REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Biznes » Firmy » Handel

Handel

Na zakupach bez patriotyzmu

Piotr Mazurkiewicz 21-03-2009, ostatnia aktualizacja 21-03-2009 06:30
Cenimy polskie marki, ale wygrywa towar tańszy. Polacy w sklepach nie są patriotami. Do kupowania krajowych marek ma ich zachęcić kolejna kampania reklamowa.
źródło: Rzeczpospolita
Cenimy polskie marki, ale wygrywa towar tańszy. Polacy w sklepach nie są patriotami. Do kupowania krajowych marek ma ich zachęcić kolejna kampania reklamowa.

Dla Polaków liczy się cena. Jedynie 5 proc. z nas zwraca uwagę, czy produkt pochodzi z Polski, i dlatego go kupuje

Jak wynika z badań TNS OBOP, doskonale znamy rodzime produkty i 77 proc. Polaków może podać przynajmniej jeden godny polecenia za granicą. Jednak deklaracje nie przekładają się na decyzje w sklepach. Jedynie 5 proc. kupujących świadomie wybiera polskie produkty.

– W krajach Europy Zachodniej wskaźnik oscyluje wokół 20 proc. Zwłaszcza we Francji, Irlandii czy Niemczech patriotyzm zakupowy jest bardzo silny – zaznacza „Rz” Andrzej Olszewski, dyrektor zarządzający TNS OBOP.

– Za polskimi produktami ciągle stoją doświadczenia z PRL i przekonanie o ich niskiej jakości, przez co mają być gorsze od zachodnich – mówi prof. Edmund Wnuk-Lipiński, rektor Collegium Civitas. Mimo to z wielu marek jesteśmy dumni, choć z ich polskością są pewne problemy.

Rankingi najbardziej uznanych niemal zawsze otwiera E. Wedel, należący od dziesięciu lat do brytyjskiego Cadbury. Podobnie wygląda sprawa z markami piwa, jak Żywiec czy Tyskie, należącymi do globalnych koncernów. Eksperci zwracają uwagę, że na liście najbardziej znanych marek pojawiły się firmy działające na rynku bardzo długo, jak Zelmer czy Hortex, i z krótszym rodowodem, np. dr Irena Eris czy Bakoma.

– Zdecydowałem się na pracę w Polsce, ponieważ naprawdę nie macie się czego wstydzić. Tu ludzie pracują jeszcze ciężej i produkty firm w niczym nie ustępują w jakości zachodnim – mówi Francuz Christian Kaczmarek, prezes Bakomy. Podobnie podchodzą do tego sieci handlowe – zwłaszcza te zachodnie podkreślają w swoich reklamach czy gazetkach, że ich oferta składa się w 90 – 95 proc. z towarów wyprodukowanych w Polsce.

Aby zmienić nasze nastawienie i przekonać do większego zainteresowania rodzimą produkcją, dziś pod hasłem „Kupujnasze.pl” rusza po raz trzeci specjalna kampania promocyjna. To kolejna próba przekonania Polaków do zwiększenia zakupów produktów powstających w naszym kraju. Poprzednia edycja z 2004 r. dała duże efekty – odsetek osób deklarujących zwracanie uwagi na kraj pochodzenia wzrósł wówczas z 5 do 13,2 proc.

– Polski PKB w 60 proc. zależy od konsumpcji wewnętrznej, dlatego decyzje zakupowe, zwłaszcza w obecnej sytuacji spowolnienia na rynku, mają duże przełożenie na realną gospodarkę – mówi Jacek Sadowski, prezes agencji Demo Effective Launching, która nadzoruje kampanię. Jej finansowaniem zajmuje się specjalna fundacja utrzymująca się z opłat za prawo do użytkowania znaku Kupujnasze.pl. Koszt kampanii podobnie jak w latach poprzednich powinien się zamknąć w 2 mln euro.

Najpierw emitowane będą spoty o charakterze społecznym, które mają zwrócić uwagę na problem. W kolejnym etapie do kampanii włączą się firmy – umowy już podpisały Bakoma i należąca do sieci delikatesów Alma marka Krakowski Kredens. – Trwają rozmowy z kolejnymi firmami. Z uwagi na to, że przyspieszyliśmy start kampanii na okres przedświąteczny, trudno powiedzieć, ile będzie ona trwała – dodaje Jacek Sadowski.

W wielu krajach nastawienie władz jest zupełnie inne. We włoskim MSZ działa specjalny departament pilnujący, aby codziennie na całym świecie odbywały się przynajmniej trzy wydarzenia promujące produkty z tego kraju.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora:

p.mazurkiewicz@rp.pl

Przeczytaj więcej o:  tns

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Zakup laptopa niekoniecznie w sieci

40 proc. Po­la­ków w tym ro­ku pla­nu­je za­kup prze­no­śne­go kom­pu­te­ra. Więk­szość ro­bi to jed­nak w spe­cja­li­stycz­nym skle­pie, a tyl­ko 17 proc. w In­ter­ne­cie >>