REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Gospodarka

Gospodarka

Niepewność króluje na rynkach

Paweł Czuryło, Zuzanna Reda 09-02-2012, ostatnia aktualizacja 09-02-2012 01:22
autor: Robert Gardziński
źródło: Fotorzepa

Firmy nie inwestują, choć mają bardzo dużo gotówki – mówi Radosław Bodys, główny ekonomista PKO BP

Jak po 8-latach w Londynie i po powrocie do Polski na stanowisko głównego ekonomisty w największym polskim banku ocenia pan naszą gospodarkę?

Na tle słabego otoczenia zewnętrznego wyglądamy dobrze. Mamy w miarę stabilny wzrost gospodarczy, którego tempo jest bliskie potencjalnemu, więc kryzysu u nas nie ma. Stopa bezrobocia (zharmonizowana) oscyluje wokół 10 proc., czyli w pobliżu stopy neutralnej (NAIRU). Obserwujemy pewien rozdźwięk między wskaźnikami koniunktury a oficjalnymi danymi makro, co wynika z tego, że tematem numer jeden jest kryzys w strefie euro. Niezależnie od tego, czy obywatelom żyje źle czy dobrze, mają z tyłu głowy obawy o kryzys.

Jak długo to rozwiązywanie kryzysu w strefie euro może nas jeszcze zajmować?

W Europie mamy do czynienia ze ścieraniem się interesów politycznych i rynkowych – rynki chcą wymusić na politykach to, co jest pożądane z punktu widzenia ekonomicznego, ale ponieważ nie jest to popularne, politycy nie spieszą się, żeby te rozwiązania wdrożyć. Politycy wykonują pół oczekiwanego kroku i patrzą, czy rynki są zadowolone. Jeśli nie, to wykonują kolejne pół kroku. Mało prawdopodobne wydaje się, że nagle zostanie wypracowane rozwiązanie, które w pełni zadowoli rynki. Ta niepewność może potrwać, w horyzoncie kolejnych kwartałów. Najważniejsze z punktu widzenia wzrostu gospodarczego – ważniejsze może nawet niż polityka kredytowa banków – sa nastroje w sektorze prywatnym. Przedsiębiorstwa mają obecnie rekordowe poziomy gotówki – jest to zjawisko globalne dotyczące wielu krajów, w tym Polski. Podobnie jest w gospodarstwach domowych, które trzymają oszczędności, w obawie, że sytuacja gospodarza może się pogorszyć. To wynika z niepewności i gdyby ją odjąć, gospodarka ruszyłaby ponieważ jest gotówka, która może zapewnić wzrost.

Czy jest zatem szansa, że wzrost inwestycji w Polsce w tym roku może być wyższy niż 8,7 proc. w roku ubiegłym?

To mało prawdopodobne. Inwestycje publiczne będą hamowały, a brakuje inwestycji prywatnych, które mogłyby to zrekompensować. Wynik inwestycji pewnie będzie słabszy niż w ubiegłym roku. Nasza prognoza PKB na ten rok mieści się w przedziale 2,5-3 proc.  W ubiegłym roku nie mieliśmy spowolnienia, trend PKB jest wciąż w granicach 3,5-4 proc. Należy jednak podkreślić, że wciąż znajdujemy się w warunkach znacznej niepewności. Jeśli miałoby dojść do eskalacji kryzysu w strefie euro, ten wzrost będzie sporo niższy. Jeśli nastąpi powtórka z ostatnich dwóch lat, czyli „mówimy o kryzysie, mówimy, a on nie nadchodzi", to możemy mieć kolejny rok 3-3,5 proc.- tempa wzrostu PKB.

Choć wzrost gospodarczy nie jest bardzo wysoki to wysoka nadal jest inflacja.

Inflacja będzie podwyższona – tj. w okolicach 3.5%-4% – przez większą część roku. Zgodnie z naszą prognozą, w pierwszym kwartale będziemy mieć powyżej 4 proc. inflacje, w drugim i trzecim – w okolicach 3,5-4 proc., w czwartym kwartale zejdziemy do 3.0-3.5%. W grudniu inflacja powinna znajdować się w okolicach 3% -- powyżej celu inflacyjnego (2.5%), choć poniżej górnej granicy tolerancji (3.5%).

Przeliczyli się więc ci, którzy zakładali, że w związku ze spowolnieniem gospodarki może być okazja na cięcie stóp procentowych?

Mamy obecnie taką sytuację: wyczekujemy recesji, a ona nie przychodzi. W Radzie możemy zaobserwować pewną niecierpliwość – scenariusz negatywny nie materializuje się, gospodarka nie zwalnia, inflacja nie spada, złoty pozostaje relatywnie słaby. Czysto mechaniczne spojrzenie na wskazniki makro: wzrost PKB, inflacje i poziom kursu walutowego – sugerowałoby, że stopy powinny być teraz na poziomie ok. 5,5 proc. Biorąc pod uwagę niepewność co do perspektyw wzrostu gospodarczego polityka RPP jest nieco luźniejsza. Mozna powiedziec, ze różnica tych 100 pkt bazowych to jest wartość niepewności. Obecnie możemy mieć do czynienia zarówno z obniżkami, jak i z podwyżkami. Gdyby PKB spowolnił poniżej 2,0-2,5 proc., zaczęłyby się obniżki. Gdyby zaś inflacja pozostawała powyżej 4%, wzrost nie zwalniałby, a kurs walutowy osłabiałby się – mogłoby dojść do „technicznej" podwyżki stóp, mającej na celu stabilizację kursu i wpływ poprzez kanał kursowy na inflację.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  PKO BP, Radosław Bodys, ekonomia, gospodarka, główny ekonomista, rynki

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Lepiej u sąsiadów. PKB Niemiec rośnie

Produkt Krajowy Brutto Niemiec wzrósł w I kwartale o 1,7 proc. rok do roku, bez uwzględniania czynników sezonowych, po wzroście w IV kw. 2011 r. o 1,5 proc. >>