REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » ekonomia24 » Węgiel » Węgiel kamienny

Węgiel kamienny

Sześciu kolejnych podejrzanych w śledztwie ws. "Wujka-Śląska"

jsat 24-06-2011, ostatnia aktualizacja 24-06-2011 09:27
Kopalnia
autor: Tomasz Jodłowski
źródło: Fotorzepa
Kopalnia "Wujek-Śląsk"

Sześć kolejnych osób - elektromonterów i osób dozorujących ich pracę - usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk". We wrześniu 2009 r. w wyniku zapalenia i wybuchu metanu zginęło tam 20 górników, ponad 30 zostało rannych.

Śledczy zaznaczają, że zarzuty przedstawione podejrzanym nie mają bezpośredniego związku z samą katastrofą, dotyczą okresu poprzedzającego tę tragedię.

W całym postępowaniu, prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach, jest już 15 podejrzanych. Kilka dni wcześniej zarzuty przedstawiono dziewięciu elektromonterom z "Wujka".

Wśród sześciu kolejnych podejrzanych są dwaj następni elektromonterzy i cztery osoby dozorujące ich pracę - powiedział prok. Mariusz Łączny z katowickiej prokuratury.

Wszyscy podejrzani mają podobne zarzuty - chodzi o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników. Cztery osoby są podejrzane o brak nadzoru nad pracą podwładnych i doprowadzenie do nieprawidłowości, które zarzucono samym elektromonterom.

Podejrzani to osoby odpowiedzialne za naprawę i konserwację urządzeń oraz ich utrzymanie w należytym stanie technicznym, zapewniającym bezpieczną pracę. Według prokuratury, elektrycy zaniechali prawidłowego wykonywania napraw i konserwacji, a także przywrócenia właściwego działania zabezpieczeń.

W ten sposób - uważają śledczy - nie zapewniali bezpiecznej pracy w warunkach zagrożeń występujących przy ścianie piątej, czyli tam, gdzie później doszło do katastrofy. Chodzi o należytą konserwację tzw. urządzeń budowy przeciwwybuchowej, instalowanych w wyrobiskach zagrożonych wybuchem.

W opinii prokuratury, zaniedbania elektromonterów doprowadziły do osłabienia konstrukcji urządzeń i utraty cech przeciwwybuchowości. Eksploatacja urządzeń w takim stanie w znacznym stopniu zwiększała prawdopodobieństwo nastąpienia wybuchu metanu i pyłu węglowego.

Jak podkreśla prokuratura, zarzuty dotyczą nieprawidłowości, do których dochodziło, zanim w kopalni doszło do wybuchu metanu. Nie można przyjąć, że istniał bezpośredni związek pomiędzy tymi zaniedbaniami a samą tragedią.

Wobec podejrzanych nie stosowano żadnych środków zapobiegawczych. Z uwagi na dobro śledztwa prokuratura nie ujawnia, czy przyznali się do winy, czy też nie.

- Dopiero rozpoczęliśmy przesłuchiwanie podejrzanych i przedstawianie zarzutów. Na tym etapie śledztwa nie możemy ujawniać treści wyjaśnień. W miarę postępów śledztwa będziemy przedstawiać zarzuty kolejnym osobom - podkreślił prok. Łączny.

Podstawą przedstawienia elektromonterom i ich przełożonym zarzutów była opinia biegłych z Politechniki Gliwickiej, a także opinie cząstkowe, np. z Kopalni Doświadczalnej "Barbara" i materiały z Wyższego Urzędu Górniczego (WUG).

W prowadzonym przez katowicką prokuraturę postępowaniu przesłuchano setki świadków, w tym pokrzywdzonych, uczestników akcji ratowniczej i pracowników kopalni. Prokuratura zabezpieczyła dokumentację prac prowadzonych w latach 2008-2009 w pokładzie, w którym doszło do katastrofy; oględzinom i badaniom poddano blisko 300 dowodów rzeczowych.

Już wcześniej śledczy wskazywali na nieprawidłowości w kopalni, które mogły mieć wpływ na powstanie, przebieg i skutki katastrofy. Dotyczyły one prac prowadzonych w ścianie wydobywczej, sposobu przewietrzania pokładu, a także samego projektowania i eksploatowania ścian.

Poza prokuraturą przyczyny katastrofy badały też organy nadzoru górniczego. Komisja powołana przez prezesa WUG uznała, że za tragedię w rudzkiej kopalni odpowiadają ludzkie zaniedbania, a nie natura.

Według prowadzącego postępowanie po wypadku Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach, za naruszenie przepisów i uchybienia, które - według nadzoru górniczego - miały związek z katastrofą, odpowiedzą 34 osoby, w tym czterej członkowie kierownictwa kopalni. 10 pracowników zostało odsuniętych od pełnionych funkcji.

Do katastrofy doszło 18 września 2009 r. w rudzkiej części kopalni "Wujek" (dawnej kopalni "Śląsk"). 1050 m pod ziemią doszło do zapalenia i wybuchu metanu. W dniu wypadku zginęło 12 górników, ośmiu kolejnych zmarło w następnych dniach w szpitalach, ostatnia ciężko poparzona osoba - 3 października.

 

Przeczytaj więcej o:  katastrofa, kopania, podejrzani, prokura, wujek-śląsk, wybuch

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość