Firmy
GPW: Raport o Lotosie powinien być dostępny publicznie
Raport obniżający cenę docelową akcji Lotosu do 0 zł z uwagi na jego wagę powinien być dostępny publicznie dla inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych - uważa Rada Ładu Informacyjnego przy GPW. I był dostępny, na stronach rp.pl
Rada Edukacji i Ładu Informacyjnego działająca przy GPW sugeruje wszystkim uczestnikom rynku, a zwłaszcza osobom będącym obecnie akcjonariuszami spółki Lotos lub zamierzającym dokonywać transakcji akcjami tej spółki, aby wzięli pod uwagę to, że raport analityczny posługuje się pojęciem „cena docelowa - zero” w specyficznym znaczeniu.
- W przekazie medialnym komentującym raport, określenie to jest przytaczane w sensie sugerującym, że istotą raportu jest oszacowanie wartości akcji na poziomie zerowym, czyli nie reprezentującym żadnej wartości – komentuje Rada.
Od poniedziałku rano raport Unicredit o Lotosie dostępny jest na stronach rp.pl/ekonomia. Zdecydowaliśmy się dołączyć go w całości do artykułu o rekomendacji dla Lotosu ze względu na zamieszanie, jakie wywołał.
Rekomendacja UniCredit wywołała natychmiastową reakcję inwestorów i kurs Lotosu tracił wczoraj w pewnym momencie aż 19 proc.
Analitycy UniCredit stwierdzili, że spółka Lotos jest nic nie warta, ponieważ posiada duże zadłużenie i duże, ryzykowne pozycje na instrumentach pochodnych. Dodatkowo zarzuty dotyczyły kiepskich planów inwestycyjnych i nieefektywnego modelu biznesowego.
Te kontrowersyjne informacje nie pozostały bez echa. Waldemar Pawlak, minister gospodarki wyraził swoje zdziwienie i zasugerował, że takie gwałtowne obniżenie ceny docelowej dla walorów Lotosu może stanowić zagrożenie wrogim przejęciem spółki.Zarząd spółki również zdementował informacje zawarte w raporcie, a prezes Grupy Lotos Paweł Olechnowicz podkreślił, że oceny twierdzące, że Lotos może zbankrutować, są fałszywe i nie ma żadnych podstaw do obawy o kondycję firmy.
Lotos, mimo że jest spółką notowaną na GPW nie jest w pełni sprywatyzowany. Jego właścicielem i największym udziałowcem jest skarb państwa. Podjęte działania w celu wyjaśnienia przyczyn tak surowej oceny spółki nie moga więc nikogo dziwić. Dzisiaj sprawę przekazano do Komisji Nadzoru Finansowego.
Lotos jest drugim po Orlenie największym polskim producentem paliw. Bankructwo Lotosu stanowiłoby problem w kwestii bezpieczeństwa energetycznego Polski.






