

Samego Ackermanna czekają jeszcze poważne nieprzyjemności – ponownie będzie miał kłopoty z niemieckim wymiarem sprawiedliwości. Kilka dni temu 30 pracowników prokuratury przeprowadziło rewizję w jego biurze w siedzibie banku we Frankfurcie nad Menem. „Czarny dzień dla Deutsche Banku" – pisały wtedy niemieckie media, relacjonując kolejny etap ciągnącego się od lat postępowania przeciwko kierownictwu spółki. Sprawa dotyczy upadłości koncernu medialnego nieżyjącego już przedsiębiorcy Leo Kircha. Udowadniał on, że stracił zdolność kredytową w chwili, gdy ówczesny szef Deutsche Banku podał publicznie w wątpliwość plan wyplątania się Leo Kircha z problemów finansowych.

Kirch zażądał od Deutsche Banku miliardowego odszkodowania. Proces jest nadal w toku, a Josef Ackermann występuje w nim jako świadek, na którym ciąży zarzut składania fałszywych zeznań. – To są prawdziwe przyczyny końca dziesięcioletniej ery Ackermanna – podkreślają niemieckie media.

Josef Ackermann, ulubiony bankier kanclerz Angeli Merkel, nie jest Niemcem, ale Szwajcarem. Ukończył ekonomię i nauki społeczne na Uniwersytecie Sankt Gallen. Po skończeniu studiów pozostał na uczelni. W 1977 roku napisał pracę o wpływie pieniądza na sytuację gospodarczą i został doktorem nauk ekonomicznych. W Deutsche Banku zaczynał pracę jako szef działu bankowości inwestycyjnej. Przyszedł tam w 1996 roku z Royal Dutch Shell, wcześniej pracował w Siemensie, gdzie był wiceprezesem i członkiem rady nadzorczej. Jego pierwszą pracą po ukończeniu studiów była posada w Creditanstalt, gdzie zajmował się bankowością korporacyjną.

W swojej karierze został kilkakrotnie wybrany na bankiera roku przez prestiżowy w świecie finansów magazyn „Euromoney". Razem z nim Deutsche Bank otrzymywał nagrody jako najlepszy bank na świecie, ostatnio w kryzysowym roku 2009. „W czasie, gdy sektor stanął w obliczu kryzysu i potrzebował silnego lidera, dr Ackermann okazał się zdecydowanym przywódcą" – pisał „Euromoney" w uzasadnieniu swojego wyboru.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Ackermann, Deutsche Bank, odejście

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

USA pozywa banki

Stany Zjednoczony zamierzają pozwać do sądu kilkanaście dużych banków, za to, że źle przedstawiły jakość hipotek sprzedanych podczas "bąbla" na rynku nieruchomości - ujawnił "NYT" >>