Mieszkania używane
Dwa miliony złotych za tysiąc metrów ziemi na Targówku
Oferty działek w Warszawie i okolicach I Właściciele gruntów pod domy są nieugięci i rzadko dają się przekonać do obniżek cen. Czasem jedynie dają parę procent zniżki
Ile można utargować przez telefon kupując działkę budowlaną? Sprawdziliśmy to jako klienci. - Ziemia nie tanieje, to najlepsza lokata. Nie będę zatem rozmawiał o rabatach, wolę poczekać na lepszego kupca - uciął jeden ze sprzedających. Także inni kręcą nosem, kiedy wspominamy o zniżkach.
Bo to centrum... Targówka
654,9 tys. zł żąda właściciel 1658-metrowej, prostokątnej działki przy ul. Kwitnącej Akacji w Wawrze.
- Lada dzień będą wydane warunki zabudowy dla tego terenu. Można tu postawić dwupiętrowy dom z poddaszem. W sąsiedztwie stoją same budynki jednorodzinne. Ziemia jest pięknie zadrzewiona, są wszystkie media - zachwala właściciel parceli.
Proponujemy mu negocjacje cenowe, jest jednak nieugięty.
- Wiem, jakie ceny obowiązują w tej okolicy. U mnie i tak jest taniej. Za metr chciałbym dostać tylko 395 zł, a działki sprzedają się tu za 450 zł z metra. Mnie się nie spieszy, mogę poczekać. A jeśli w grę wchodziłaby jakakolwiek obniżka, to ewentualnie kilka złotych z mkw. - rozwiewa nadzieje na tańszy zakup parceli.
O negocjacjach nie chce słyszeć także sprzedająca 962-metrową działkę na Targówku. Za mkw. żąda... 2,4 tys. zł. Na całą parcelę musielibyśmy wyłożyć ponad 2,3 mln zł. - Chyba w ogłoszeniu jest błąd i chodzi o 230 tys. zł? - dopytujemy. - Ależ skąd. To jest centrum, proszę pani, centrum Targówka i takie ceny tu obowiązują - tłumaczy właścicielka działki szerokiej na 14,5 m. - Można tu postawić dom. Obok jest blok wielorodzinny i inne jednorodzinne budynki. To doskonała lokalizacja, 300 metrów od szpitala, 400 metrów od ratusza. Do działki są doprowadzone wszystkie media - sprzedająca wylicza największe atuty tej lokalizacji.
Nie mamy jednak 2 mln zł na działkę w centrum Targówka, a jej właścicielka jest nieprzejednana, choć próbujemy ją przekonać, że oczekuje zbyt wiele. - Za 230 tysięcy to może sobie pani kupić skrawek ziemi pod Wołominem - kończy rozmowę.
Niewielki rabat w Wilanowie
Targować można się za to przy zakupie 1050 mkw. ziemi na Ursynowie. Działkę przy ul. Karczunkowskiej, w rejonie przystanków PKP Jeziorki, sprzedający wycenił na 449 tys. zł. - To naprawdę tanio. Okolica jest piękna i cicha, jest tu tylko trochę domów jednorodzinnych - usłyszeliśmy od pośrednika reprezentującego właściciela ziemi. Zapewnia, że jak siądziemy do stołu, na pewno uda się nam osiągnąć porozumienie.
I chociaż w prasowym ogłoszeniu jest informacja, że tereny są objęte planem zagospodarowania, pośrednik mówi, że planu nie ma. - Ale będzie. Nie ma też wprawdzie prądu, ale właściciele okolicznych nieruchomości starają się o budowę sieci. Myślę, że media uda się tu doprowadzić już w przyszłym roku - przekonuje.
Niewielkie negocjacje dopuszczają właściciele 1873-metrowej działki przy ul. Kukuczki na Białołęce, leżącej nieopodal osiedla Regaty. Cena ofertowa: 800 tys. zł. Proponujemy 100 tys. zł mniej.
- Oj, to za mało. Dopuszczamy z mężem negocjacje, ale nie tak wielkie. Myślę, że możemy obniżyć cenę o jakieś 20 tys. zł -zastanawia się właścicielka ziemi.
Daje to jednak tylko 2,5 proc. zniżki, ale sprzedająca obiecuje, że o ostatecznej cenie porozmawiamy, jak obejrzymy nieruchomość. - Są tu wszystkie media, na przeciwko jest jeden nowy dom. Działka jest niezadrzewiona, nieopodal jest przystanek autobusowy - opisuje.
Otwarty na niewielkie negocjacje okazał się także właściciel 792-metrowej parceli w Wilanowie, który wystawił ją na sprzedaż za 950 tys. zł. - Możemy siadać do stołu - zachęca sprzedający, kiedy proponujemy mu 900 tys. zł. - Ale ostateczne stawki muszę przekonsultować ze współwłaścicielami gruntu - zastrzega.
I dodaje, że działka jest objęta planem zagospodarowania, który pozwala stawiać tu domy jednorodzinne. - Na razie jest tu prąd w drodze, która biegnie tuż przy samej działce. Woda i gaz będą w przyszłości, bo w okolicy już powstają pierwsze domy - dodaje.
Za Warszawą
Niechętni większym negocjacjom są sprzedający działki za miastem. Właściciel 1200-metrowej parceli w Markach, leżącej nieopodal Puszczy Słupeckiej wycenił ją na 570 tys. zł. Dajemy mu 500 tys. zł. - Nie mogę tak od razu podjąć takiej decyzji. Proszę przyjechać i działkę obejrzeć. Na pewno dojdziemy do porozumienia - zachęca.






