Notowania
Końca świata nie będzie, giełda w górę
WIG20 zyskał dziś 8,5 proc. Optymizm inwestorów na warszawskim parkiecie to efekt rozwiania się obaw o bankructwo Citigroup i lepszej atmosfery na świecie.
Analitycy twierdzą, że dzisiejsze wzrosty to głównie efekt optymizmu na rynku terminowym w USA.
- Dzisiejszy mocny wzrost wynika z tego, że ostatnio bardzo silnie spadliśmy i rynek jest wyprzedany. Inwestorzy zdecydowali się kupować, bo doszło także do odwrócenia negatywnych tendencji na światowych rynkach akcji, ponieważ zaczęły zyskiwać na wartości surowce i doszło do osłabienia dolara - powiedział makler DM BZ WBK, Paweł Bartczak.
- Spodziewam się, że docelowym poziomem korekcyjnego ruchu na WIG20, który jest teraz na rynku, będzie 2000 punktów, ponieważ rynki zdyskontowały już złe wiadomości o kłopotach Citigroup, czy amerykańskiej branży motoryzacyjnej - powiedział zarządzający SEB TFI, Wojciech Białek.
- Wzrosty na GPW mogą być jednak krótkotrwałe, bo nie widać na razie podstaw do ożywienia gospodarczego w skali globalnej, a to musiałoby być potrzebne do trwałych wzrostów. Aby zwyżki utrzymały się, potrzebne będzie większe ożywienie polskiej gospodarki, której sprzyjałoby osłabienie złotego i obniżki stóp procentowych - dodał.
Kontrakty na indeksy amerykańskich giełd rosły w poniedziałek w reakcji na wiadomość, że rząd USA zgodził się wspomóc 20 mld dolarów Citigroup, by zapobiec upadkowi banku. Mogłoby to negatywnie wpłynąć na światowy system finansowy.
Wzrosty na GPW mogą być jednak krótkotrwałe, bo nie widać na razie podstaw do ożywienia gospodarczego w skali globalnej
Na wieść o tej pomocy ceny akcji Citigroup wzrosły o ponad 30 proc. w handlu przedsesyjnym, odbijając się z osiągniętego w piątek najniższego od 15 lat poziomu. Pozytywne nastroje wspierała także informacja, że prezydent-elekt Barack Obama zaoferował szefowi nowojorskiego odziału Rezerwy Federalnej Timothy Geithnerowi stanowisko sekretarza skarbu.
Informacje o pomcy dla Citigroup pociągnęły też w gorę główne indeksy europejskie.
-Zwyżka na Wall Street w piątek wpływa oczywiście pozytywnie na nastroje w Europie, a dobrą wiadomością jest także, że władze amerykańskie uznały, iż Citigroup jest zbyt duży, by upaść - mówi Bernard McAlinden, strateg inwestycyjny w NCB Stockbrokers w Dublinie.
Po godzinie 15:30 WIG20 zyskiwał już ponad 7,1 proc. Około 200 spółek zyskiwało, a 100. kurs spadał.
- Poza optymizmem, który przywiało ze Stanów nie ma chyba innych przesłanek, które odpowiadają za dzisiejsze wzrosty. W kraju atmosfera nadal jest nerwowa, 40 nowych spółek dołączyło do grona tych, które notują rekordowe minima - dodał Jerzyk
Straty odrobił też Lotos, który otrzymał dzisiaj bardzo kontrowersyjną rekomendację od UniCredit i wycenę na poziomie 0 zł. Lotos tracił dzisiaj 19 proc, najbardziej pośród spółek z WIG20. Na zamknięciu handlu Lotos pomniejszył stratę do 6 proc.






