REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Gospodarka

Gospodarka

Zamożni jak nigdy

Anna Cieślak-Wróblewska 04-08-2008, ostatnia aktualizacja 04-08-2008 02:59
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Mazowsze liderem zamożności. Choć województwo stołeczne już obecnie przekroczyło 75-proc. próg zamożności, jeszcze w tym roku dostaje pieniądze z UE. Spowodowane jest to wejściem do UE Bułgarii i Rumunii, które obniżyło poziom PKB na mieszkańca
źródło: Rzeczpospolita
Mazowsze liderem zamożności. Choć województwo stołeczne już obecnie przekroczyło 75-proc. próg zamożności, jeszcze w tym roku dostaje pieniądze z UE. Spowodowane jest to wejściem do UE Bułgarii i Rumunii, które obniżyło poziom PKB na mieszkańca

W 2015 roku mamy być nawet o połowę bogatsi niż w 2005. Nie dotyczy to wszystkich regionów Polski. Wschód pozostanie ubogim sąsiadem Zachodu

Statystycznym wyrazem poziomu wzrostu zamożności społeczeństw jest PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W 2015 r. ten wskaźnik wynieść ma 75 proc. unijnej średniej, a w 2020 r. – nawet prawie 80 proc.– wyliczył ostatnio Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR) w ekspertyzie przygotowanej na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. W 2005 r. wynosił on raptem 50 proc., co stawiało nas na ostatnich miejscach wśród krajów UE.

Największy, wprost imponujący skok mają wykonać regiony już dziś postrzegane jako bogate – Mazowsze (122 proc. unijnej średniej w 2015 r.), Dolny Śląsk, Pomorze, Małopolska, Śląsk i Wielkopolska. Dobrobyt Małopolan może się zwiększyć nawet o 60 proc. – z 44 do 71 proc.

– To nie jest tylko papierowy wskaźnik bogactwa – mówi Marcin Peterlik z IBnGR. – PKB per capita to odzwierciedlenie poziomu dochodów mieszkańców, konsumpcji, inwestycji, ogólnie – poziomu życia. To wynik rozwoju przedsiębiorstw, nowych miejsc pracy, wzrostu wynagrodzeń itp. Oczywiście przeciętny mieszkaniec nie odczuwa liczb, nie odczuwa wzrostu PKB, ale odczuwa wszystko, co składa się na ten wzrost – wyjaśnia Peterlik.

Jednak nie wszyscy mieszkańcy Polski mogą liczyć na tak szybki postęp. Niestety, te regiony, które obecnie są stosunkowo biedne, mają także najwolniej się rozwijać. Najgorzej ma być w woj. świętokrzyskim, gdzie wskaźnik dobrobytu ma wzrosnąć o niecałe 12 punktów procentowych – z 38,2 proc. w 2005 r. do 50 proc. unijnej średniej w 2015 r. – Tak się na pewno nie stanie. Nie dopuścimy do tego – zdecydowanie mówi Marcin Perz, wicemarszałek woj. świętokrzyskiego.

Marszałek zna niekorzystne dla regionu prognozy i postanowił im przeciwdziałać. Stąd pomysł na pobudzenie przedsiębiorczości. Z 960 mln euro, jakie województwo otrzymało w ramach pomocy UE na lata 2007 – 2013, aż 140 mln zł zostało przeznaczonych na ten cel. Co więcej, całość ma być uruchomiona jeszcze w tym roku, tak by jak najszybciej powstało jak najwięcej miejsc pracy, nowych inwestycji. – Jestem pewien, że to przyniesie skutek – deklaruje marszałek Perz.

W przyspieszeniu rozwoju województwa opolskiego zdeterminowany jest też jego marszałek Józef Sebesta. – Chcemy zdobyć jak najwięcej inwestycji zagranicznych – wyjaśnia „Rz” swoją strategię. Dotychczas Opolszczyzna była ziemią zapomnianą przez inwestorów, ich aktywność objawiała się w sąsiednich regionach – na Dolnym Śląsku oraz Śląsku. Teraz inwestycje mają, zdaniem Sebesty, dotrzeć także do Opola.

– Prowadzimy rozmowy z dużym koncernem – ujawnia marszałek. Akcja nosi nazwę Balon, poprzednia – Bizon, czyli ściągnięcie do Opola Mercedesa, zakończyła się fiaskiem. Firma wybrała Węgry.

Czy działania władz samorządowych mogą zmienić prognozy? – Jeśli nikt nic nie robi, to może być tylko gorzej – zauważa Peterlik z IBnGR. – Ale rozwój regionów jest w pewien sposób zdeterminowany przez ich wielkość, zdolności absorpcyjne, potencjał ludzi itp. – dodaje jednak sceptycznie.Prognozy IBnGR pokazują też, że w 2015 r. jeszcze bardziej wzrośnie rozdźwięk między zamożnością tych bogatych i tych biednych regionów.

W 2005 r. średni przychód na Mazowszu był 2,3 razy wyższy niż na Lubelszczyźnie. Dziesięć lat później różnica sięgnie już 2,6. Nie pomogą nawet ogromne nakłady z UE. Biedne regiony dostają najwięcej, właśnie ze względu na swoje „zacofanie” w ramach regionalnych programów, a dodatkowo pięć regionów Polski Wschodniej otrzymało 2,2 mld euro. Wedle szacunków Instytutu, najbiedniejsze dziś woj. lubelskie pozostanie w 2015 najmniej zamożne (47,3 proc. średniego unijnego bogactwa).

Przeczytaj więcej o:  fundusze, ue

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ile Polska straci na Euro 2012

Polska wydała na inwestycje związane z organizacją mistrzostw Europy w piłkę nożną prawie dwa razy więcej niż może zarobić >>