REKLAMA

Waldemar Grzegorczyk

Grzegorczyk: Lubin wkracza na giełdę

Waldemar Grzegorczyk 01-02-2012, ostatnia aktualizacja 01-02-2012 19:36
źródło: ROL

Spekulacja na giełdzie kusi zwykle ryzykantów liczących na szybki zarobek. Żeby spekulować, trzeba mieć pieniądze, najlepiej takie, których strata mocno nie zaboli

Władze Lubina najwyraźniej uznały, że mają już wystarczająco dużo pieniędzy na wszystkie powierzone im zadania i mogą sobie pozwolić sobie na zakup akcji KGHM.

Dzięki KGHM, który ma siedzibę właśnie w Lubinie, jest to jedna z najbogatszych gmin w Polsce. Do samorządowej kasy wpływa nie tylko część podatku od zysku przedsiębiorstwa, ale przede wszystkim od dochodów mieszkańców. A dzięki wysokim płacom w KGHM średnia zarobków w Lubinie również należy do najwyższych w Polsce. Doskonale rozumiem więc obawy władz Lubina wobec planów wprowadzenia podatku od wydobycia miedzi. Tyle tylko, że nowa danina wpływów do gminnej kasy nie zmieni, bo podatek nie będzie kosztem, więc dochody z CIT i PIT pozostaną takie same.

Dlatego władze miasta, walcząc o zablokowanie podatku miedziowego, używają innego argumentu. W ich opinii danina wydrenuje koncern z gotówki, nie będzie więc mógł on inwestować w lubińskie kopalnie, które za kilka lat upadną, co będzie katastrofą dla regionu. To tłumaczenie pełne jest hipokryzji. Po pierwsze, KGHM już teraz ma poważne plany zakupów złóż i spółek wydobywczych w innych krajach i na to ma iść lwia część jego wydatków inwestycyjnych. Po drugie, władze miasta nie protestowały, kiedy związki zawodowe w KGHM żądały wysokich podwyżek. Zarząd spółki zawsze tłumaczył, że nie może spełnić żądań, bo potrzebuje pieniędzy na  inwestycje. No, ale przecież po podwyżkach wynagrodzeń gminna kasa miała większe wpływy z PIT, więc kto by w tej sytuacji myślał o jakichś tam inwestycjach KGHM...

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

Komentarze

Dodaj komentarz

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany Załóż konto|Zaloguj się

Pozostało znaków: 2500