REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Nieruchomości

Interwencje

Dwa razy sprzedał cudze mieszkanie

Aneta Gawrońska 03-02-2012, ostatnia aktualizacja 03-02-2012 20:08

Najpierw lokal legalnie wynajął. Potem, podając się za pełnomocnika właściciela mieszkania, sprzedał je. U notariusza, który sfałszowanych dokumentów nie podważył

Stołeczny Mokotów, ul. Wiktorska. Jedno z mieszkań w bloku z lat 50. należy do młodego mężczyzny z podwarszawskiej miejscowości. – W połowie 2010 r. postanowiłem lokal wynająć. Na ogłoszenie odpowiedział starszy mężczyzna. Przedstawił się jako Wiktor L. Mówił, że pochodzi z Podkarpacia. Wszystko się zgadzało: mężczyzna wylegitymował się przy podpisywaniu umowy najmu – opowiada właściciel mieszkania (nazwisko do wiadomości redakcji). – Przez pierwsze miesiące najemca regularnie opłacał czynsz. Nic nie wzbudzało moich podejrzeń – dodaje.

Sfałszowane dokumenty

Latem 2010 r. w jednej z gazet pojawia się ogłoszenie o sprzedaży niespełna 37-metrowego mieszkania na Mokotowie. Lokal jest do remontu. Cena ofertowa: 290 tys. zł.

– Zadzwoniłam pod podany numer telefonu komórkowego i umówiłam się na spotkanie z – jak mi się wtedy wydawało – właścicielem nieruchomości – opowiada pani M., nasza czytelniczka (nazwisko do wiadomości redakcji). – Był ujmująco uprzejmy. Wyjaśnił, że mieszkanie należy do jego siostrzeńca, który wyjechał z Polski. Tym siostrzeńcem miał być prawdziwy właściciel lokalu. Sprzedający miał jego pełnomocnictwo, jak się potem okazało - sporządzone w amerykańskim stanie Wirginia. Czas pokazał, że było sfałszowane – wyjaśnia.

Pani M. mieszkanie się spodobało, choć trzeba było w nie sporo zainwestować. – Sprzedający przyznał, że lokal wymaga generalnego remontu. Zgodził się więc, po rzekomych konsultacjach z „siostrzeńcem", obniżyć cenę do 230 tys. zł – mówi czytelniczka.

26 sierpnia 2010 r. strony stawiły się u notariusza w Warszawie. – Wcześniej próbowałam się dowiedzieć w administracji, czy lokal nie jest zadłużony. Odesłano mnie z kwitkiem, powołując się na ochronę danych osobowych – opowiada czytelniczka. – Pan L. miał jednak zaświadczenie, że mieszkanie jest „czyste". Jak się potem okazało – także ten dokument był sfałszowany. Widniał na nim podpis osoby, która nigdy nie pracowała w firmie administrującej budynkiem – podkreśla kupująca mieszkanie.

Dodaje, że spreparowane było także zaświadczenie z urzędu miasta, jakoby w mieszkaniu nikt nie był zameldowany. – Tymczasem notariusza nie zdziwiło amerykańskie pełnomocnictwo, jakie przedstawił sprzedający. Nie sprawdził też, choćby w bazie dokumentów zastrzeżonych, jego dowodu osobistego. A ten dokument został skradziony i zastrzeżony kilka miesięcy wcześniej. Sprzedający wykorzystał dane osobowe innej osoby, i sfałszował dokument, w którym widniało jedynie jego prawdziwe zdjęcie. U notariusza nie ma jednak kserokopii tego dowodu, więc nie mam pewności, że kopię zrobił - twierdzi czytelniczka.

– Dowód osobisty straciłem w styczniu 2010 r. w pociągu. Ktoś wyjął mi portfel z dokumentami z kieszeni kurtki – opowiada prawdziwy pan L. z Podkarpacia (nazwisko do wiadomości redakcji). – Natychmiast zastrzegłem dokumenty i wyrobiłem nowy dowód. Potem okazało się, że ktoś, posługując się moją tożsamością, handlował cudzą nieruchomością w Warszawie - podkreśla.

Oszukani studenci

Notariusz dokumentów przedstawionych przez pana L. nie zakwestionował. – A na ich sprawdzenie miał parę dni, bo L. dostarczył mu je wcześniej – mówi czytelniczka. – Ja zaś ufając, że transakcja w kancelarii notarialnej gwarantuje mi pełne bezpieczeństwo, dałam panu L. do ręki 230 tys. zł. Sprzedający tłumaczył, że nie ma osobnego konta bankowego – opowiada.

Pani M. wprowadziła się do nowego mieszkania - do dziś w księdze wieczystej figuruje jako jego właścicielka. – Po kilku dniach do drzwi zaczęli pukać studenci, którzy od września ... wynajęli ten lokal. Pokazywali umowy najmu zawarte z panem L. Żalili się, że powpłacali zaliczki, nawet 1,2 tys. zł – opowiada czytelniczka.

Jeden ze studentów, do którego dotarliśmy, wspomina, że ofertę najmu tego mieszkania znalazł w Internecie. – Ogłoszeniodawca chciał 1,2 tys. zł czynszu miesięcznie. Razem z narzeczoną zbiliśmy stawkę do 1,1 tys. zł. Pan L. w naszej obecności dzwonił do rzekomego siostrzeńca, za pełnomocnika którego się podawał, pytając, czy może czynsz obniżyć – opowiada oszukany student (nazwisko do wiadomości redakcji). – Nieproszony pokazał nam wszystkie dokumenty. Opowiadał o sąsiadach, o osiedlowych sklepach. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni, daliśmy mu 600 zł zaliczki – wspomina. – Zgodnie z umową najmu do mieszkania mieliśmy się wprowadzić na początku września. W lokalu zastaliśmy jednak starszą panią. Powiedziała, że jest jego nową właścicielką – dodaje.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  oszust na rynku nieruchomości, oszust sprzedał cudze mieszkanie, oszustwa na rynku wtórnym

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość