Opinie i komentarze
Musimy pracować dłużej
Jako społeczeństwo żyjemy coraz dłużej. Musimy więc dłużej pracować, aby nasze emerytury wystarczyły na mniej aktywną część życia
Dyskusja na temat wysokości wieku emerytalnego nie jest łatwa, najważniejsze bowiem argumenty nie są intuicyjne. W PRL, w starym systemie emerytalnym, sprawa była dość jasna. Państwo gwarantowało określony poziom emerytury, a im wcześniej udało się na nią komuś przejść, tym więcej zyskiwał. Na wysokość emerytury staż pracy miał bowiem niewielki wpływ. W państwie, które udawało, że płaci, trzeba było też udawać, że się pracuje. Ucieczka na jak najwcześniejszą emeryturę była z punktu widzenia przeciętnego obywatela uzasadniona i racjonalna. Dałem przykład PRL jako skrajny, ale w większości krajów rozwiniętych dominował system, w ramach którego obiecywano konkretny poziom emerytury, nieuzależniony od poziomu wpłaconych składek. Jeśli był on w znikomym stopniu zależny od stażu pracy, naturalnie zachęcał do wcześniejszego przejścia na emeryturę. Długi okres funkcjonowania takich rozwiązań emerytalnych wytworzył odpowiednie zachowania społeczne i postawy. Choćby taką, że kobiety wcześniej przechodzące na emeryturę zajmowały się wnukami, nie wspominając o głębokim przekonaniu, że niski wiek emerytalny neutralizuje bezrobocie wśród młodych. Zauważmy, że potrzeba zajmowania się wnukami wynikała głównie ze słabości rozwiązań w zakresie zarówno opieki nad małym dzieckiem (brak odpowiedniej liczby przedszkoli), jak i elastycznych form zatrudnienia dla kobiet.






