Ceny prac budowlanych
Sporne sumy spowolniły stadion
Konsorcjum budujące Stadion Narodowy sprawdzi przepływ pieniędzy między podwykonawcami. Prace na części stadionu będą szły wolniej
W sobotnim „Życiu Warszawy” opisaliśmy spór między dwoma firmami budującymi stadion. Jedna z nich winna jest drugiej ponad milion złotych. KPŻ Handlomax Sp. z o.o. nie może odzyskać pieniędzy, więc zagroziła, że wstrzyma prace.
Wczoraj przez cały dzień trwały rozmowy szefów zwaśnionych firm i dyrekcji budowy. – Mając na uwadze dobro realizowanego projektu, jakim jest budowa Stadionu Narodowego w Warszawie, generalny wykonawca podjął się mediacji w sporze pomiędzy firmą PBM Konstrukcje WG a firmą Handlomax Sp. z o.o. – wyjaśnia rzecznik Stadionu Narodowego Karolina Szydłowska.
Jak zapewniają przedstawiciele wykonawcy, konsorcjum Alpine-PBG-Hydrobudowa Polska, stronom udało się dojść do częściowej ugody. – Ustaliliśmy, jaka kwota jest zupełnie bezsporna, i jeśli PBM Konstrukcje jej nie zapłaci w najbliższym czasie, zrobi to konsorcjum – mówi Karolina Szydłowska. – Co z resztą pieniędzy, firmy muszą ustalić między sobą.
Prezes KPŻ Handlomax uważa jednak, że nie ma tam spornych kwot, wszystko wynika z umowy. – Najpierw dowiedziałem się, że dostanę część pieniędzy, później, że pod pewnymi warunkami – mówi. – W dodatku nie wiem kiedy. Na budowie jest więc tylko 14 osób z prawie 100, jakie pracowały dotychczas. Większej liczbie osób nie mam z czego płacić.
Konsorcjum Alpine-PBG-Hydrobudowa Polska wydało wczoraj oświadczenie, że w związku z naszą publikacją skontroluje wszystkie firmy podwykonawcze na budowie Stadionu Narodowego.
– My wszystkie zobowiązania wobec podwykonawców regulujemy na czas – zapewnia Karolina Szydłowska.
Jeśli będą zatory płatnicze, konsorcjum będzie prowadzić postępowania. Z notorycznymi dłużnikami, którym nie pomagają upomnienia, planuje rozwiązać umowy.
Czytaj też w Życiu Warszawy






