Giełda i Finanse
Czas na zmiany w oszczędzaniu
Zwyżki z początku 2012 roku mogą zachęcić Polaków do bardziej ryzykownych form inwestowania
– Od kilku tygodni następuje wzrost inwestycji w akcje i fundusze akcyjne. Nie są to jeszcze masowe zakupy, ale odnotowujemy systematyczny powrót do funduszy akcyjnych. Obligacje nie cieszą się zainteresowaniem, ponieważ bankowe lokaty wciąż oferują atrakcyjne oprocentowanie – mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.
W ubiegłym roku Polacy mieli ponad 967 mld zł oszczędności. To największa wartość w historii.
Preferujemy banki
Wciąż nie zmienia się natomiast struktura oszczędności gospodarstw domowych. Polacy preferują lokaty bankowe. Na koniec ubiegłego roku wartość depozytów złotowych i walutowych stanowiła prawie połowę wszystkich oszczędności.
Fakt, że za chwilę znikną tzw. lokaty antybelkowe jest dobrym pretekstem dla bankowców, by powalczyć o klientów. Dodatkowo banki, zwłaszcza te mocno zaangażowane w kredyty walutowe, potrzebują swego rodzaju poduszki płynnościowej, a jest nią właśnie depozyt. Tę tendencję widać wyraźnie – w styczniu depozyty wzrosły o przeszło 8 mld zł.
– W dalszej części roku rynek będzie raczej promować tradycyjne lokaty i konta oszczędnościowe. Będzie też rosła rola produktów emerytalnych, planów systematycznego oszczędzania. Będzie też można obserwować rozwój lokat strukturyzowanych. Dynamika ich wzrostu, a więc popularność wśród klientów, będzie jednak zależna od sytuacji na rynkach oraz stóp zwrotu kończących się produktów – mówi Marek Ubysz kierujący Wydziałem Produktów Oszczędnościowych w Banku Millennium.
– Banki będą promowały i wspierały depozyty o dłuższym horyzoncie czasowym – dodaje Piotr Utrata z ING Banku.
Odwrót od giełdy
Pewien wpływ na większe zainteresowanie ofertami banków miała też sytuacja na warszawskiej giełdzie. W drugiej połowie roku mieliśmy załamanie, które sprowadziło ceny o 20 proc. w dół. W rezultacie oszczędności ulokowane bezpośrednio w akcjach, funduszach inwestycyjnych (krajowych i zagranicznych) skurczyły się o prawie 8 proc., do około 148 mld zł.
Najbardziej spadły oszczędności inwestorów bezpośrednio handlujących na GPW. Szacujemy, że w ich posiadaniu znajdują się akcje za około 35 mld zł (21 proc. mniej niż przed rokiem). Słabość giełdy odbiła się też na towarzystwach funduszy inwestycyjnych. W ciągu roku liczba klientów TFI zmniejszyła się o ponad 6 proc. do 2,4 mln zł. Roczny bilans wpłat i umorzeń sięgnął minus 3,5 mld zł. Część pieniędzy wycofanych z giełdy mogła trafić z powrotem do banków. W efekcie udział funduszy inwestycyjnych w strukturze oszczędności spadł do o koło 11,4 proc. Łącznie aktywa funduszy inwestycyjnych to niespełna 8 proc. PKB. Na rozwiniętych rynkach to około 50 proc. PKB.
Mniejszy udział OFE
Otwarte Fundusze Emerytalne mają wciąż po lokatach najwyższy udział w strukturze oszczędności. Jednak w ubiegłym roku za sprawą sytuacji na giełdzie i obniżenia składki przekazywanej przez ZUS spadł on o 1 pkt proc., do 23,4 proc.
Od kilkunastu kwartałów zmniejsza się też znaczenie obligacji skarbowych. Ich udział w oszczędnościach spadł poniżej 1 proc., do 8,7 mld zł. To także efekt wojny depozytowej banków, które proponowały wyższe oprocentowanie niż resort . Po analizie rosnącego zainteresowania bezpiecznymi funduszami inwestycyjnymi widać, że część potencjalnych nabywców obligacji Skarbu Państwa wybrało oferty funduszy.






