Gospodarka
Porozumienie w sprawie Grecji
Z dwugodzinnym opóźnieniem z powodu śniegu, w Brukseli rozpoczął się szczyt europejski zdominowany przez sytuację gospodarczą Unii, w tym w Grecji. To pierwszy szczyt zwołany przez nowego prezydenta Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya
Przywódcy Francji i Niemiec, premier Grecji i szefowie Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego porozumieli się w sprawie pomocy dla pogrążonej w tarapatach finansowych Grecji - ogłosił przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.
Do porozumienia, którego szczegółów nie ujawniono, doszło jeszcze przed rozpoczęciem nieformalnego szczytu UE w Brukseli, podczas osobnego spotkania tych kilku przywódców.
- Jest porozumienie w sprawie pomocy dla Grecji - powiedział Van Rompuy dziennikarzom.
- Grecja nie zostanie pozostawiona sama sobie, ale wciąż obowiązują reguły, do których powinna się dostosować - ogłosiła niemiecka kanclerz Angela Merkel.
Jak zapewnił Herman van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej (prezydent UE), szczegółowy plan pomocowy ma zostać przygotowany w poniedziałek przez unijnych ministrów finansów. Dzisiaj europejscy przywódcy ograniczą się jedynie do politycznej deklaracji.
By zapewnić dyskusjom nieformalny i kameralny charakter, Van Ropmuy wyprowadził szczyt z oficjalnej siedziby Rady Europejskiej przy rondzie Schumana. Przywódcy państw UE po raz pierwszy zebrali się w secesyjnej bibliotece Solvaya, z dala od dziennikarzy. Przedstawiciele mediów nie mają wstępu nawet do parku, w którym znajduje się biblioteka. Przywódcy zasiedli przy stole sami, bez ministrów czy doradców.
Polska gotowa pomóc
- Polska byłaby gotowa uczestniczyć w takim przedsięwzięciu jak euroobligacje, które miałyby gromadzić pieniądze na fundusz pomocy dla takich krajów jak Grecja. Nam zawsze chodziło o to, żeby euroobligacje nie budowały mechanizmu dzielącego Europę na strefę euro i pozostałe kraje i żeby konkurencja na rynku papierów dłużnych nie była przykra z punktu widzenia Polski, chociaż na razie nic takiego nam nie grozi - powiedział w Brukseli premier Donald Tusk.
Zdaniem Tuska euroobligacje są jednym z możliwych, choć niepreferowanych przez Polskę, zasobów wsparcia krajów UE, które jak Grecja borykają się z dużym deficytem i długiem publicznym. Premier wyraził przekonanie, że na czwartkowym szczycie UE w Brukseli dojdzie do porozumienia w sprawie mechanizmu wsparcia tych krajów.
Czytaj również: Grecka tragedia finansowa






