Surowce
Europa bez gazu. Kto zawinił?
- Gaz: Europa zagrożona
- Marek Magierowski: Gdzie się kończy gazowa solidarność
- Zimna wojna gazowa
- Unia bez gazowej solidarności
- Firmy mogą odczuć brak gazu
- Gazprom: kolos na niepewnych nogach
- Gazprom potrzebuje gotówki, na już
- UE już wie, że konflikt gazowy to nie tylko sprawa Rosji i Ukrainy
- Czy Rosja "buduje" argumenty za budową Gazociągu Północnego?
- Topolanek o sporze gazowym: może być potrzebna reakcja UE
- Olejniczak: w konflikcie gazowym nie trzeba stawać po żadnej ze stron
- Ławrow rozmawiał z Sikorskim o tranzycie gazu
- Prezydent w Pradze o kryzysie gazowym
- Ukraińskie MSZ: Rosja może tak postąpić z każdym
- Gaz może wkrótce popłynąć
Rosyjskie błękitne paliwo przestało docierać przez Ukrainę. Polskę ratuje gaz z tranzytu białoruskiego. Prewencyjnie ograniczono dostawy dla przemysłu. Rosja i UE uzgodniły, że dostawy do Europy wrócą, gdy obserwatorzy przybędą na granicę rosyjsko-ukraińską
Z inicjatywy premiera Tuska jutro w Bratysławie odbędzie się spotkanie Grupy Wyszehradzkiej w sprawie rodzącego się kryzysu gazowego.
Rosyjski premier Władimir Putin zgodził się, by Gazprom zmniejszył dostawy gazu o taką dobową ilość, o kradzież której Rosja oskarża Ukrainę. 5 stycznia (kiedy zniknęło 65,3 mln metrów sześciennych) o zgodę premiera na ograniczenie dostaw wystąpił prezes Gazpromu.
- Dobrze, zgadzam się, zmniejszajcie od dziś. I poinformujcie europejskich partnerów w Komisji Europejskiej o bieżącej sytuacji - odpowiedział Putin. Rosjanie będą codziennie skracać dostawy o kwotę, którą w ich ocenie, kradną im Ukraińcy.
To oświadczenie wyraźnie sugeruje europejskim odbiorcom, że za brak gazu odpowiada Ukraina, a Rosja dopiero teraz tylko przykręca kurki.
Rano Gazprom oskarżył ukraiński Naftohaz o zamknięcie ostatniego czwartego rurociągu, biegnącego z Rosji na terytorium czeskie i dalej do Europy Zachodniej. Kreml domaga się od Ukrainy natychmiastowego przerwania bezprawnego poboru rosyjskiego gazu. - Miedzy Rosja a Ukraina aktualna jest umowa na tranzyt gazu do Europy - oświadcza Aleksiej Miller, prezes rosyjskiego koncernu.
- Wszystkie punkty wtłaczania gazu do ukraińskiego systemu rurociągów znajdują się w Rosji. My fizycznie nie możemy ograniczyć dostaw z tego kraju - odbija piłeczkę rzecznik Naftohazu, Wałentyn Zemlanski.
Gaz do Polski płynie już tylko rurą z Białorusi. Przez Drozdowicze przestał być dostarczany - poinformowało PGNiG. Największy w kraju kompleks rafineryjno-petrochemiczny w Płocku i zakłady azotowe od wieczora dostawać będą mniej gazu.
Rosjanie jednocześnie zwiększają dostawy przez Białoruś, Polskę i gazociąg Błękitny Potok do Turcji.
- Dostawy w ramach kontraktu długoterminowego, jamalskiego, który jest do 2022 r. i obejmuje 8 mld metrów sześciennych gazu rocznie, odbywają się bez przeszkód - uspokaja wicepremier Waldemar Pawlak.
Błękitne paliwo przestało płynąć do Czech, Słowacji, Rumunii, Węgier i Austrii. Zakręcenie kurka na Ukrainie nie wywołało w Polsce tak dramatycznych problemów jak w innych krajach Europy Środkowej i na Bałkanach. Czesi w awaryjnym trybie zakupili gaz m.in. z Norwegii. Od północy na Słowacji trwa stan wyjątkowy. Budapeszteńskie lotnisko ogrzewane jest olejem opałowym, także Mołdawia przestawia swoje elektrociepłownie na mazut.






