Opinie
Mundurowi muszą pracować dłużej
Podwyższanie wieku emerytalnego trzeba rozłożyć na długi czas. Takie znaczące zmiany dla ubezpieczonych wymagają przygotowania ich samych, pracodawców, służby zdrowia. Chęć osiągnięcia szybkich efektów finansowych nie może być w tym przypadku decydująca – twierdzi rzecznik ubezpieczonych
Dyskusja nad zmianami wieku emerytalnego nie jest czymś zupełnie nowym. Ona toczyła się już od wielu lat. Tylko jej przyczyny były bardzo różne. W początkach lat 70. w Polsce rozpoczęto prace nad skróceniem czasu pracy, bowiem w innych krajach, w tym również bloku Europy Środkowo-Wschodniej, były już wolne soboty, a u nas nie. W materiałach na Zjazd PZPR pokazano do dyskusji cztery warianty skrócenia czasu pracy: skrócenie dnia pracy, skrócenie tygodnia pracy (wolne soboty), wydłużenie urlopów wypoczynkowych i wreszcie obniżenie wieku emerytalnego. W uzasadnieniu wskazywano, że należy rozliczać czas pracy w skali całego życia, a więc każdy z wariantów dałby ten sam rezultat.
Zobacz także » Prawo dla Ciebie » Świadczenia » Emerytury
Wprowadzono stopniowo trzy z wówczas proponowanych rozwiązań. Po pierwsze został skrócony tygodniowy czas pracy: mamy wszystkie soboty wolne, urlopy też są dłuższe, chociażby dlatego, że wlicza się do nich tylko dni robocze. Po drugie, zaczęto obniżać wiek emerytalny. Od 1976 roku wprowadzono możliwość przechodzenia na emeryturę w wieku 55 lat kobietom, mającym staż pracy co najmniej 30 lat , przy czy do stażu pracy zaczęto wliczać przerwy w pracy na wychowanie dzieci (do 3 lat na jedno dziecko, do 6 na więcej niż jedno dziecko), zastąpione od 1981 roku urlopami wychowawczymi. Również w latach siedemdziesiątych przedłużono z 30 do 60 dni okres uprawniający do zasiłku opiekuńczego.
W latach 1982-1983 znacząco rozszerzono liczbę osób objętych prawem do wcześniejszych emerytur z tytułu pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Najliczniejszą grupą z najłagodniejszymi warunkami, bo bez wyznaczonego wieku emerytalnego, byli nauczyciele, czyli głównie kobiety. Warto w tym miejscu przypomnieć, że przeciętny wiek kobiety przechodzącej na emeryturę w całym okresie powojennym do 1978 roku wynosił 61 lat, a mężczyzny – 64,5 lat. Kobiety pracowały przeciętnie ponad minimalny wiek emerytalny, bowiem nie zaliczało się do stażu emerytalnego okresu wychowywania dzieci. Aby nabyć prawo do emerytury musiały mieć co najmniej 20 lat stażu faktycznej pracy, często więc ten staż „zdobywały", kontynuując zatrudnienie w wieku ponademerytalnym.
W latach osiemdziesiątych większość kobiet zaczęła korzystać z emerytury w wieku 55 lat, a mężczyźni z wcześniejszych emerytur branżowych, a przez kilka lat po transformacji ustrojowej – z możliwości przejścia na emeryturę bez względu na wiek przy stażu pracy 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn. Przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę był bliski 55 lat dla kobiet i 57 lat dla mężczyzn.
Likwidując od 2009 roku rozmaite uprawnienia do wcześniejszych emerytur, w zasadzie podnieśliśmy wiek emerytalny dla wszystkich kobiet o 5 lat, jak też dla dużej grupy mężczyzn co najmniej o tyle samo. Poza górnikami i osobami pracującymi na stanowiskach dających prawo do emerytur pomostowych (razem ok. 300 tysięcy pracowników na ponad 15 mln ubezpieczonych w ZUS) ), od 2014 roku nie będzie już przechodzących na emeryturę poniżej ustawowego wieku emerytalnego. W 2010 roku kobieta przechodząca na emeryturę miała średnio 59 lat, a mężczyzna 60,2 lat.
Niektórzy podwyższenie wieku przechodzenia na emeryturę upatrywali we wzroście świadomości ubezpieczonych (wpływ przedłużania okresu pracy na wysokość emerytury), jednak przede wszystkim było to wymuszone tylko zmianą przepisów. W wieku ponad 60 lat na emeryturę przeszło w 2010 r . 7,7 proc. kobiet i 3,2 proc. mężczyzn. Analizując poszczególne lata od 1999 r., kiedy to ustawa wprowadziła zapis, że wiek emerytalny wynosi co najmniej 60 lat dla kobiet i co najmniej 65 lat dla mężczyzn, nie dało się zauważyć dobrowolnego odraczania przechodzenia na emeryturę. Jednak w dwóch ostatnich latach obraz ten mógł być trochę zafałszowany, bo w można było pobierać emeryturę bez rozwiązywania umowy o pracę, więc osoby pracujące w wieku emerytalnym wystąpiły o emeryturę, albo część pracowników pozostała w pracy, chcąc mieć dodatkowy dochód poza pracą.















