Transport
Fuzje, czyli sposób na przetrwanie
British Airways i hiszpańska Iberia połączą się. W efekcie powstanie 3. co do wielkości światowa linia lotnicza po amerykańskiej Delcie/Northwest i europejskim Air France/KLM
Kiedy do BA i Iberii wycenianych wczoraj na 8 mld dol. dołączy się również American Airlines, Delta/Northwest zostaną zdetronizowane. Zakończenie brytyjsko-hiszpańskiej transakcji planowane jest na grudzień 2010 roku.
Branża w kryzysie
W tym roku zbankrutuje 16 linii lotniczych - uważa prezes IATA, Giovanni Bisignani. Tegoroczne straty branży szacowane są na co najmniej 2,8 mld dol. Przy czym większość strat zanotują przewoźnicy europejscy i amerykańscy.
Na poprawę kondycji finansowej przewoźników są dwa sposoby - cięcie kosztów i fuzje. Czasami obydwa te środki jednocześnie.Tę ostatnią metodę wybrały British Airways i hiszpańska Iberia.
BA będzie miała w nowej firmie 56 proc. udziałów, Iberia 44 proc. Dotychczas BA posiadały 13-procentowy udział w Iberii, które kupiły 12 lat temu. Wtedy także rozpoczęły się rozmowy o fuzji.
Teraz każda z linii będzie miała po 7 członków w zarządzie. Prezesem nowopowstałej linii będzie prezes Iberii, Antonio Vazquez. Dyrektorem generalny, prezes BA, Willie Walsh.
Połączone linie będą miały 419 samolotów latających do ponad 200 portów na całym świecie i przewożących ponad 62 mln pasażerów. Wyceniane są one na 9,3 mld dol. Na drugie tyle szacowana jest wartość zamówień nowych maszyn.
Linie przy tym mają mało tras pokrywających się ze sobą. Podczas gdy Iberia jest silna w Ameryce Południowej, British Airways postrzegane są jako silny przewoźnik w Ameryce Północnej oraz Azji.
Zagrożenia
W tej transakcji jest jednak zagrożenie: deficyt na rachunku emerytalnym BA, który wynosi aż 5,6 mld dol. Iberia zastrzegła sobie prawo unieważnienia fuzji w sytuacji, gdyby okazało się, że brytyjskie władze uznałyby, że BA powinna ponieść większe koszty.
Pierwszą konkretną korzyścią mają być oszczędności finansowe, które zmniejszą straty obydwu linii, które w roku 2009 sięgnęły miliarda dolarów. Tyle, że większość z nich ma zostać osiągnięta dzięki cięciom kosztów, oraz likwidacjom mniej dochodowych połączeń. Drugą szansą na konkurowanie z najpotężniejszymi przewoźnikami w Europie - Grupą Lufthansy i Air France/KLM. Wzorem dla nich ma był wymiana akcji pomiędzy Air France i KLM oraz fuzja, po której linie zachowały swoje nazwy, flotę i siatkę połączeń, naturalnie odpowiednio skoordynowaną aby nie konkurować ze sobą. Natomiast ich właścicielem jest ten sam holding.
To dopiero początek
Zdaniem Stephena Furlonga, analityka Davy Stockbrokers, BA i Iberia rozglądają się teraz za sojusznikiem w Azji. Naturalnym kandydatem wydaje się hongkońska linia Cathay Pacific, należąca do tego samego sojuszu Oneworld. Zdaniem Furlonga nadal jest na świecie zbyt wielu przewoźników. A im większa jest linia, tym większe ma szanse na zyski.
— Dla British Airways ta fuzja jest jedną z wielu, do których ma dojść w przyszłości. Zresztą prezes Iberii, Antonio Vazquez na czwartkowej konferencji prasowej w Londynie nie pozostawiał wątpliwości: BA-Iberia będzie uczestniczyła w przyszłej konsolidacji na rynku lotniczym.
Podczas pierwszego podejścia do prywatyzacji Lotu, British Airways były poważnie zainteresowane przejęciem udziałów w Locie. Ich ówczesna oferta została jednak odrzucona. Dyrektor handlowy BA na Europę Środkową i Wschodnią, Anna Ingham- Grant, zapytana przez „Rz” o ewentualne zainteresowanie tej linii udziałem w prywatyzacji Lotu powiedziała: — British Airways jest zainteresowana jedynie „przewoźnikami pierwszej klasy”.
Same British Airways jednak borykały się z problemami strajków personelu pokładowego. We czwartek związki zawodowe BA wypowiadały się o fuzji bez entuzjazmu. Znacznie bardziej optymistyczni są Hiszpanie.
We czwartek również odbędzie się konferencja prasowa w Los Angeles, na której American Airlines i Japan Airlines ogłoszą wspólne loty nad Pacyfikiem. Czy to czysty przypadek, że będą tam również prezesi Iberii i British Airways.
United i US Airways chcą być razem
Do pomysłu fuzji powróciły również amerykańskie linie - United i US Airways. We czwartek, kiedy informacje zostały ujawnione na rynku, akcje UAL podrożały o 8 proc., zaś US Airways o 20 proc. Gdyby ostatecznie doszło do połączenia tych dwóch przewoźników, powstałaby druga co do wielkości, po Delcie, linia w USA. Przedstawiciele obydwu linii zastrzegali się jednak, że ich rozmowy są na bardzo wstępnym etapie.






