|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Obligacje

Handel obligacjami to trudna sztuka

Kinga Żelazek 02-02-2012, ostatnia aktualizacja 02-02-2012 06:20

Kupując obligacje na giełdzie, najbezpieczniej jest trzymać je aż do wykupu. Zarabianie na różnicach cen może przynieść straty

Na giełdzie kupujemy nie tylko akcje, ale również obligacje. Są to papiery dłużne, które potwierdzają, że ich nabywca udzielił pożyczki emitentowi na określony czas (do terminu wykupu) i na ustalonych warunkach (za odsetki). Emitentami obligacji są firmy, samorządy oraz Skarb Państwa.

Ze względu na termin wykupu wyróżniamy obligacje krótkookresowe (do roku), średnioterminowe (od roku do pięciu lat) oraz długoterminowe. Gdy mówimy, że obligacja jest długoterminowa lub krótkoterminowa, mamy na uwadze czas pozostały do jej wykupu, czyli jej „długość życia". Oznacza to, że obligacja dziesięcioletnia o stałym oprocentowaniu (np. DS1013), wyemitowana osiem lat temu, jest traktowana jako papier średnioterminowy, bo zostanie wykupiona za dwa lata.

Termin wykupu oznaczony jest cyframi. Na przykład w symbolu obligacji dziesięcioletniej DS1013 dwie pierwsze cyfry oznaczają miesiąc wykupu (październik), a dwie kolejne rok wykupu (2013). Litera S informuje, że jest to papier o stałym oprocentowaniu (gdyby był o zmiennym, byłaby litera Z).

Wyższe bezpieczeństwo, niższy zysk

W niepewnej sytuacji gospodarczej mniej ryzykowne są obligacje skarbowe o krótkim terminie wykupu i zmiennym oprocentowaniu. W razie wzrostu inflacji i podwyżek stóp procentowych zysk z tych papierów również się zwiększy, bo jest powiązany z oprocentowaniem na rynku.

Obecnie rentowność obligacji skarbowych o zmiennym oprocentowaniu, notowanych na giełdzie, nie przekracza 5 proc. Tego typu papiery warto kupować, gdy spodziewane są podwyżki stóp procentowych.

Inaczej jest w przypadku obligacji o stałym oprocentowaniu. Roczny dochód z tych papierów jest z góry znany; wynosi np. 5,5 proc. Dlatego opłaca się je kupić, kiedy liczymy na spadek stóp procentowych, bo nowe emisje obligacji będą niżej oprocentowane, a więc wzrośnie cena starych papierów, które będziemy mieli w portfelu.

Ryzyko stopy procentowej

Jeśli inwestor chce sprzedać na giełdzie stare obligacje o stałym oprocentowaniu, kiedy stopy procentowe idą w górę, musi się liczyć z tym, że otrzyma za nie niższą cenę, poniżej wartości nominalnej, czyli straci część zysków. Wynika to z tego, że rentowność starszych papierów musi wzrosnąć, żeby była równie atrakcyjna dla kupującego jak rentowność obligacji z nowych emisji. A to przekłada się na spadek ceny.

Prześledźmy to na przykładzie. Obligacja została kupiona na giełdzie za 980 zł. Po wykupie przez Ministerstwo Finansów jej właściciel otrzyma 1000 zł (cena nominalna) plus odsetki za dany okres. Zysk z inwestycji w obligację, która zostanie przetrzymana do wykupu, zwiększy się o 20 zł (różnica między ceną nominalną a ceną rynkową). Zatem o tyle wzrośnie rentowność (w tym przykładzie z 5 do 5,1 proc.). Gdyby cena zakupu była jeszcze niższa, rentowność okazałaby się jeszcze korzystniejsza. Im dłuższy termin do wykupu, tym większa wrażliwość obligacji (wahania cen) na zmiany stóp, a więc większe ryzyko ponoszone przez inwestora.

Dlatego tego typu obligacje najbezpieczniej jest kupić po cenie nie wyższej od nominalnej i trzymać je do wykupu. Oczywiście jeśli inflacja wzrośnie więcej niż wynosi oprocentowanie obligacji, inwestycja przyniesie realne straty. Jeżeli jednak inflacja spadnie, realny zysk z obligacji o stałym oprocentowaniu się zwiększy.

Na giełdzie (rynek wtórny) obligacje o stałym oprocentowaniu to przede wszystkim: PS (pięciolatki), DS (dziesięciolatki) czy WS (dwudziestolatki). Papiery te mają cenę nominalną 1 tys. zł. Na rynku pierwotnym (czyli na przetargach) są oferowane tylko dużym inwestorom kupującym ilości hurtowe.

Ryzyko niewypłacalności emitenta

Większe zyski niż obligacje skarbowe mogą przynieść papiery korporacyjne; ich rentowność przekracza 6 proc. rocznie. Firmy emitują głównie obligacje o zmiennym oprocentowaniu i stosunkowo krótkim terminie wykupu (do trzech lat), bo na takie papiery łatwiej znaleźć nabywców. Oprocentowanie jest ustalane na podstawie stawki bazowej (np. WIBOR 6M), do której jest dodawana marża (np. 3 proc.).

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  inwestycje w obligacje, jak kupić papiery skarbowe na giełdzie, obligacje giełdowe

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

KALENDARIUM

25 maja 2012, piątek

25 maja 2012, piątek





GUS – sprzedaż detaliczna i stopa bezrobocia w kwietniu
Niemcy – indeks nastrojów konsumenckich GfK na czerwiec
USA – indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan
Firmy: Sygnity – ostatni dzień przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji po 21 zł w wezwaniu ogłoszonym przez Asseco Poland; Emperia – ostatnie notowanie akcji z prawem do 56,41 zł dywidendy na papier; wypłata 14 czerwca; Koelner – WZA ws. podziału zysku za 2011 r.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość