REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » ekonomia24 » Moje pieniądze » Felieton

Felieton

Wielki zamęt wokół wieku emerytalnego

Michał Zieliński 16-02-2012, ostatnia aktualizacja 16-02-2012 00:08
autor: Karol Zienkiewicz
źródło: Fotorzepa

Można przekazywać więcej pieniędzy emerytom. Ale wtedy trzeba się zgodzić na wyższe podatki, niższe subwencjonowanie innych potrzeb lub wyższy deficyt budżetu

Wiele wskazuje na to, że opozycja nie dopuści do uchwalenia ustawy podwyższającej wiek emerytalny. To niedobrze, bo ustawa jest potrzebna. Ale jeszcze gorsze jest to, że stanie się tak po „dyskusji", w której przeciwnicy proponowanych regulacji posługują się nieprawdziwymi argumentami. A wykorzystywana przez nich metoda, gdyby się upowszechniła, może doprowadzić do niesterowności i paraliżu państwa.

Skoncentrujmy się na dwóch istotnych w tej materii sprawach. Po pierwsze, dotacja budżetowa do FUS jest równa deficytowi budżetowemu. Jest tak od kilku lat. Zatem z czystej arytmetyki wynika, że dotowanie emerytur jest ściśle związane z bieżącym przyrostem długu publicznego.

Nie oznacza to oczywiście, że społeczeństwo nie może przekazywać więcej pieniędzy weteranom pracy. Ale żeby to zrobić, musi się zgodzić na wyższe podatki, niższe subwencjonowanie innych potrzeb lub wyższy deficyt. Tymczasem opozycja równocześnie krytykuje narastający dług i zamiar zmniejszenia obciążeń budżetu poprzez zmiany w systemie emerytalnym.

Po drugie, w Polsce wiek, w którym kończy się pracę zawodową, wynosi tylko 59,3 roku. Jest w Unii najniższy (podobny wskaźnik mają Węgry i Słowacja). Przeciętnie przechodzimy na emeryturę o trzy lata wcześniej niż Niemcy i o cztery lata wcześniej niż Szwajcarzy.

Bardzo osłabia to argument używany namiętnie przez SLD, że „emerytury nie są kosztowne, bo Polacy wcześnie umierają i krótko pobierają świadczenia". Zresztą argument ten opiera się na wielkim kłamstwie.

Leszek Miller spokojnie mówi w telewizji: „średnia wieku mężczyzny w Polsce wynosi 72 lata, a więc po wprowadzeniu tej zmiany, którą proponuje rząd, mężczyzna byłby tylko pięć lat na emeryturze". Rozumiem, że w WSNS przy KC nie uczono podstaw demografii. Ale obok Leszka Millera stała pani Anna Bańkowska, bądź co bądź magister ekonomii i – o zgrozo – była szefowa ZUS. I niestety nie sprostowała informacji, że 72 lata to średnie dalsze trwanie życia noworodka. Tymczasem 67-letni Polak (średnia dla kobiet i mężczyzn) będzie jeszcze żyć (i pobierać świadczenie) przez 192 miesiące, czyli 16 lat. Co więcej, średnie trwanie życia w tym przedziale wiekowym wydłuża się co roku o trzy miesiące, czyli w momencie wprowadzenia reformy będzie o rok dłuższe.

Do kłamstw opozycji trzeba dodać kłamstwo Platformy. Szansa na podniesienie wieku emerytalnego byłaby wyższa, gdyby decyzja ta miała charakter powszechny. Od początku jednak wyłączono służby mundurowe rzekomo ze względu na zasadę praw nabytych. Można jednak podejrzewać, że jest to kosztowne (a służby te chcą jeszcze więcej) kupowanie przychylności jednej grupy zawodowej. Świadczy o tym pozytywny werdykt Trybunału Konstytucyjnego w kwestii pomostówek oraz to, że zmiana wieku emerytalnego w ogóle narusza prawa nabyte.

Na koniec oczywistość. Ludzie zawsze zagłosują za darmowymi obiadami. I to nawet wtedy, kiedy wiedzą, że wszyscy za nie płacą. Jest to logiczne, bo krótkookresowy koszt rozłożony na wszystkich zawsze jest niższy od krótkookresowej korzyści.

Dlatego zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim, który mówi, że wynik referendum jest pewny. Co więcej, jestem pewien, że po tym referendum będą następne. I ostatecznie uchwalimy, że wszyscy są młodzi, piękni, bogaci, a długu publicznego nie ma. A kiedy wszyscy będą zdrowi, będzie można zlikwidować NFZ.

Przeczytaj więcej o:  Leszek Miller, felieton Michała Zielińskiego, referendum emerytalne, ustawa wiek emerytalny, wiek przechodzenia na emeryturę

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500

KALENDARIUM

25 maja 2012, piątek

25 maja 2012, piątek





GUS – sprzedaż detaliczna i stopa bezrobocia w kwietniu
Niemcy – indeks nastrojów konsumenckich GfK na czerwiec
USA – indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan
Firmy: Sygnity – ostatni dzień przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji po 21 zł w wezwaniu ogłoszonym przez Asseco Poland; Emperia – ostatnie notowanie akcji z prawem do 56,41 zł dywidendy na papier; wypłata 14 czerwca; Koelner – WZA ws. podziału zysku za 2011 r.

NASZE SERWISY TEMATYCZNE

Bądź na bieżąco - pobierz RSS

  • ekonomia
  • prawo
  • finanse i rachunkowość
Zamknij

Przeczytaj też: >>