REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Moje pieniądze » Moja emerytura » OFE

OFE

Rząd chce zdemontować II filar

Katarzyna Ostrowska 03-11-2009, ostatnia aktualizacja 03-11-2009 22:00

Powstanie nowe konto w ZUS, gdzie trafi 60 proc. składki, którą obecnie dostają OFE

60 proc. swoich aktywów fundusze emerytalne muszą inwestować bezpiecznie, czyli w papiery skarbowe. Za to pobierają opłaty. A to nie jest korzystne dla przyszłych emerytów. Należy to zatem zmienić. Jak? Otóż 60 proc. składki z naszych pensji wynoszącej 7,3 proc., która dziś trafia do funduszy emerytalnych, należy przekazać na nowe, obligacyjne konto w ZUS. Tam te pieniądze będą co rok waloryzowane. Inaczej jednak niż konto emerytalne, które mamy już w ZUS w ramach I filara.

– Waloryzacja dawałaby taką samą efektywność jak przy zakupie obligacji – zapewnia Jacek Rostowski, minister finansów. Środki na obligacyjnym koncie w ZUS mają być co roku zwiększane o przeciętne oprocentowanie obligacji skarbo-wych z roku poprzedniego. Zyskać mają na tym emeryci, bo ZUS nie będzie pobierał opłat, jak robią to dziś fundusze emerytalne. Tym samym więcej będzie pracować pieniędzy na naszą emeryturę – uważa minister finansów. Nie zgadza się z tym prof. Marek Góra z SGH, współautor koncepcji reformy emerytalnej. Jego zdaniem dziś nie widzimy, jakie ma koszty ZUS.

– Gdyby przyjąć, że wszystkie przychody ZUS to społeczne składki, to okaże się, że od nich pobiera on 2,44 proc. W KRUS jest to 2,8 proc. OFE od przyszłego roku będą pobierać 3,5 proc. opłaty od składki. Realnie dla nich to 2,4 proc., bo reszta to opłaty np. na rzecz ZUS – mówi Marek Góra. W jego opinii argument, że OFE są drogie, nie jest już prawdziwy. Ale to niejedyna opłata, jaką pobierają. Dochodzi jeszcze opłata za zarządzanie. – Ale ZUS i KRUS nie zarządzają pieniędzmi – odpowiada Marek Góra.

Podobnie jak większość ekonomistów krytykuje rządową koncepcję. Choć łagodzi, że to nie jest koniec systemu emerytalnego. A resort finansów robi to, co dziś robi większość krajów, czyli zamiata faktyczny dług emerytalny pod dywan. W ten sposób, że nie ujawniamy jego części w postaci tego, co przekazujemy do OFE. – To tylko kreatywna księgowość. Wyjście ze słusznych przesłanek, a dojście do wątpliwych konkluzji – mówi Marek Góra.

Ostrzej wypowiadają się inni ekonomiści. – To chory pomysł. Chodzi o poprawę wskaźnika budżetu w krótkim czasie. Rząd mało obchodzi przyszłość emerytów – mówi Krzysztof Rybiński, partner w Ernst & Young. Oszczędności należy szukać jednak gdzie indziej.

– Wolałbym, aby cała moja składka dalej trafiała do OFE. Obecny pomysł jest bardzo zły. Mam nadzieję, że parlament go nie zaakceptuje. To pierwszy krok do tego, by za chwilę nowe konto nie włączyć do I filara – mówi Ryszard Petru.

Minister Rostowski zapewnia, że powstanie dodatkowego obligacyjnego konta w ZUS to nie wynik tego, że OFE źle inwestują. – Zmiana nie wpłynie też na bezpieczeństwo systemu emerytalnego i go nie demontuje – twierdzi jednak Jacek Rostowski. Rząd nie obawia się zaskarżenia tych zmian. Dodatkowo minister finansów powiedział, że ten pomysł Donald Tusk omawiał już z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Dla towarzystw emerytalnych oznacza to kolejną rewolucję w wynikach finansowych. Planowana obniżka opłat od składki i za zarządzanie już obniża ich przychody i to znacznie. A do tego stanie się tak, gdy obniży się wysokość składki, która do nich płynie. Generalna idea działań rządu polega na tym, by zmniejszyć dług finansów publicznych i deficyt budżetowy. Do pierwszego wlicza się dotację do funduszy emerytalnych (ok. 22 mld zł w przyszłym roku), po drugiego dotację, jaką budżet centralny przekazuje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli rząd zmniejszy wysokość składki przekazywanej do OFE, to o tę „wycofaną“ część składki zmniejszy się konieczność transferu pieniędzy z budżetu do funduszy, a tym samym dług publiczny.

Dodatkowo pieniądze w rękach ZUS oznaczają, że może je przeznaczyć na bieżące wydawanie na świadczenia dla obecnych emerytów i rencistów. Jeśli rząd równocześnie ze zmniejszeniem wysokości składki do OFE nie zdecydował się na zmniejszenie dotacji do FUS, to oznacza, że szacuje, że poza przewidzianymi w projekcie ustawy budżetowej dotacjami i wsparciu z FRD potrzeba będzie ok. 13 mld zł kredytu. Najprawdopodobniej kwoty wycofane z funduszy emerytalnych uchronią ZUS przed koniecznością brania kolejnych kredytów w 2010 roku. Istnieje też inna możliwość, że rząd, obawiając się oporu przy ruszaniu FRD, ma zamiar z tego pomysłu zrezygnować.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  OFE, emeryt, fundusz, zus

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

25 maja 2012, piątek

25 maja 2012, piątek





GUS – sprzedaż detaliczna i stopa bezrobocia w kwietniu
Niemcy – indeks nastrojów konsumenckich GfK na czerwiec
USA – indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan
Firmy: Sygnity – ostatni dzień przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji po 21 zł w wezwaniu ogłoszonym przez Asseco Poland; Emperia – ostatnie notowanie akcji z prawem do 56,41 zł dywidendy na papier; wypłata 14 czerwca; Koelner – WZA ws. podziału zysku za 2011 r.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Allianz lokował najlepiej

Tegoroczny wynik OFE z inwestycji może wynieść ok. 6 proc. Najlepiej od początku roku wypadły Allianz oraz ING. Najmniej zarobiło Amplico >>