Projekty, technologie
Unia wprowadza obowiązkowy certyfikat dla materiałów budowlanych
Przy sprzeciwie Polski ministrowie ds. gospodarki krajów UE przyjęli we wtorek projekt nowego unijnego porozumienia o wprowadzaniu na rynek materiałów budowlanych
Polski rząd liczy, że akt prawny uda się zmienić w dalszych pracach w Parlamencie Europejskim.
Krytykowany przez Polskę projekt zakłada, że producenci będą mieli obowiązek dołączania do produktu certyfikatu zgodności z normami europejskimi (znak CE), uzyskanego dzięki kosztownym testom. To będzie warunkiem wprowadzenia produktu na rynek krajowy i europejski.
- Nasz sprzeciw budzi przepis, który mówi, że producent, który produkuje wyrób budowlany, musi sporządzić deklarację właściwości użytkowych tego produktu w sytuacji, jeśli istnieje dla niego norma zharmonizowana UE. Do tej pory było to dobrowolne i odbiorca sam decydował, czy chce taki produkt kupić - powiedział reprezentujący Polskę wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński.
Jego zdaniem w ten sposób do porządku prawnego wprowadzane są normy, które nie są obowiązkowe, co nigdy nie było intencją Europy. - Intencją Europy było utrzymywanie normy jako pewnej wartości, punktu odniesienia dla projektantów czy producentów - dodał minister.
Proponując rozporządzenie w 2008 r. Komisja Europejska argumentowała, że brak zharmonizowanego systemu zgodności produktów budowlanych z normami stoi na przeszkodzie wymianie towarów na wspólnym unijnym rynku. Uznała, że powodem utrzymywania się podziału na krajowe rynki jest m.in. brak zaufania do standardów zatwierdzanych na szczeblu krajowym.
Polski minister obawia się, że nowy wymóg będzie bardzo kosztowny zwłaszcza dla małych polskich firm i utrudni ich konkurencję z firmami na Zachodzie, przede wszystkim koncernami z Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii.
- Nie bez kozery krajami, które były najbardziej zainteresowane regulacją, były niektóre kraje sąsiadujące z Polską, dla których polski eksport wyrobów budowlanych jest silny i bardzo konkurencyjny - powiedział wiceminister.
Polska liczy na zmianę przepisów przez eurodeputowanych w ramach drugiego czytania rozporządzenia. Proponuje poprawkę: obowiązkową deklarację w przypadku, gdy uregulowania krajowe narzucają określone standardy bezpieczeństwa.
Tak jak Polska, sprzeciw zgłosiły Bułgaria i Finlandia, a pewne zastrzeżenia - Austria i Szwecja.






