REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Nieruchomości » Interwencje

Interwencje

Kupione mieszkania pod młotek?

Janina Blikowska, Aneta Gawrońska 01-08-2011, ostatnia aktualizacja 01-08-2011 15:08
Osiedle przy ul. Wierzbowej w Krakowie
autor: Piotr Guzik
źródło: Fotorzepa
Osiedle przy ul. Wierzbowej w Krakowie

Mieszkania Leoparda, upadłego dewelopera, mogą trafić na licytację. Umożliwiają to decyzje sądu. Co się stanie z osobami, które za lokale zapłaciły, a nie są ich właścicielami?

Sędzia komisarz zgodził się na razie, by syndyk upadłej spółki deweloperskiej sprzedał dwa lokale przy ul. Wierzbowej, na które wcześniej Leopard nie znalazł klientów – informuje Angelika Michalik z Sądu Okręgowego w Krakowie. Te mieszkania, które stoją puste, były już wystawione na licytację, ale chętni się nie znaleźli.

Nie wiadomo jednak, czy i kiedy będzie możliwa sprzedaż pozostałych lokali, które w części są już zamieszkane przez nabywców.

Jest furtka

Krakowskie sądy otworzyły furtkę syndykowi, uchylając m.in. decyzję prokuratury o zakazie sprzedaży lokali Leoparda. – Decyzji sądu uchylającej nasze postanowienie nie można zaskarżyć – mówi prokurator Bogusława Marcinkowska, rzecznik krakowskiej Prokuratury Okręgowej.

Oznacza to, że jeden z ochronnych parasoli nad klientami upadłej spółki się zamknął. Nieruchomości miały być bowiem dowodem w śledztwie dotyczącym działalności dewelopera, który pod zastaw sprzedawanych mieszkań zaciągnął wysoko oprocentowaną pożyczkę w amerykańskim funduszu Manchester Securities Corporation. Hipoteki lokali, na które kredyty zaciągali także klienci, zostały obciążone zobowiązaniami wobec Manchesteru.

Jest też inna niekorzystna dla nabywców mieszkań decyzja sądu apelacyjnego, który uchylił orzeczenie niższej instancji o uwolnieniu hipotek. – Strony mogą złożyć skargę kasacyjną – mówi sędzia Jan Kremer, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Mieszkańcy drżą o swoją przyszłość. – Nic nie stoi na przeszkodzie, by nasze mieszkania poszły pod młotek. Nie rozumiemy, dlaczego kupowanie nieruchomości w naszym kraju musi być niebezpieczne jak gra w rosyjską ruletkę. Dlaczego w majestacie prawa mamy stracić nasze mieszkania? – pytają klienci Leoparda, którzy założyli Stowarzyszenie „Wierzbowa" Poszkodowanych przez Deweloperów. Ich skarga trafiła do parlamentarzystów, premiera i prezydenta.

– Boimy się nawet myśleć, co z nami będzie, jeśli Sąd Najwyższy nie uwzględni naszego zażalenia – mówią mieszkańcy. Jeden z klientów dodaje, że podobnie jak jego sąsiedzi od lat spłaca bankowy kredyt. To niemal 2 tys. zł miesięcznie. – Dodatkowym zabezpieczeniem dla banku jest dom mojej babci. Oddajemy więc bankowi raty bez perspektyw, że mieszkania będą kiedyś nasze – podkreśla.

Upadek znanego

Dramatyczna historia klientów Leoparda zaczęła się ponad pięć lat temu. Przypomnijmy, że Leopard, znany i ceniony wówczas deweloper, zaczął sprzedawać mieszkania przy ul. Wierzbowej, niedaleko centrum miasta. Metr kosztował ok. 5 tys. zł. Chętnych nie brakowało, bo inwestycja z widokiem na Wawel wydawała się prestiżowa.

