Firmy
Poczta stawia na agencje
Poczta planuje zamknięcie ok. 115 urzędów pocztowych w ciągu najbliższych dwóch, trzech miesięcy. Na ich miejsce ma powstać 200-300 agencji
Docelowo agencje mają zastąpić nawet 2 tys. urzędów w całym kraju.
Potwierdzają się informacje "Rzeczpospolitej" z sierpnia. W grudniu, najpóźniej w styczniu, Poczta ruszy z programem pilotażowym, w ramach którego w okręgach warszawskim, Warszawa Południe, krakowskim i chorzowskim urzędy pocztowe będą zastępowane agencjami.
Chcemy być obecni tam, gdzie są nasi klienci: w centrach handlowych, na stacjach benzynowych, w miejscach, gdzie można zaparkować. Jesteśmy w trakcie rozmów z dużymi partnerami sieciowymi - wyjaśniał na konferencji prasowej Mariusz Popek, członek zarządu operatora. Pilotaż potrwa około dwóch miesięcy.
- Program ma pokazać, jak klienci zareagują na nową sieć i czy osiągamy założone efekty biznesowe - dodaje Popek.
Jeśli wyniki będą zadowalające, zarząd Poczty zacznie przekształcać urzędy w agencje w całym kraju. Docelowo ma to dotyczyć 1,5-2 tys. urzędów. Firma ma dzięki temu zaoszczędzić rocznie 150-200 mln zł.
Mariusz Popek nie wykluczył, że w związku z przekształcaniem placówek będą zwolnienia pracowników. Ewentualne skutki personalne zminimalizować ma pomysł, by zwalnianych pracowników zatrudniać w centrach sortujących Poczty.
- Pilotaż jest przeprowadzany na terenach, gdzie działają nasze centra sortujące, które obecnie wiele usług zlecają na zewnątrz. W pierwszej kolejności, by ograniczyć koszty tego outsorcingu będziemy zatrudniać w centrach pracowników, którzy będą musieli odejść z urzędów - zapowiedział Popek. Popek zauważył, że rynek listów kurczy się o ok. 10-12 procent rocznie.
- Jeśli nie odwrócimy tych trendów, to spadek tego rzędu oznacza dla Poczty mniejsze wpływy o 400 mln zł rocznie - zauważył Popek.
- Jeśli ten proces będzie postępował tak szybko nie wykluczamy, że Poczta będzie musiała w najbliższych latach zwolnić więcej niż założone w strategii firmy do 2015 r. ponad 8 tysięcy pracowników - powiedział Andrzej Polakowski, prezes Poczty Polskiej.
Podsumował też proces restrukturyzacji, który zarząd operatora rozpoczął w 2009 r.
- Po 9 miesiącach ubiegłego roku ze sprzedaży Poczta miała 200 mln straty. W analogicznym czasie tego roku mamy już 140 mln zł zysku - mówił Polakowski. Mimo tego wyniku, na koniec roku, wynik netto Poczty ma oscylować w okolicach zera.
- To dlatego, że wiele przetargów jest zamykanych pod koniec roku i na ten czas przypadają największe zobowiązania finansowe - wyjaśniał Polakowski.






