REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Opinie » Komentarz

Komentarz

Polacy są bogaci. Tyle że nie wszyscy

Hubert Salik 03-08-2008, ostatnia aktualizacja 03-08-2008 21:23

Mieszkańcy pięciu polskich województw już za kilka lat będą zbyt zamożni, by firmy działające w tych regionach mogły otrzymywać dofinansowanie z Unii Europejskiej – wynika z szacunków Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Te wyliczenia potwierdzają odczucia Polaków. W czerwcowym badaniu CBOS aż jedna czwarta ankietowanych deklarowała, że jest spokojna o swoją finansową przyszłość. W narodzie malkontentów, za który uchodzimy w Europie, jest to poziom pewności, który trzeba uznać za co najmniej przyzwoity. Zwłaszcza że jeszcze cztery lata temu, tuż przed wejściem do Unii Europejskiej, finansowych optymistów było dwukrotnie mniej.

Jakkolwiek by narzekać na unijną biurokrację, trudno polemizować z faktem, że nagły wzrost zamożności to zasługa wejścia Polski do Wspólnoty. Sprawiły to nie tylko gigantyczne środki na rozwój najbiedniejszych regionów, ale też (a może zwłaszcza) zniesienie ograniczeń w podejmowaniu pracy na Zachodzie.

Na unijnych funduszach najlepiej zarobili operatywni mieszkańcy tych regionów, które na tle całej Polski i tak były już zamożne. W efekcie jeszcze bardziej widoczna stała się przepaść w poziomie życia między wschodem i zachodem kraju. To także przepaść polityczna, którą widać po wynikach kolejnych wyborów.

I w przyszłości niewiele się zmieni. Mieszkańcy Lubelszczyzny jeszcze w 2015 r. nie osiągną nawet połowy średniego dochodu obywatela Unii Europejskiej. Do zasypania tej przepaści nie wystarczy pomoc finansowa Brukseli. Potrzebna jest też polityczna wizja, jak sprawić, by za kilkadziesiąt lat nie stać się krajem podzielonym na oazy zamożności i enklawy biedy. Taki problem mają od lat amerykańskie miasta. Uśredniony dobrobyt nigdy bowiem nie oznacza dobrobytu dla wszystkich.

Natomiast perspektywa nagłego odcięcia unijnej pępowiny z gotówką powinna zadziałać na najbogatsze województwa jak straszak. Zostało im tylko kilka lat na dokończenie najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych. Jeśli tego nie zrobią – stracą swoją szansę. A podobna może się nie powtórzyć.

Skomentuj na blog.rp.pl/salik

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wilkowicz: Grypa strefy euro odbije się i na nas

Na razie wszystko wygląda znakomicie: chociaż Europa Zachodnia jest na skraju recesji to nasza gospodarka się nie poddaje >>