Firmy
Potrzeba promocji
Należy oczekiwać dalszego dynamicznego wzrostu. Ale nie we wszystkich dziedzinach medycyny, lecz tylko w tych, które pozwalają na leczenie w krótkim czasie - mówi dr Robert Mołdach ekspert pracodawców rp
Rz:Branża turystyki zdrowotnej dotychczas szybko się rozwijała. Jak będzie w przyszłości?
Robert Mołdach: Należy oczekiwać dalszego dynamicznego wzrostu. Ale nie we wszystkich dziedzinach medycyny, lecz tylko w tych, które pozwalają na leczenie w krótkim czasie, bez konieczności złożonej diagnostyki przedoperacyjnej i długotrwałej opieki pooperacyjnej.
Zdecydowana większość leczonych to Niemcy i Brytyjczycy. Czy wzrośnie liczba pacjentów z innych państw?
Już coraz częściej obserwuje się pacjentów przyjeżdżających z takich państw jak Emiraty Arabskie czy kraje Bliskiego Wschodu, gdzie informacja o dobrej opiece zdrowotnej i wysokich standardach leczenia w Polsce rozchodzi się coraz szybciej. W przypadku bardziej odległych państw pozostaje jednak problem transportu.
Skoro do tej pory turystyka medyczna szybko się rozwijała praktycznie bez promocji, to czemu teraz jest ona tak potrzebna?
Tak jak w każdej dziedzinie gospodarki, tak w przypadku ochrony zdrowia promocja oferty, usług ma podstawowe znaczenie dla rozwoju. Ochrona zdrowia to szczególna branża, w której trudno mówić o reklamie, raczej o informowaniu o ofercie medycznej. Dziś ośrodki zdrowia robią to samodzielnie, np. tworzą witryny internetowe. Wydaje się natomiast, że pomocne byłyby działania promujące służbę zdrowia w sposób centralny, przedstawiające ją jako sektor gospodarki będący wartością eksportową Polski.
Czy rozwój turystyki medycznej może pomoc służbie zdrowia, na którą stale przecież narzekamy?
To zależy od sektora. Pewnie tam, gdzie usługa może być zrealizowana w ciągu jednego dnia, w sposób planowy. W stomatologii, chirurgii szczękowej, chirurgii plastycznej czy przy niewielkich zabiegach. Jest jednak wiele dziedzin medycyny, które nie będą tak bardzo podatne na turystykę medyczną. Dotyczy to głównie stanów ostrych. Możliwe natomiast, że na zagranicznych pacjentach skorzysta ortopedia, choć tylko wycinkowo.






