REKLAMA
Tutaj jesteś: ekonomia24 » Blogi Ekonomia24

Paweł Jabłoński

Emerytura, głupcze!

Paweł Jabłoński 24-01-2012, ostatnia aktualizacja 24-01-2012 19:15
Paweł Jabłoński
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Paweł Jabłoński

Goniąc za chlebem powszednim, często nie pamiętamy, że warto powalczyć o to, by przejście na emeryturę za wiele lat nie oznaczało dla nas drastycznego zubożenia. A rząd o tym nie będzie nam przypominał.

Przeciętny Polak, przechodząc na emeryturę w wieku 65 lat, dostanie świadczenie w wysokości ok. 30 proc. swoich ostatnich zarobków. To znaczy, że będzie musiał żyć za 1200 zł brutto miesięcznie. Mniej zarabiający dostaną oczywiście odpowiednio mniej. Podniesienie wieku emerytalnego niewiele poprawi tę sytuację.

Na szczęście ubiegłoroczna dyskusja o systemie emerytalnym rozpropagowała wiedzę o czekających nas niskich emeryturach. Coraz więcej Polaków decyduje się więc na dodatkowe oszczędzanie na czasy biednej starości. Ale mimo to ciągle ci, którzy oszczędzają, stanowią margines, a odłożone przez nich pieniądze są nazbyt małe, by poprawić w widocznym stopniu ich przyszłe emerytury.

W interesie państwa powinno być więc prowadzenie kampanii reklamującej oszczędzanie na starość prawdziwych pieniędzy, a nie papierowych zapisów w ZUS. Jeżeli dotychczasowy system ulg podatkowych okazał się zbyt mało skuteczny, to powinno się go jeszcze uatrakcyjnić. Warto się zastanowić nad połączeniem obu dobrowolnych form oszczędzania (IKE i IKZE) w jedną, w której będzie się odpisywać od podstawy opodatkowania wpłaty na fundusz, a potem wypłaty nie będą opodatkowane.

Ponieważ się okazało, że państwa nie stać na system emerytalny, w którym odkładamy do funduszy emerytalnych ponad 7 proc. zarobków, to trzeba ludzi zmusić do odkładania na starość. Każdy Polak, który za<\!f> 20 – 30 lat otrzyma godziwą emeryturę z zaoszczędzonych samodzielnie pieniędzy, to dla budżetu ulga, bo nie będzie dzięki temu domagać się podwyżek świadczeń z pieniędzy podatników.

Nic na to jednak nie wskazuje, aby państwo chciało przypominać Polakom o grożących im niskich emeryturach. Każda złotówka, która nie trafia na rynek, ale do funduszy, dziś nie nakręca zakupów i nie przysparza budżetowi podatków. Nie służy więc bieżącym interesom rządu. Jednak mimo trudnej sytuacji finansów publicznych rząd powinien przypominać nam o odkładaniu na starość. Jeżeli on tego nie uczyni, to o wysokości przyszłych emerytur będzie decydować liczba demonstrantów przed Sejmem.

Przeczytaj więcej o:  IKE, IKZE, emerytura, oszczędności

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500