REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Opinie » Komentarz

Komentarz

Spaczone pojęcie ochrony obywateli

Hubert Salik 19-08-2009, ostatnia aktualizacja 19-08-2009 22:54

Są takie wydarzenia w dziejach narodów, które wywołują taki strach, że ludzie gotowi są oddać część swojej wolności w imię bezpieczeństwa. Tak było osiem lat temu, gdy samoloty wbiły się w wieże nowojorskiego World Trade Center, w 2004 roku, gdy dokonano zamachów w Madrycie, czy rok później w Londynie.

Ale gdy burza mija, a strach zostaje przytłumiony przez codzienne życie, ludzie chcą odzyskać odebraną wolność.

Od czasu uchwalenia Patriot Act, który zezwala m.in. na inwigilację treści przesyłanych drogą elektroniczną, Amerykanie żyją na co dzień z tym, czego nienawidzą. Wszystko w imię obrony przed terroryzmem.

Na nieco skromniejszy pomysł wpadły polskie służby policyjne i zajmujące się bezpieczeństwem. Chcą, aby udostępniano im informacje o działaniach internautów, loginach, adresach e-mail czy wpisach w blogach lub w komunikatorach. I to w każdej chwili, a także bez wiedzy portali oraz witryn internetowych, które miałyby takie dane zbierać.

W Polsce strach przed terroryzmem nie jest, jak widać, konieczny, by uzasadnić konieczność kontroli działań obywateli. Wystarczy sama chęć zdobycia wiedzy o tym, co robią i o czym myślą. Stąd jednak już tylko krok do oceny poprawności tych poglądów.

Trudno się policji, CBA czy ABW dziwić. W końcu łatwiej inwigilować w Internecie, niż wysyłać za wszystkimi podejrzanymi tajnych agentów. Problem w tym, że nigdy do końca nie wiadomo, czy inwigilacja nie byłaby dla obywateli większym zagrożeniem niż to, przed czym miałaby ich chronić.

W ogóle pojęcie ochrony bezpieczeństwa obywateli wydaje się w Polsce spaczone. Czasami ma się wrażenie, że dla organów ścigania wszyscy Polacy są potencjalnymi podejrzanymi. Dwa lata temu CBA po cichu i bez wiedzy obywateli chciało się podłączyć do bazy ZUS, w której figurują dane 25 milionów Polaków. Wtedy jednak Trybunał Konstytucyjny uznał rozporządzenie na to zezwalające za niezgodne z konstytucją.

Jak widać, od tamtej pory niewiele się w tym względzie zmieniło.

Skomentuj na blog.rp.pl/salik

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Wilkowicz: Grypa strefy euro odbije się i na nas

Na razie wszystko wygląda znakomicie: chociaż Europa Zachodnia jest na skraju recesji to nasza gospodarka się nie poddaje >>