Spadki
Poszukiwanie oszczędności może być trudne
Nikt nie prowadzi bazy danych, za pośrednictwem której można by sprawdzić, gdzie bliska nam osoba ulokowała pieniądze. Trzeba to ustalić na własną rękę. Jeśli w umowie z instytucją finansową zostaliśmy wskazani jako uprawnieni do podjęcia środków, przynajmniej ich część dostaniemy bez postępowania spadkowego
Według szacunków na kontach w bankach, funduszach emerytalnych, inwestycyjnych, firmach ubezpieczeniowych i domach maklerskich znajduje się ok. 2 mld zł, o których ich właściciele zapomnieli albo w ogóle nie wiedzą o ich istnieniu. Kwota ta może być nawet wyższa. Żadna instytucja nie prowadzi niestety takich statystyk.
„Zapomniane” pieniądze to najczęściej oszczędności osób zmarłych, którymi z różnych przyczyn nie interesują się spadkobiercy. Bank czy fundusz emerytalny nie wie, kto z ich klientów umarł, dopóki taka informacja nie zostanie dostarczona. Raz założona lokata może być odnawiana w nieskończoność albo pieniądze są przekazywane na wcześniej podany rachunek i leżą tam bardzo długo.
Podobnie jest z oszczędnościami w funduszu emerytalnym, funduszach inwestycyjnych czy na rachunku maklerskim. W OFE czy w towarzystwie ubezpieczeniowym (w przypadku polisy ze składką jednorazową) pieniądze wciąż są inwestowane, choć nowe składki już nie wpływają.
Szukaj, gdzie się da
W jaki sposób można odnaleźć pieniądze po osobach zmarłych? Możliwości jest kilka, ale trzeba przygotować się na trudności. W takich sprawach nie pomaga ani Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ani rzecznik ubezpieczonych, stowarzyszenia instytucji finansowych czy Komisja Nadzoru Finansowego. Nie istnieje też żadna baza danych.
– Nie mieliśmy do tej pory sygnałów od klientów, którzy po śmierci bliskich próbują odnaleźć pieniądze w systemie finansowym. Jeśli stan majątku zmarłego nie jest dokładnie znany, spadkobiercy powinni zacząć od przejrzenia korespondencji z podmiotami finansowymi, wydruków z rachunków, umów itp. Gdy mamy już postanowienie sądu o nabyciu spadku, mamy prawo udać się np. do banku i poprosić o informację na temat środków zgromadzonych przez zmarłego. Jest to najszybsza i najprostsza metoda – radzi Katarzyna Biela z Komisji Nadzoru Finansowego.
Obowiązuje tajemnica
Większość instytucji finansowych przynajmniej raz w roku wysyła klientom korespondencję. Warto zwrócić na nią uwagę. Jeśli jej brakuje, pozostaje bardziej pracochłonne rozwiązanie.
– Dwa lata temu zgłosiła się do nas pani, która próbowała ustalić, w którym towarzystwie jej zmarły mąż mógł mieć polisę na życie. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to wysłać jej wykaz wszystkich ubezpieczycieli. W zasadzie powinna się zwrócić w tej sprawie do wszystkich towarzystw – mówi Krystyna Krawczyk z Biura Rzecznika Ubezpieczonych.
Jednak wysyłanie listów z prośbą o odpowiedź na pytanie, czy konkretna osoba ma w danej instytucji rachunek i czy znajdują się na nim środki, będzie mało skuteczne. Instytucje finansowe nie ujawniają bowiem informacji o oszczędnościach swoich klientów. Mogą to zrobić tylko wówczas, gdy udowodnimy swoje uprawnienia. Powinniśmy więc okazać stosowny dokument (np. orzeczenie sądu).
Najlepiej zadecydować samemu
W poszukiwaniu pieniędzy po zmarłym pomagają np. kancelarie prawne, oczywiście odpłatnie. Gdy spadek jest duży, taki wydatek ma uzasadnienie.
Sprawa jest dużo prostsza, gdy o dziedziczeniu pomyślimy od razu przy zakładaniu rachunku i deponowaniu pieniędzy. Podpisując umowę z funduszem emerytalnym, inwestycyjnym czy z towarzystwem ubezpieczeniowym, można wskazać osoby uposażone, czyli te, które będą miały prawo do zgromadzonych oszczędności. W przypadku banków należy wydać dyspozycję na wypadek śmierci. Takie zabiegi bardzo przyspieszają procedury.
Jeśli tego nie zrobimy, oszczędności wchodzą w skład masy spadkowej. Należy wtedy wnieść sprawę do sądu o nabycie spadku. Wszelkie działania można podejmować dopiero po otrzymaniu sądowego dokumentu.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
Rozwiązania proste i skuteczne
Aby bliscy nie mieli problemu ze znalezieniem naszych oszczędności, powinniśmy:
- przechowywać dokumentację i korespondencję z instytucjami finansowymi,
- informować najbliższą rodzinę o lokatach bankowych, inwestycjach, ubezpieczeniach, oszczędnościach w OFE,
- przekazywać najbliższym informacje, z kim załatwiamy sprawy finansowe (agent ubezpieczeniowy, doradca finansowy itp.),
- przy podpisywaniu umów z instytucjami finansowymi wskazywać uposażonych i beneficjentów; należy pamiętać o aktualizowaniu ich danych teleadresowych,
- jeśli rodzina nie wie, w jakiej firmie zmarły był ubezpieczony, do którego OFE należał, czy kupował jednostki funduszu inwestycyjnego, warto zadbać o odbieranie korespondencji kierowanej do tej osoby. Wiele instytucji finansowych raz w roku wysyła do klientów informacje o stanie ich konta.