Nabywcy mieszkań mieli się do nich wprowadzić w 2007 r. Wtedy też wyszło na jaw, że nieruchomość – której budowy do dziś nie ukończono – jest potężnie zadłużona. Deweloper pod zastaw mieszkań pożyczył 71 mln zł, z czego ponad połowa obciążała Wierzbową. Firma nie była w stanie spłacić całości zadłużenia. Wtedy jej wierzyciel fundusz Manchester Securities Corporation zażądał od nabywców lokali dopłat – po 3 tys. zł za mkw. Klienci nie byli w stanie spełnić jego żądań. W 2009 r. Leopard został postawiony w stan upadłości.

– Śledztwo w sprawie narażenia klientów na wielomilionowe straty wciąż się toczy. Nikt nie usłyszał zarzutów. Dopiero dostaliśmy od biegłych opinie dotyczące sytuacji finansowej spółki. Analizujemy je – mówi Bogusława Marcinkowska.

Klienci Leoparda starają się dziś walczyć o zmianę prawa. – Chcemy, by klient dewelopera był chroniony. Nie może być tak, że przez działania firmy ludzie tracą dorobek całego życia – mówi jeden z nabywców mieszkań przy Wierzbowej.

Paweł Kuglarz, kancelaria prawna Beiten Burkhardt P. Daszkowski

– Kupującym mieszkania na rynku pierwotnym potrzebna jest ochrona. Właśnie po to, aby nie zdarzały się takie sytuacje, z jakimi mamy do czynienia w przypadku Leoparda, powstaje ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego.

Jeśli jednak przepisy zostaną uchwalone w takim kształcie, w jakim projekt zaakceptowała komisja sejmowa w ubiegłym tygodniu, nowe prawo, tak wyczekiwane od dziesięciu lat, nie będzie skutecznie chroniło nabywców, a dodatkowo może spowodować wzrost cen mieszkań.

Projekt stawia bowiem takie wymagania deweloperom, że z założenia spełnić je będą mogły tylko duże firmy, a mniejsze odpadną z rynku. Oprócz zabezpieczenia w formie rachunku powierniczego przepisy będą wymagały od nich także innego – gwarancji bankowej lub ubezpieczenia. Dla otrzymania gwarancji deweloper musiałby dać dodatkowe zabezpieczenie, np. nieruchomość, której mały i średni deweloper najczęściej nie ma. Tym samym z rynku zniknie konkurencja, a duzi deweloperzy będą dyktować ceny. Typowy deweloper może zaproponować jedno zabezpieczenie: rachunek powierniczy lub alternatywnie gwarancję, ewentualnie ubezpieczenie. Nabywcy to wystarczy, a dewelopera nie wykończy.

Warto też podkreślić, że jeśli posłowie nie połączą prawa o ochronie nabywców mieszkań z regulacją upadłościową, to w wielu przypadkach sytuacja na rynku się nie poprawi. Kupujący nadal będą ostatni w kolejce ze swoimi roszczeniami, gdy firma upadnie.

Potrzebny jest też zapis mówiący o tym, że bank wypłaci ostatnią transzę pieniędzy deweloperowi wtedy, gdy ten przeniesie na nich własność mieszkań bez obciążeń. No chyba że sami nabywcy wyrażą zgodę na te obciążenia. To uratowałoby osoby, które znalazłyby się w podobnej sytuacji jak klienci z Leoparda.

—gb

Przeczytaj więcej o:  Manchester Securities Corporation, deweloper Leopard, leopard, sprzedaż mieszkań z lokatorami, upadłość Leoparda

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

25 maja 2012, piątek

25 maja 2012, piątek





GUS – sprzedaż detaliczna i stopa bezrobocia w kwietniu
Niemcy – indeks nastrojów konsumenckich GfK na czerwiec
USA – indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan
Firmy: Sygnity – ostatni dzień przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji po 21 zł w wezwaniu ogłoszonym przez Asseco Poland; Emperia – ostatnie notowanie akcji z prawem do 56,41 zł dywidendy na papier; wypłata 14 czerwca; Koelner – WZA ws. podziału zysku za 2011 r.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość