REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra

Nieruchomości zagraniczne

Skandal po amerykańsku

Jacek Przybylski 11-10-2010, ostatnia aktualizacja 12-10-2010 07:02

Część zadłużonych domów banki w Stanach Zjednoczonych przejęły, łamiąc przepisy. Sprawę badają prokuratorzy generalni i politycy. Może to być początek największej w historii USA afery na rynku nieruchomości

Zdaniem komentatorów konsekwencje nieprawidłowości położą się cieniem nie tylko na kondycji kredytodawców, ale także całym amerykańskim systemie finansowym. – Instytucje finansowe myślą, że są ponad prawem – grzmiał w telewizji CBS adwokat Roy Oppenheim i podkreślał, że system przejmowania domów dłużników funkcjonuje jak w amoku. Gdy jego klient Xavier Bracco przez ponad 30 dni nie uregulował zaległej raty kredytu hipotecznego, wynajęci przez bank pracownicy siedmiokrotnie próbowali zmienić mu zamki w drzwiach i doprowadzić do przejęcia nieruchomości. Od roku Bracco walczy więc z kredytodawcą, który procedurę zwaną foreclosure próbował przeprowadzić na podstawie niezweryfikowanych dokumentów bankowych.

Podobnych sytuacji są tysiące, możliwe że – setki tysięcy. Z analiz spółki RealtyTrac badającej rynek nieruchomości w USA wynika, że sprzedaż domów zajętych przez banki stanowiła aż 24 proc. transakcji zawartych w drugim kwartale 2010 r. Najczęstszym wykroczeniem, którego mieli dopuszczać się pracownicy banków, było podpisywanie co miesiąc tysięcy dokumentów dotyczących przejmowania domów nie tylko bez weryfikowania danych (np. wysokości zadłużenia), ale w ogóle bez ich czytania. Proceder wyszedł na jaw, gdy pierwsi eksmitowani Amerykanie zaczęli wygrywać sprawy w sądach, zarzucając bankom łamanie procedur. Jeden z bankierów – Jeffrey Stephan – podpisywał miesięcznie nawet 10 tys. dokumentów dotyczących przejęcia zadłużonych nieruchomości.

W niektórych przypadkach brakowało notariuszy, w obecności których powinny być składane podpisy. W innych sprawach podpisy tego samego pracownika banku różniły się między sobą tak bardzo, iż zaczęto podejrzewać fałszerstwo.

Prokuratorzy generalni w kolejnych stanach – m.in. w Teksasie, Karolinie Północnej, Kalifornii, Kolorado czy Massachusetts – zażądali więc od kredytodawców wstrzymania eksmisji, a w niektórych przypadkach zaprzestania sprzedaży przejętych nieruchomości. JPMorgan i GMAC Mortage już w 23 stanach wstrzymały przejmowanie zadłużonych nieruchomości. Bank of America w ogóle zawiesił dokonywanie tych procedur do czasu zakończenia wewnętrznej kontroli.

Zdaniem ekspertów po ponownym rozpatrzeniu części dokumentów bankowcy będą musieli niektórym klientom zaproponować powrót do dawnych domów. Jeśli nie zrobią tego sami, do zwrotu nieruchomości lub wypłaty odszkodowań mogą zmusić ich wyroki sądów. Cytowani przez "Business Week" prawnicy spodziewają się bowiem lawiny pozwów poszczególnych kredytobiorców, a także pozwów zbiorowych.

Prawnicy spodziewają się też problemów z uznawaniem prawa własności części osób, które kupiły domy. – Przez błędy w dokumentacji powstały miliony wadliwych tytułów własności. Będą one utrapieniem przez następną dekadę – twierdzi adwokat Richard Kessler. Komentatorzy obawiają się również kolejnej zapaści na rynku nieruchomości. Klienci mogą się bowiem bać kupować domy przejęte przez banki.

prof. Peter Henning, Wayne State University Law School

W tej chwili jest jeszcze za wcześnie, by móc dokładnie oszacować skalę problemu. W grę mogą wchodzić nawet setki tysięcy domów. Spodziewam się więc fali procesów zarówno ze strony poszkodowanych przez błędy banków, jak i ze strony prokuratorów generalnych. Wątpię jednak, by osoby, które utraciły już domy, teraz je odzyskały. Mogą jednak próbować wywalczyć w sądach jakieś odszkodowania.

Przeczytaj więcej o:  System, afera, foreclosure, instytucja, kredytodawca, kredyty hipoteczne, przejęcia domów, rynek, rynek nieruchomości, skandal, usa

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

KALENDARIUM

25 maja 2012, piątek

25 maja 2012, piątek





GUS – sprzedaż detaliczna i stopa bezrobocia w kwietniu
Niemcy – indeks nastrojów konsumenckich GfK na czerwiec
USA – indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan
Firmy: Sygnity – ostatni dzień przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji po 21 zł w wezwaniu ogłoszonym przez Asseco Poland; Emperia – ostatnie notowanie akcji z prawem do 56,41 zł dywidendy na papier; wypłata 14 czerwca; Koelner – WZA ws. podziału zysku za 2011 r.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość