REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Media i Internet

Media i Internet

Czekamy na darmowy Internet

Cezary Szymanek, Jakub Kurasz 13-05-2009, ostatnia aktualizacja 13-05-2009 04:32
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa

Z Anną Streżyńską, prezesem Urzędu Komunikacji Elektronicznej, rozmawiają Jakub Kurasz ("Rz") i Cezary Szymanek (Radio PiN)

Rz: Rozglądamy się i kartonów w biurze nie widać. Gdy rozmawialiśmy jesienią, w mocnych słowach mówiła pani o możliwości dymisji, właśnie teraz?

Anna Streżyńska: Zostaję. Po trzech latach mojej kadencji jest wreszcie ustawa o inwestycjach w telekomunikacji, która trzyma mnie przy życiu. To jest nasze dziecko, moje i Ministerstwa Infrastruktury, które muszę odprowadzić do przedszkola. Natomiast formalnie, ponieważ dopiero w czerwcu wchodzi w życie ustawa przywracająca regulatorowi kadencyjność, jeszcze przez miesiąc w każdej chwili mogę zostać odwołana.

Zapowiada się na to?

Zachowuję niezależność, ale mam dobre relacje z rządem, współpracujemy w legislacji i programie Polska Cyfrowa. I mam nadzieję, że wreszcie zrobi się jakiś ruch w inwestycjach telekomunikacyjnych. Mamy środki unijne, ponad miliard euro.

W sprawie podziału Telekomunikacji Polskiej też będzie jakiś ruch?

Będzie wiadomo we wrześniu. Mamy dwie możliwości: kartę równoważności, która mi się nie podoba, oraz wyodrębnienie jednostki hurtowej, zwane powszechnie podziałem. Karta budzi moje zastrzeżenia, bo nie jest zmianą fundamentalną i mentalną, tylko zarządzeniem prezesa – zwykłą papierkologią.

Oczekuje pani od TP kolejnego kroku?

Na razie trwają konsultacje, ale po 15 maja będziemy chcieli się spotkać i poprosić o dalsze ruchy. Przygotowujemy decyzję o podziale, ale nie jesteśmy nastawieni religijnie.

Czyli?

Jest możliwy kompromis, ale w pewnych kwestiach nie ustąpię. Formuła, w której tylko papierowo nakazuje się przestrzeganie niedyskryminacji, to za mało. Daleko niewystarczająca jest zasada, że nie można sprzedawać innym operatorom gorszych usług, niż są sprzedawane TP. Pracownicy jednostki wyodrębnionej muszą być dobrze motywowani, by zależało im na jak największej sprzedaży najnowocześniejszych usług.

To jest możliwe?

Tak. Jeżeli TP sama sobie sprzedaje byle co, to i operator zewnętrzny dostaje byle co, ale co z tak rozumianego podziału ma klient? Pracownik po stronie TP nie może tkwić w przeświadczeniu, że jest częścią uciskanego operatora, tylko że dostał szansę pracy w wyjątkowej jednostce, a jego pensja będzie zależna od tego, czy ruszy głową i znajdzie kolejny sposób na sprzedaż nowoczesnych usług. Zatem musi dążyć do poprawy jakości usług hurtowych.

Podpowiada pani rozwiązania menedżerskie… TP SA jest źle zarządzana?

Nie wiem, to powinni oceniać właściciele. Rozdział, jakiego dokonano w British Telecom, przyniósł bardzo dobre efekty menedżerskie.

Czyli gdyby był inny zarząd, to problemy byłyby mniejsze?

Nie wyciągajcie mnie na takie stwierdzenia.

Gdyby decyzja w sprawie podziału TP miała zapaść dziś, a nie we wrześniu...

Podzieliłabym Telekomunikację na własnych warunkach.

Nie obawia się pani oskarżeń, że przez to kolejnych kilka tysięcy osób straci pracę?

To kolejna kwestia, której w Karcie równoważności zabrakło. Od początku mówiliśmy, że dla nas podział jest szansą na odrestaurowanie zasobów technicznych w TP. W Karcie tego nie ma.

Czyli podział może zwiększyć zatrudnienie w TP?

Może przede wszystkim zmienić. Mniej menedżerów, a więcej kadry technicznej właśnie w tej wyodrębnionej jednostce, ponieważ tam dobrzy inżynierowie będą na wagę złota, jeśli ta decyzja ma spełnić oczekiwania klientów. W Openreach zatrudnienie techników i inżynierów po podziale znacznie wzrosło.

Przeciwko TP SA trwa postępowanie Komisji Europejskiej. Jak się zakończy?

Nie wiem. Nawet nie wiem, czego dokładnie dotyczy. Ale prawdopodobnie jest podobne do naszego z ubiegłego roku w sprawie dyskryminacji operatorów konkurencyjnych względem Orange. My postępowanie zakończyliśmy zaleceniami, bo nie mogliśmy nałożyć kary.

Gdyby pani mogła, to nałożyłaby karę?

Tak. Zresztą niedługo już będę mogła stosować kary w przypadkach dyskryminacji, prawo telekomunikacyjne zostało pod tym względem zmienione.

Poprzednia
1 2 3

Przeczytaj więcej o:  stre

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

24 maja 2012, czwartek

24 maja 2012, czwartek





RPP – publikacja opisu dyskusji z majowego posiedzenia.
Niemcy – korekta danych o PKB w I kwartale.
Wielka Brytania – korekta danych o PKB w I kwartale, sprzedaż detaliczna w kwietniu.
USA – zamówienia na dobra trwałe w kwietniu.
Firmy: Żywiec – wypłata pozostałej części dywidendy w wysokości 24 zł na papier; Kino Polska – ostatnie notowanie akcji z prawem do 1 zł dywidendy na papier; wypłata 13 czerwca.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Co poszło nie tak w ofercie Facebooka

Główny doradca przy ofercie bank Morgan Stanley zapewniał, że popyt na akcje spółki jest olbrzymi >>