Firmy
Gości w hotelach przybędzie dopiero w drugiej połowie roku
W 2009 r. przychody hoteli spadły o 20 – 30 proc. Ale kryzys się kończy, a wraz z nim promocje
Ten rok przyniesie branży hotelarskiej kilka nowych obiektów. Jak informuje Instytut Hotelarstwa, planowane jest otwarcie hoteli Hilton w Gdańsku (150 pokoi) oraz Hilton Garden Inn w Krakowie (154 pokoje). Jeszcze w pierwszej połowie roku powinien rozpocząć działalność czwarty hotel sieci Gołębiewski (659 pokoi), w drugiej połowie roku – czterogwiazdkowy Holiday Inn w Bydgoszczy budowany przez firmę Budizol. Z kolei na przełomie wiosny i lata można się spodziewać zakończenia budowy hotelu w Toruniu należącego do sieci B&B.
Większa liczba nowych inwestycji będzie kończona dopiero w latach 2011 – 2012, czyli tuż przed rozpoczęciem Euro 2012.
Sporą niewiadomą będzie tegoroczna kondycja hoteli już istniejących. Branża w ubiegłym roku przeszła wyjątkowo głęboki kryzys. Uderzył on mocno zwłaszcza w hotele cztero- i pięciogwiazdkowe, dla których najważniejszą grupą klientów są goście biznesowi. Wielu z nich wstrzymało podróże z powodu niepewnej sytuacji gospodarczej. W związku z tym część hoteli miała ujemne wyniki finansowe nawet w czerwcu, jednym z najlepszych miesięcy dla hotelarstwa. Według Cushman & Wakefield od połowy ubiegłego roku zmniejszył się popyt na organizację konferencji, szkoleń i spotkań integracyjnych, będących szczególnie ważnym źródłem przychodów hotelarzy. Firmy przycięły także wydatki delegacyjne. Duża część podróży służbowych została w ogóle wykasowana z firmowych planów.
– Pod koniec ubiegłego roku przeprowadziliśmy rozmowy z naszymi kluczowymi klientami. Wynikało z nich, że restrykcje dotyczące organizacji imprez będą kontynuowane – mówi Agnieszka Róg-Skrzyniarz z sieci Starwood Hotels & Resorts, zarządzającej m.in. hotelami Bristol, Sheraton i Westin. Jej zdaniem dopiero druga połowa roku powinna przynieść ożywienie. W pierwszej można co najwyżej oczekiwać zatrzymania spadków i stabilizacji liczby gości hotelowych.
Nie brak jednak opinii, że w pierwszej połowie roku spadek liczby organizowanych w hotelach przez firmy spotkań i konferencji jeszcze bardziej się pogłębi. Dodatkowym problemem hoteli nastawionych na gości biznesowych może być stopniowo wzmacniający się złoty. Jednak w dalszej perspektywie poprawiająca się kondycja polskiej gospodarki zacznie branży pomagać.
Pozytywne dla branży hotelarskiej jest zahamowanie dramatycznego spadku liczby turystów, zwłaszcza zagranicznych. W ubiegłym roku z 13 proc. w pierwszym kwartale po trzech kwartałach wynosił blisko połowę. Hotelarze zakończyli także wykańczającą ich finansowo wojnę, w której 20- i 30-procentowymi spadkami cen usiłowali podtrzymać słabnącą frekwencję gości. Większość hoteli wstrzymała politykę takich obniżek.
158 tys. miejsc
Na początku stycznia w Polsce funkcjonowało 1809 hoteli. Według Instytutu Hotelarstwa oferowały ponad 158 tys. miejsc noclegowych. W porównaniu z końcem grudnia 2008 roku liczba hoteli wzrosła o 126. Nie oznacza to jednak, że tyle powstało nowych hoteli, a jedynie, że tyle obiektów noclegowych w ciągu roku spełniło wszystkie wymogi, jakich oczekuje się od hotelu.






