REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » ekonomia24 » Biznes » Firmy » Surowce

Surowce

Problem z gazem z Rosji

Agnieszka Łakoma 05-09-2009, ostatnia aktualizacja 05-09-2009 01:38
Polska musi kupować rosyjski gaz. Nasz kraj nie może zrezygnować z importu z Rosji i planuje go zwiększyć. Ale Rosjanie chcą przy okazji załatwić inne sprawy.
źródło: Rzeczpospolita
Polska musi kupować rosyjski gaz. Nasz kraj nie może zrezygnować z importu z Rosji i planuje go zwiększyć. Ale Rosjanie chcą przy okazji załatwić inne sprawy.

Szykuje się kryzys gazowy. Bez dodatkowych dostaw z Rosji będzie deficyt

W ostatnich miesiącach roku Polsce może zabraknąć pół miliarda metrów gazu, a w pierwszym kwartale 2010 r. nawet miliarda. Gdyby tak się stało, straciłyby polskie firmy, a w rezultacie cała gospodarka.

Choć w dalszym ciągu wydaje się, że to czarny scenariusz, prawdopodobieństwo jego realizacji rośnie. Problemy z zaopatrzeniem w gaz mogą się pojawić już od listopada – to efekt braku porozumienia z Rosją w sprawie dodatkowego importu tego paliwa. Jeśli do końca października nie uda się go osiągnąć, to – według ekspertów – trzeba będzie ogłosić tzw. dziesiąty stopień zasilania. Wtedy zakłady przemysłowe dostaną tylko minimum potrzebnego paliwa.

Trudne rozmowy

Szef Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa nie komentuje przebiegu negocjacji międzyrządowych. – Wierzę, że najbliższe rozmowy przyniosą efekty, choć zdaję sobie sprawę z tego, że niektóre rosyjskie postulaty dotyczące EuRoPol Gazu są trudne do spełnienia – mówi Michał Szubski.

Polsce zależało na dodatkowym imporcie i nasi negocjatorzy zaproponowali stronie rosyjskiej zwiększenie ilości dostaw do ok. 9 – 10 mld m sześc. rocznie (z obecnych ok. 7 mld m sześc.). Chcą też wydłużenia o 12 lat okresu obowiązywania długoterminowego kontraktu – do 2035 r.

Ale Rosjanie uznali, że międzyrządowe rozmowy to okazja do załatwienia na swoją korzyść spornych kwestii dotyczących działalności spółki EuRoPol Gaz. Odpowiada ona za gazociąg jamalski w Polsce, który transportuje rosyjskie paliwo do Niemiec. Stronie rosyjskiej zależy na niskich opłatach za tranzyt i zmianach w statucie spółki. Dziś po 48 proc. udziałów w EuRoPol Gazie mają Gazprom i PGNiG, a 4 proc. należy do firmy Gas Trading. Rosjanie zaproponowali, by dwaj główni akcjonariusze mieli po 50 proc. udziałów, czyli wykupili pakiet Gas Tradingu.

Jednak taką decyzję na pewno zablokuje jeden z głównych właścicieli tej firmy – Bartimpex Aleksandra Gudzowatego. I jeśli nie zmieni zdania, procedura „wyjścia Gas Tradingu” z EuRoPol Gazu może potrwać nawet kilkanaście miesięcy. Tym bardziej trudno oczekiwać, by negocjacje międzyrządowe szybko się zakończyły.

Nie ma wyjścia

Prezes PGNiG zapewnia, że zarząd spółki rozmawia z zachodnimi koncernami o możliwości zakupu gazu zimą. Ale szanse na sukces są niewielkie. Formalnie niemiecki E.ON, Gaz de France i holenderski Gasunie mogłyby sprzedać Polsce część paliwa importowanego z Rosji rurociągiem jamalskim, ale do tego też potrzebują zgody Gazpromu.

ok.7 mld m3 gazu Polska kupuje co roku z Rosji – to prawie połowa krajowego zapotrzebowania

Już w styczniu tego roku, gdy z powodu kryzysu ukraińskiego Polsce zabrakło gazu i PGNiG ograniczył sprzedaż do swoich największych klientów, starał się też o gaz w zachodnich koncernach. Ale jak wynika z nieoficjalnych informacji, każdy z nich sugerował uzgodnienia z Gazpromem. I dodatkowego gazu PGNiG nie mógł od żadnej z firm kupić. Obecnie szansą dla Polski może być Ukraina. Gdyby się okazało, że kraj ten nie będzie potrzebował z powodu kryzysu mniej gazu niż ostatnio uzgodnił z Gazpromem, to mógłby odsprzedać nadwyżkę Polsce. Nawet kilkaset milionów metrów sześciennych miałoby duże znaczenie.

Główny powód polskich kłopotów to brak znaczących połączeń gazociągowych z Niemcami i Czechami, by móc szybko sprowadzić gaz z Zachodu. Obecnie Polska ma tylko jeden rurociąg do Niemiec, w rejonie Zgorzelca, ale pozwala on na import ok. 800 mln m sześc. rocznie. Plany, które miał PGNiG wspólnie z niemiecką firmą VNG, budowy połączenia z rejonu Berlina do Szczecina po 2005 r. na dwa lata zostały wstrzymane. Szansą dla Polski jest gazoport w Świnoujściu, ale powstanie dopiero w połowie 2014 r. Do tego czasu Polska i tak będzie musiała zabiegać o dodatkowy gaz z Rosji.

Konsekwencje dla firm

Polskie zakłady chemiczne miały już do czynienia z ograniczeniami dostaw gazu ziemnego. W styczniu tego roku z powodu zatrzymania przesyłu z Rosji PGNiG zmniejszyło o 12,5 proc. dostawy gazu do Zakładów Azotowych Puławy. Mniej surowca przez kilka dni przesyłano do należących do grupy Orlenu zakładów Anwil. Produkcja w obu formach musiała zostać ograniczona. Poszkodowanym odbiorcom nie przysługiwały żadne odszkodowania, ponieważ przesył został ograniczony bez winy PGNIG. Puławy, jako największy odbiorca gazu w kraju, cierpią za każdym razem, gdy w rurociągu ze Wschodu spada ciśnienie. Tak było np. na początku 2006 r.

Przedstawiciele firm chemicznych podejrzewają, że w razie problemów PGNiG znów ograniczy dostawy właśnie dla dużych odbiorców. – Wtedy możemy się znaleźć w sytuacji patowej – uważa Zbigniew Milewicz, prezes Policu. Minimalna ilość gazu potrzebna do podtrzymania działania instalacji np. do produkcji nawozów azotowych to około 70 proc. zwykłego poziomu dostaw.

—bam

Poprzednia
1 2
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

KGHM oczekuje wyższych zysków

KGHM Polska Miedź SA szacuje, że w 2012 roku zysk netto przejętej w marcu kanadyjskiej Quadry będzie wyższy niż oczekiwane przez część analityków 500-600 milionów złotych >>