REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Antyki

Tajna skrytka w cenie mebla

Janusz Miliszkiewicz 20-01-2011, ostatnia aktualizacja 20-01-2011 00:10

Często sekretera ma być jedynym dawnym akcentem w nowoczesnym wnętrzu - mówi Marek Rączka, projektant zabytkowych mebli

Rz: Powiedzmy wprost, nie wykonuje pan kopii zabytkowych mebli, to są pana oryginalne projekty, utrzymane w duchu różnych epok.

Marek Rączka: Klienci zamawiają u mnie meble najczęściej w duchu epoki baroku. Na krajowym rynku nie ma oryginałów tej klasy, a na Zachodzie mają astronomiczne ceny. Największym zainteresowaniem cieszą się sekretery, bo to mebel efektowny, prestiżowy. Na ostatnich Warszawskich Targach Sztuki prezentowałem meble, które wypożyczyłem od klientów. Rzadko mam gotowe meble na sprzedaż. Pracuję tylko na zamówienie.

Zacznijmy od zamówienia.

Zwykle dostaję fotografię. Zdarza się, że z zamawiającym specjalnie jedziemy do muzeum w Wersalu lub np. Pasadenie i wskazuje mi meble, jakie chciałby zamówić. Na tej podstawie projektujemy harmonijny kształt np. biurka lub komody. Wielkie znaczenie ma pierwsze wrażenie, jakie robi mebel. Czasem dosłownie milimetry decydują o jego urodzie. Dlatego projektowanie trwa najdłużej. To wielomiesięczna walka o to, żeby mebel miał charakter, duszę.

Teraz zajmuję się już tylko projektowaniem. Firmę (www.antykart.pl) prowadzi syn Tomasz.

Ile dziś kosztuje sekretera?

Przez siedem miesięcy wykonuje ją trzech pracowników oraz dodatkowo angażowani np. odlewnicy lub pozłotnicy. Dziś taki mebel kosztuje minimum 80 tys. zł. To względnie niedużo, jeśli oprócz kosztów pracy uwzględniamy cenę materiałów – meble te wykonuję z drewna, które ma 250 lat. Mogę wykonać maksimum dwie sekretery w roku.

Tu niczego nie można przyspieszyć, nie ma drogi na skróty. Każdy kształt, profil, intarsja i oczywiście technologia wykonania utrzymane są w kanonach epoki.

Jaką cenę ma porównywalnej klasy oryginalna sekretera?

Na krajowym rynku w ogóle się nie pojawiają. Przed laty widziałem tego rodzaju mebel w zachodnich katalogach aukcyjnych z ceną ok. 400 – 500 tys. dolarów.

Jak pan zdobywa stare drewno?

Szukam remontowanych pałacyków na przykład gdzieś koło Lubeki i kupuję dębowe bale z rozbiórki. Kiedyś kupiłem rozbiórkowe drewno z krakowskiego pałacu, z którego Piłsudski w 1918 roku wyszedł na walkę z Rosjanami. Może historia zaklęta jest w drewnie?

Dlaczego nie można przyspieszyć pracy?

Sekretery składają się z czterech – pięciu elementów. Zawsze były tak konstruowane, żeby łatwo można je było rozebrać i przetransportować, bo to są ciężkie meble.

Potrwać musi samo dopasowanie poszczególnych części.

W Polsce nie można dostać odpowiednich fornirów (oklein), więc sam tnę fornir grubości 3 – 3,5 mm. Najładniejsze forniry można uzyskać z korzenia orzecha włoskiego. Drzewo musi mieć co najmniej 60 lat. Mniej więcej jeden na dziesięć wykopanych korzeni ma po przecięciu wzdłuż efektowny wzór słojów, wymaga to poszukiwań i wyboru. Trudności z poszukiwaniem odpowiednich korzeni też mają wpływ na cenę gotowego mebla. Na Zachodzie metr kwadratowy forniru z orzecha kosztuje ok. 1 tys. euro. Gdy ma wyjątkowy wzór, to jest droższy. Gdybym kupował materiał na świecie, to sekretera musiałaby być droższa. Żebyśmy, patrząc na mebel, mieli wrażenie, że on żyje, fornir w różnych miejscach powinien mieć różne grubości, a więc powinien być odpowiednio przeszlifowany. Czasu wymaga zapanowanie nad tymi lub innymi szczegółami.

Jeżeli stół do jadalni ma siedem metrów długości, to klejenie tak dużej powierzchni, w dodatku z intarsjami, trwa około trzech tygodni.

Następnie stół czeka miesiąc, żeby można było sprawdzić, w których miejscach gruby fornir nie przykleił się do podłoża. Całą powierzchnię trzeba opukać palcami, żeby wyczuć takie punkty.

Nie wynaleziono innego sposobu, trzeba powierzchnię ostukiwać?

Nie! Kiedy znajdę miejsce niedoklejenia, nacinam fornir, podnoszę go i strzykawką nakładam pod spód klej kostny.

Wracając do przykładu sekretery. Trzeba mieć odpowiednie wnętrze, żeby ona dobrze wyglądała.

Mebel ma wysokość ok. 240 cm, więc to raczej nie powinno być typowe niskie współczesne wnętrze. Salon powinien mieć taką powierzchnię, abyśmy sekreterę widzieli z odpowiedniej perspektywy. Do niej trzeba swobodnie podchodzić, aby widzieć coraz więcej szczegółów, wtedy możemy smakować urodę mebla. O takich sekreterach marzą także osoby, które mają standardowe mieszkania w blokach. Często sekretera ma być jedynym dawnym akcentem w nowoczesnym wnętrzu.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  antyczne meble, kopie, moja kolekcja, projektowanie mebli, sekretera

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

25 maja 2012, piątek

25 maja 2012, piątek





GUS – sprzedaż detaliczna i stopa bezrobocia w kwietniu
Niemcy – indeks nastrojów konsumenckich GfK na czerwiec
USA – indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan
Firmy: Sygnity – ostatni dzień przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji po 21 zł w wezwaniu ogłoszonym przez Asseco Poland; Emperia – ostatnie notowanie akcji z prawem do 56,41 zł dywidendy na papier; wypłata 14 czerwca; Koelner – WZA ws. podziału zysku za 2011 r.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jak bezpiecznie kupować stare zegary

Często widzę jak ludzie kupują bezwartościowe zegary-składaki. Przepłacają, bo nie znają się na rzeczywistej klasie zegara lub nie widzą usterek >>