REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Opinie » Komentarz

Komentarz

Uczciwa prognoza ministra finansów

Paweł Jabłoński 15-06-2009, ostatnia aktualizacja 15-06-2009 20:55

Wygląda na to, że 2010 rok będzie bardzo ciężki. Nie tylko dla gospodarki, ale budżetu państwa i opracowującego go rządu. Miarą grozy może być to, że ciężkie chwile zapowiadają nie tylko pesymistyczni zazwyczaj analitycy bankowi, ale nawet minister finansów.

Do tej pory Jan Vincent Rostowski najbardziej zasłynął jako specjalista od PR, a nie liberalny polityk gospodarczy. W imię podtrzymywania dobrego nastroju społecznego nigdy nie chciał mówić o kryzysie i kłopotach finansowych państwa. W efekcie mamy ustawę budżetową, która stała się nieaktualna w trzecim tygodniu obowiązywania, i oficjalne prognozy ekonomiczne tak optymistyczne, jakich nie przedstawiał nikt inny.

Ogłoszona prognoza wzrostu gospodarczego w 2010 roku o 0,5 procent została uznana przez ekonomistów za bardzo ostrożną. Ale to dobrze, że minister przedstawia pesymistyczne założenia ekonomiczne. Budżet powinien być opracowany konserwatywnie, tak, by potem nie było potrzeby cięcia wydatków. Jeżeli gospodarka będzie się rozwijać szybciej, niż prognozowano, to albo się zmniejszy deficyt, albo (byłoby to gorsze rozwiązanie) pozwoli posłom, by rozdali wyborcom nadwyżkę, np. w formie zasiłków dla dzieci, jak to zrobił PiS.

Ta uczciwa prognoza ministra jest jednak zapowiedzią poważnych kłopotów społecznych. 0,5 procent wzrostu tak naprawdę oznacza koniec ekspansji gospodarczej. Teraz rozwój możemy zawdzięczać tylko wzrostowi efektywności. Dlatego skutkiem będzie wyższe bezrobocie.

Jednoprocentowy wzrost płac w sferze budżetowej oznacza de facto brak podwyżek. Natomiast inflacja na prognozowanym poziomie 1 procentu jest wprawdzie korzystna dla gospodarki, ale oznacza, że budżet będzie bardzo restrykcyjny. Nie należy spodziewać się wysokiego deficytu.

Taki budżet ma na celu szybkie wyjście Polski z kłopotów gospodarczych. Nie powinniśmy mieć większych kłopotów, nawet jeśli wejdziemy w recesję.

Jednocześnie Polacy nie są przyzwyczajeni do życia w ciężkich czasach. Czekają nas więc pewnie protesty pracowników budżetówki i zamykanych zakładów.

W normalnych czasach nie powinno to zagrozić gospodarczym planom rządu. Jednak w przyszłym roku czekają nas wybory prezydenckie. Startuje w nich premier Donald Tusk. Czy walcząc o głosy, ciągle pozostanie gospodarczym liberałem?

Skomentuj

Przeczytaj więcej o:  BUD, polityka

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wilkowicz: Grypa strefy euro odbije się i na nas

Na razie wszystko wygląda znakomicie: chociaż Europa Zachodnia jest na skraju recesji to nasza gospodarka się nie poddaje >>